S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Pentagon, model 2008

Wiedeñski artysta Kurt Hofstetter (instalacje, wideo, rze¼ba) jest jednym z nierzadkich plastyków, którzy oddaj± matematyce wiêcej serca ni¿ wielu studentów matematyki. Szczególn± sympatiê ma dla liczby φ (z³oty podzia³: dziel odcinek na dwie czê¶ci, proporcja ca³o¶ci do wiêkszego ma byæ ta sama co wiêkszego do mniejszego) i sta³ siê specjalist± w konstruowaniu go. Robi to tak zrêcznie, ¿e wyszed³ poza rolê laika hobbisty i sta³ siê autorem przyczynków drukowanych... no, to stary sposób mówienia. Powiedzmy poprawniej: upowszechnianych w elektronicznym wydawnictwie Forum Geometricorum. Pisemko ma swoje plusy i nieplusy, ale nie muszê przejmowaæ siê tu ca³o¶ci± jego sensu gdy chcê powiedzieæ o cyklu piêciu uwag Hofstettera, wszystkie one: 1 , 2 , 3 , 4 , 5 s± w formacie pdf.

Troszeczkê to przypomina opowiadanie Woody Allena o tym jak Lord Sandwich wymy¶la³ swój sandwich, bo pierwsze trzy konstrukcje, z lat 2002, 2003, 2004 nie w pe³ni zadawala³y twórcê (u¿ywa³ linijki i cyrkla) ale usi³owanie z roku 2005 jest w istocie nie do przebicia: piêæ ruchów „zardzewia³ego” cyrkla i φ stoi jak ¿ywe. Chodzi o to, ¿e wszystkie okrêgi maj± ten sam promieñ, wiêc mo¿na sobie wyobraziæ, ¿e cyrkiel s³u¿y tylko do jednego typu kó³ka, bo zardzewia³.

Minê³y jeszcze trzy lata i ten fi-entuzjasta u¶wiadomi³ sobie, ¿e za pomoc± 13 ruchów owego zardzewia³ego cyrkla potrafi skonstruowaæ klasyczny symbol powi±zañ matematyki, sztuki i religii, regularny pentagon czyli piêciok±t. Oto jego obrazek do którego dotar³ w tym roku:
kopia ilustracji z publikacji  5

Wszystko jest do¶æ proste je¶li wiesz jak na pocz±tkowym czerwonym odcinku usytuowaæ punkt G. To w³a¶nie potrafi³ osi±gn±æ w swojej konstrukcji z 2005 roku. Poniewa¿ jego publikacja nie wyja¶nia czê¶ci rachunkowej, a zabieraj±c siê do tego od z³ego koñca mo¿na uwik³aæ siê w niemi³ych (a zbêdnych) komplikacjach rachunkowych, poka¿ê tu na trzech ilustracjach, ¿e w istocie G jest dobre, tylko nie wiem czemu nazywa siê tu punktem G, ale mo¿e sam autor to zainteresowanym wyja¶ni.

A wiêc jego konstrukcja jest taka: u¿ywa niebieskiego odcinka dla zakre¶lenia nim dwóch okrêgów (czarne). Dziêki temu mo¿e go podzieliæ na pó³ i w owej po³owie osadziæ centrum trzeciego okrêgu o tym samym promieniu (linia i okr±g zielone). A ostatnia (czerwona) linia wyznacza ów punkt, który mo¿e tu ¿yæ bez jednoliterkowego imienia.
konstrukcja z publikacji 4
Nie chcê zagrzebaæ siê w rachunkach z u³amkami, wiêc przyjmê, ¿e pocz±tkowy (niebieski) odcinek mierzy 4. No i kolejny rysunek mówi co ma do powiedzenia.

