|
Blog > Komentarze do wpisu
Mężczyźni to świnie
Dora wierzyła, że była jego wielką miłością. To chyba była prawda, ale nie cała prawda. Resztę jej odkryła kiedyś po wspięciu się na czwarte piętro w jego kamienicy. Zastukała, on otworzył, ale zmieszany i półnagi zagradzał wejście, czego nigdy przedtem nie robił. W środku jakiś głos wywiadywał się kto tam przyszedł, misiu. Dora bez słowa obróciła się i zaczęła schodzić. Ale na drugim piętrze postanowiła, że to nie mogło tak zostać. Zawróciła, jeszcze raz zastukała, a gdy on, bardzo zdziwiony, znowu jej otworzył, strzeliła mu w pysk i teraz już z lżejszym sercem zeszła na ulicę. Na szczęście stamtąd było niedaleko do domu Ludka, a on z pewnością nie miał nikogo oprócz niej.
wtorek, 02 września 2008, andsol-br
TrackBack
Komentarze
mleczny_joachim
2008/09/02 00:30:26
Pewnie bym polemizował w tym temacie gdybych jo wiedział, co znaczy polemizować, ale za to zabiore zdanie, że świnie to so baby, bo po cholere łaziła gdzie nie trzeba skoro ma gdzie co inszego? No po co? No po co chopa narażać na stresy? Czy to nie świństwo jest?
2008/09/02 01:51:30
Joachimie, jeśli Ty, człowiek Wsi, nie wie co to pole, mizujmy tę sprawę i mówmy o czymś
innym. Na przykład, że jak świnia spotyka swego knura z inną świnią, nigdy nie chrząka, że on zmężniał... 2008/09/02 08:44:30
U śwniniów to jest prosto, bo jak świnia spotka swego knura z inszo świnio, to chce sie po prostu przyłonczyć. Szkoda, że u nos sie tak nie da i np. taka Zocha to by swego knura tak po mordzie wytrzaskała, że i operacyja by żądna nie pomogła na przywrócenie mordy. Dobrze, żem ja nie Zocgy, bo Zocha rynke ma cienżko.
|
|