|
Blog > Komentarze do wpisu
O szybkiej naprawie świata
Wpis ten został zainspirowany rozmową ze Stefanem oraz wspomnieniem jakichś urywków z „The Distant Mirror” Barbary Tuchman. Rzecz w rozwiązaniu kłopotów banków z USA, gdzie nie idzie o pięćdziesiąt miliardów dolarów ani o siedemset, ale o cztery biliony, a Stefan na liczbach się zna i na temacie też. Otóż gdy wypłacalność stawała się fikcją, arystokracja średniowieczna czy też kościelni dostojnicy podjudzali (etymologia słowa oczywista) tłuszczę, motłoch wdzierał się do dzielnicy żydowskiej gdzie żyli wierzyciele, mordowali ich, wynosili nieco mebli i łyżek i likwidowali przy okazji dłużnikom ich długi. Po paru latach obiecywało się poprawę, nadawało przywileje nowej grupie Żydów i można było życie utracjuszy kontynuować jak gdyby nigdy nic. Kto włożył do banków pieniądze? Emeryci? No to huzia na nich! Zidentyfikować ich większe zgrupowania, gdzieś na Florydzie, Chesapeake Bay czy w Kalifornii – i do roboty. Nie, dziś nie ma potrzeby wyrzynać ich, wystarczy zaniknąć z ich prawnym istnieniem, zrobić jakiś „pyk” i nie będzie danych, że istnieją i że coś mają. I ogłosić wielki narodowy plan cudownych oszczędności, gwarantowanych przez Fed i Bahrain. Szczęśliwość wróci do cywilizowanego świata. Chociaż stare, to dobre rozwiązania nie są złe. Aha, nie mam potrzeby wdawać się w szczegółowe analizy szczegółowych poczynań jeśli instytucja ogłasza ogólny i oficjalny dowód choroby umysłowej. Nierzadko tu wydrwiwam głupotę czy nieuczciwość firm opartych na schematach piramid, bo rachunek procentów złożonych czyli kolejnych elementów postępu geometrycznego nie jest związany z Albanią, Herbalife czy innym Amwayem, procenty od procentów liczono już za czasów Hammurabiego. I rozumienie ich jest zafajdanym obowiązkiem stojącego najniżej w biurowej hierarchii ekonomisty. Więc jeśli centralne instytucje USA planując cokolwiek – jest zupełnie bez znaczenia co niby – co ma trwać przez wiele, wiele lat udają, że nie wiedzą, że 4% rocznie może być dobre przez kilka lat ale nie na zawsze, albo kpią ze swych obywateli albo same są kpiną na światową skalę. Bo coroczny przyrost 4% po dziesięciu latach jest przemnożeniem początkowej wielkości przez półtora, po pięćdziesięciu latach przez siedem, a po stu latach przez pięćdziesiąt. Więc jeśli mówi się: „taki to a taki rynek będzie miał roczną stopę wzrostu 4%” i nie dodaje się: „a za pięć lat nie mamy pojęcia jak to się zachowa, ale proces musi się wyhamować” to znaczy, że bez pytania o zgodę wpisało się swoje społeczeństwo do odegrania roli w filmie o lemurach. niedziela, 28 września 2008, andsol-br
TrackBack
Komentarze
Gość: stefan, 80-44-171-80.dynamic.dsl.as9105.com
2008/09/28 10:53:19
W samoobronnym odruchu emeryta przed interwencją w moje z trudem uciułane grosze, pozwolę sobie zasugerować inne źródło finansowania trylionowego zadłużenia: kościioły, których ołtarze, skarbnice, klasztory i posiadłości kapią czystym złotem i są warte więcej niż zadłużenie banków świata. Watykan jest już rzekomo w tarapatach finansowych (cienie Marcinkusa się kłaniają), ale kto ma go ratować? no, może O.Rydzyk i to byłaby piękne rozwiązanie - Watykan w łapach redemptorysty wzamian za przeniesienie Watykanu do Torunia. Jestem niepoprawnym marzycielem, ale mam dość tych rzadów ignorantów, spekulantów i oszustów, którzy pogrążają resztę świata w bagno swojej nieudolności. Czy nie dojrzewamy szybko do jakiejś Rewolucji?
2008/09/28 14:58:37
Na marginesie mojej sugestii o KK, interesujący link do filmu o układach między sycylijską mafią i Watykanem news.bbc.co.uk/1/hi/entertainment/film/1862598.stm
2008/09/28 15:45:00
Gdyby nie ociągał się tak z odejściem w zaświaty, apb. Marcinkus mógłby zostać wyświęcony razem z Josemaría Escrivá . JPII bardzo go cenił.
Mam tylko zastrzeżenie do tych "mafia-tainted money". A które pieniądze dzisiaj po przejściu przez banki nie są skażone przez bandziorów czy przez narkotyki? Jeśli to są interesy idące w grube miliardy, to przecież złoczyńcy nie noszą tego w woreczkach...
Gość: kwik, ckd194.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/09/28 19:25:02
Ale właśnie na tym polega pranie brudnych pieniędzy. Wchodzą "mafia-tainted" albo inaczej zbrudzone, po przejściu przez bank wychodzą czyste.
Gość: , 80-121-53-9.adsl.highway.telekom.at
2008/09/30 00:24:36
zważywszy powagę sytuacji powiem, że dowolna akcja jest lepsza niż jej brak. ;)
2008/09/30 00:32:58
Na pohybel wszechswiatowej lichwie, emerytom i Embraerowi! Wy nam kawe, my wam samoloty a nie, ze sie porobilo, wy nam kawe, wy nam samoloty!
2008/09/30 01:27:03
@Krzysztof (czyli Gość): no dobra, ale żeby tak od razu lekką rączką wykupić kumpli za 700G$? I w dodatku, gdzie proces o niekompetencję? Szef narodu i nie wiedział co za witches brew się tam warzyła?
@Ffamousffatman: jak dobrze pójdzie, to kawę, samolociki i oprogramowanie komputerowe... Tylko czytający nieciekawe teksty informatyczne wiedzą jak bardzo Brazylia jest skomputeryzowana. 2008/09/30 09:34:02
jak kolesiom teraz nie sypniemy 700 mld to mamy dramatyczna recesję światowa, a jej koszta będą wielokrotnie wyższe.
A oburzony na tych wrednych spekulantow jestem też - czytałeś mojego posta. Utopić ich aby za chwilę samemu zatonąć jednak nie chce |
|