wyja¶nienie sk±d siê bior± wymiary linii

A reszta to elementarz geometrii - dwa pierwiastki z 3 to wysoko¶æ trójk±ta równobocznego z bokiem 4, pierwiastek z 15 pojawia siê dziêki twierdzeniu Pitagorasa (pozosta³e boki mierz± 4 i 1) i rachunki id± bezbole¶nie.
rozrysowanie elementów dwóch trójk±tów podobnych
Oczywi¶cie dwie konstrukcje, które poda³em tu kiedy¶ (druga z nich, jak ju¿ pisa³em, nie wydaje mi siê u¿ywana w podrêcznikach, choæ nie warto wyobra¿aæ sobie, ¿e jest oryginalnym przyczynkiem do zabawy) i które ³atwo odnajdziesz w moich archiwach, s± te¿ dobre, ale ka¿da z nich ma trochê odmienny cel. Celem Hofstettera by³o ograniczenie u¿ywanych narzêdzi do absolutnego minimum i bardzo ³adnie sobie z tym poradzi³.

 

PS.(21/IX, 20:22) Jurek Kocik w³a¶nie dosy³a mi uproszczenie tej konstrukcji. Maj±c φ trzeba jeszcze 4, a nie 8 ruchów:

uproszczenie konstrukcji Hofstettera

niedziela, 21 wrze¶nia 2008, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/09/21 12:11:25
Czy z³oty podzia³ jest szczególnie estetyczny i godny entuzjazmu innego ni¿ matematyczny? Sam w±tpiê od czasu gdy mam panoramiczny monitor, wcale nie jest estetyczny (by³ za to tani). Na poparcie mych w±tpliwo¶ci: Misconceptions About the Golden Ratio (do¶æ du¿y PDF, ca 2 MB).
-
2008/09/21 14:18:04
Choæ daleko od domu to jednak ci±gle ¶ledzê zapiski Andsola i wyczekujê tych matematycznych!.
Zawsze mnie ciekawi³o jak autorzy dochodzili do takich konstrukcji. Muszê poszukaæ na podanej stronie, mo¿e co¶ tam autor zdradzi.
Cofion cynnes a Cymru! (mam nadziejê, ¿e to dobrze napisa³em :)
-
2008/09/21 16:02:07
@Fredf: ¿ycie pokara³o Ciê nauk± walijskiego? Llllyllylllllllyll to you!

Nie, Kurt Hofstatter nie jest gadatliwy. Jest silniejszy w rysunkach :)

@Kwik: gratulujê niezale¿no¶ci os±dów i p³yn±cej st±d odwagi, która Ci pozwala zw±tpiæ w boskie pochodzenie fi. Wprawdzie powinno to byæ obowi±zkiem wszyskich my¶l±cych ludzi, ale mody s± silniejsze i gdy kupa ludzi demonizuje 666 czy ubóstwia fi, ³atwo wdaæ siê w to nie wiedz±c kiedy.

Oprócz klasyka Markowsky'ego s± te¿ dobre uwagi Keitha Devlina, staraj±cego siê miarkowaæ ten nadmiar czci dla sympatycznej i nieco natrêtnej liczby.

W Sieci fi jest prawie tak uwielbiana jak Paris Hilton, ale zawsze podejrzewa³em, ¿e chrapie. Odrzuca³o mnie od argumentacji bosk± estetyk± tak wpychanie tu bogów jak i estetyki. Poczucie piêkna to przecie¿ kultura... O tych ulubionych wymiarach prostok±tnych obrazków powiedzia³bym: po³udniowa Afryka rozwija³a poczucie kolistej estetyki (kszta³t wiosek), a ornamenty robi³o siê na elipsowatych tarczach. W muzu³mañskiej Afryce i Azji obrazkami s± ¶ciany a nie prostok±ty. W Japonii czytanki by³y spisane na zwojach, które s± do¶æ d³ugimi prostok±tami. Krótko mówi±c, niewiele znaj±c ¶wiata, pliszka gada³a co wiedzia³a i Boga na ¶wiadka przyzywa³a :)
-
2008/09/22 00:41:00
Dziêki za link do Devlina, za niezas³u¿one komplementy te¿. Nie przeczyta³em jeszcze ca³ego Devlina, ale zdanie o historii tak dobrej, ¿e a¿ odpornej na fakty, na pewno zapamiêtam: "But with such a wonderful story (...) the facts have had little impact".

