|
Blog > Komentarze do wpisu
Rynek pracy
Jaka¶ notka sprzed 5 lat... Znajomy przys³a³ mi dziwne zdjêcie, na którym jedna pani, wcale nie wygl±daj±ca na kartofla, by³a w mundurku, a jeden pan, bynajmniej nie zepsuty, by³ w³o¿ony do worka od ¶mieci. Nic z tego nie rozumia³em, wiêc on wyja¶ni³, ¿e w Bieszczadach pracowa³o trzech Siouxów, którzy uczyli naszych pograniczników tropienia le¶nych nielegalnych spacerowiczów. Od razu wyobrazi³em sobie, ¿e arabscy poganiacze osio³ków mogliby nauczaæ m³odych polityków drogi do ¿³obu. A ekonomi¶ci mogliby zatrudniæ budowniczych z Mali, ¿eby ich nauczyli jak siê robi porz±dne zamki z piasku. I z b³ota. poniedzia³ek, 29 wrze¶nia 2008, andsol-br
TrackBack
Komentarze
ffamousffatman
2008/09/29 09:50:12
To jeden z tropicieli z jednostki Shadow Wolves z U.S. Department of Homeland Security. Z tego, co wiem byli dwa razy (tzn. o dwoch pobytach wiem) ze szkoleniami w Polsce i niekoniecznie Sjuks (chociaz co najmniej jeden z nich byl, w szeroookim znaczeniu, Sjuksem).
2008/09/29 11:27:19
Polski rz±d nie musi zatrudniaæ nikogo, poziom prymitywizmu osi±gn±³ ju¿ dawno :)
2008/09/29 12:06:29
A ja w³a¶nie wróci³em z Bieszczadów i ¿adnego Sjuksa nie widzia³em :(
2008/09/29 12:43:19
Czajnik
bo jak wiadomo...Indianie s± mistzrami kamufla¿u;) ...oni Cie pewnie widzieli... ;)
Go¶æ: Wiechu., ici2.internetdsl.tpnet.pl
2008/09/29 14:25:38
Kiedy¶ uczono tropienia w harcerstwie. Ale jak Jacek K. z harcerzy zrobi³ walterowców, to zamienili tropienie ¶ladów w trawie i ¶ció³ce na tropienie ¶ladów wra¿ej ideologii.
Tak i zabrak³o tych co po z³amanym ¼d¼ble trawy potrafili odgadn±æ p³eæ i wzrost pozostawiaj±cego ¶lad. A po drugich pozosta³y ¶lady; nawet widaæ je do dzi¶ . Wiechu. 2008/09/29 16:10:10
A ja nie rozumiem, jak mo¿na tropiæ w czapce. Przecie¿ co siê cz³owiek schyli, to mu czapka spada.
2008/09/29 21:08:51
Kwiku, no co Ty, pani porucznik schylaj±ce siê w lesie - przed czym, przed krasnoludkami?
Ale na powa¿nie, zachowalo mi siê to w pamiêci (biologicznej i komputerowej) nie dla kpinek a dlatego, ¿e jest tu naprawdê ciekawy element. Wygl±da na to, ¿e Ffamousffatman co¶ wie o tej sprawie, mo¿e to tego poziomu siê dogryz³. No bo idea importowania Siouxa czy Papaga (a cio to??) jest ciekawa ale niewyobra¿alna w ¶wiecie formularzy i biurokracji. Wiêc kto¶ co¶ wiedzia³, co¶ mu siê pokojarzy³o, komu¶ innemu powiedzia³, ten inny podj±³ jak±¶ decyzjê... Bardzo jestem ciekaw jak do tak niestandardowej opcji dotarli - no w³a¶nie, gdzie, w MSZ-cie? Gdyby ministerstwa by³y prywatnymi firmami taki pomys³ bylby ³atwiejszy do zrealizowania... 2008/09/29 22:20:42
Zawsze mi siê wydawa³o, ¿e bli¿si s± nam Apacze ;-(
A taki dowcip mi siê przypomnia³ okazj±. Otó¿ do panienki siedz±cej na parkowej ³aweczce zaczytanej w kolorowym czasopi¶mie przysiad³ siê jegomo¶æ. - Có¿ pani tam czyta? zapyta³. Ona na to: A pisz± tu, ¿e najlepszymi kochankami na ¶wiecie okazuj± siê ¯ydzi i Indianie. On, uchylaj±c kapelusza: Szanowna pani pozwoli, Mosze Winnetou. 2008/09/30 00:21:04
@czajnik75: Sjuks jak kot Schroeddingera, dopoki sie go nie zlapie, to raz jest a raz go nie ma a i tak, jak sie go zlapie, po chwili zostaje tylko piorko w lapie.
2008/09/30 00:22:35
@Go¶æ: Wiechu., ici2.internetdsl.tpnet.pl: Dowcip u wasci jak pocisk z IS-4 albo i 7).
2008/09/30 01:42:28
Ufff, to by³em bardzo zacofany w antropologii. Ju¿ wykuwam na pamiêæ: Tohono O'odham, Tohono O'odham ... i z takim plemiennym dziedzictwem pozwolili mu obejmowaæ nasz± blondynke porucznika??
|
|