Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Bilu mówi, że to nie tak

 

więc Tadeusz Kuranda myli się?

psinka w akcie szczekania

poniedziałek, 08 września 2008, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/09/08 08:11:11
Wpierw miało być PUKAJĄCYM ODPUKAĆ. I to byłoby zgodne z zasadą OKO ZA OKO ZĄB ZA ZĄB. Jednak wtedy byłaby w tym haśle zakamuflowana drwina, o której dobrze jest pamiętać kiedy ktoś puka. Myśl była pierwsza więc kartka świeciła pustką, choć przecież wymowną. Ale przecież NIC na obrazach już było więc wtedy jako Deus ex machina pojawił się pies. Pies wystąpił w zastępstwie, jako reprezentant naszej natury. Jego naturalne odruchy wyrażały nasze potrzeby kierowane wprost do odruchów pukających bez innych zbędnych insynuacji.
-
2008/09/08 21:24:17
Z tym reprezentowaniem przez psa to mi się przypomina (czy to u Saula Bellowa?) arystokrata z Nadrenii, któremu władze pruskie proponują pozycję ambasadora, a on pyta jaki kraj będzie reprezentował, bo on by wolał Francję. Porozmawiaj Ty z Bilu i spytaj go co on myśli o tym reprezentowaniu.

W zasadzie zgadzam się z nim, ponieważ oszczędziłeś ludzkiej figurki to zły typ wyszedł na niewinnego baranka i przez to pies został ofiarnym kozłem. Ktoś to podłożył komuś świnię.