Estetyka jest fascynuj±ca. Nie da siê zbyæ idiotyzmem o niedysputowalnych gustach. Co¶ w tej Paris Hilton musi byæ, nawet je¶li chrapie i krzyczy przez sen, ¿e chce podgardlanki.
-
2008/09/22 11:13:22
Andsol:
A¿ tak to nie.... chodzê gapiê siê na dwujêzyczne napisy wiêc siê trochê zainteresowa³em ale ¿e jestem raczej antytalentem jêzykowym to nie mam zamiaru siê w to zag³êbiaæ. Ale to ciekawa kultura i skomplikowana historia warto to trochê poznaæ bo ¿yj±c od siebie stosunkowo niedaleko nic o sobie nie wiemy, wy³±czaj±c oczywi¶cie prof. Davisa!
:)
-
2008/09/22 15:55:08
Poniewa¿ nie tylko ¶wiêci garnki lepi±, postanowi³em te¿ spróbowaæ i co¶ wykombinowaæ...
Na razie jest to konstrukcja J. Kocika, tylko do³o¿y³em w niej trochê wstêpu pod has³em "sk±d wzi±æ ten z³oty podzia³ odcinka", wynik mo¿na zobaczyæ po klikniêciu w link poni¿ej:
fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ej/ve/xdik/L6KsaM3Un2hJPwO2pB.jpg
-
2008/09/22 18:14:08
@Fredf: owszem, bardzo to sympatyczne. I nie powinno siê tu skoñczyæ, zainteresowani powinni wierzyæ w swoje si³y. Je¶li jest ponad 400 ró¿nych dowodów twierdzenia Pitagorasa, to czemu mia³aby byæ jedna jedyna standardowa konstrukcja pentagonu? To nie komunizm, to matematyka!

Aha, przy liczeniu ilo¶ci kroków w Twoim obrazku nie zapomnij, ¿e wystawienie k±ta prostego (ten odcinek o d³ugo¶ci 1, do góry) kosztuje parê ruchów...
-
Go¶æ: Wiechu, ici2.internetdsl.tpnet.pl
2008/09/23 00:59:37
Dodam do tego, ¿e poszukiwanie pierwiastka drugiego stopnia z 5 i dodanie doñ 1, wymaga te¿ kilku ruchów, ale mo¿na tê ilo¶æ zminiejszyæ stosuj±c konstrukcjê np tê : www.naucz31.republika.pl/zodcin.html (konstrukcja podzia³u) .
Ja to zrobi³em ju¿ wczoraj. ( uwierzcie mi na s³owo harcerza ).
Muszê zauwa¿yæ, ¿e elegancko wygl±daj±ca konstrukcja JK, opuszcza problem pt. znajd¼ dwa punkty z³otego podzia³u odcinka AB bez którego reszta konstrukcji jest nie mo¿liwa.

Wiechu
-
2008/09/23 02:30:07
Wie¶ku, to nie jest zmniejszenie, bo tam te¿ trzeba skonstruowaæ k±t prosty. Konstrukcja ze ¼ród³a, które podajesz, to w³a¶nie bardzo klasyczna i znana i fajna, ale miêdzy autorem tamtej strony a mn± s± drobne rozbie¿no¶ci techniczne: w moim tek¶cie dla szerokiej (wiêc o nieznanym stopniu przygotowania i zainteresowania) publiczno¶ci nie wstawi³bym po og³oszeniu zadania bloku 13 linii, z których tylko 3 pos³uguj± siê jêzykiem polskim - by po dwóch rysunkach dorzuciæ 12 linii czystych rachunków. Na dobitkê, co widzê jako najwa¿niejsze (odró¿nienie pojêcia "podzia³u", symbolu "fi" oraz wykazania co to za liczba) nawet nie jest wspomniane.

Ale oczywi¶cie wszystko to jest jak najbardziej poprawne :)

Co do konstrukcji Jurka, jest jasne, ¿e zak³ada on u¿ycie rezultatu Hofstettera (podzia³ w piêciu ruchach), a drugi punk to przeniesienie otrzymanego odcinka (AG_1) pocz±wszy od punktu B.