Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Do przyjaciół Moskali
Priviet Vam v eto grustnoje vriemia. Bardzo mnie wystraszył Wasz tak zwany Aleksandr Wieszniakow. U nas ludzie myślą, że przyjdzie płacić przez długi czas znaczy, że Wy znowu podpiszecie z nami pakt wiecznej przyjaźni, pomocy i współpracy, ale ja się tego wcale nie boję, bo choć Mołotowów u Was nigdy nie brak, to dziś trochę trudniej z dostawą Ribbentropów, a do tańca trzeba dwóch. Ale sprawa jest poważna, bo ja się domyślam co Wasz tak zwany ambasador czyli dyplomata ma na myśli.

Otóż to może być cios fatalny jeśli Wy nalejecie Kaczyńskiemu izotopu rusonu, który nie wiem czemu nazywają polonem. Bo u nas on takoj prosto jurodivyj i jakoś go przetrzymany. Ale jak Wy nam z niego zrobicie bohatera i męczennika i go zaraz kanonizują i ta jego lepsza połowa zostanie dożywotnym prezydentem, to ja tego naprawdę nie zniosę i wraz ze mną wielu Polaków popełni zdecydowane i nieodwołalne samobójstwo, bo nic gorszego dla Polski zdarzyć się nie może. Kurica ili nietu, żaden kraj na takiego bohatera nie zasługuje. Więc może jednak da się ocalić sytuację i do jakiegoś porozumienia dojdziemy? Wprawdzie my mały, biedny i skromny naród, ale może da się u Was kupić życie Kaczinskogo, Liecha? W końcu, nawet ten Wasz komunizm sprzedaliście Stanom za parę miliardów dolarów, to może podarujecie nam życie naszego Prezydenta za miliardzik? I w dodatku zrobimy w tvn tydzień Czajkowskiego, to też nie będzie lekkie do wytrzymania ale czego się nie robi dla przyjaciół...
wtorek, 12 sierpnia 2008, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: szymso, abnv120.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/08/12 13:50:33
No wydaje mi się, że źle adresujesz swoje pisanie. A dokładniej to gdzieś w próżnię...
Bo jeśli adresatami mają być tak zwani dyplomaci, to raczej nic nie dotrze - po pierwsze ta pasożytnicza klasa społeczna (zarówno w Rosiji i jak chyba wszędzie na Świecie) przyjaciół raczej nie ma i mieć nie będzie z powodów jasnych wszystkim trzeźwym. A i ten Twój skromny miliardzik pewno w d. mają.
A jeśli adresatem ma być prosty lud pracujący wsi i miast tego pięknego kraju, to z kolei ta jego część co w Putina Jasne Oblicze zapatrzona zapamiętale tylko się bardziej rozjuszy, a ta (sporo skromniejsza w swej masie niestety) druga część, co myśli podobnie jak Ty i inni rozumni z naszego gatunku to chyba na tak obraźliwe słowa po prostu nie zasługuje...
-
2008/08/12 16:24:14
Drogo Szymso, witaj. Przypuszczam, że jesteś nowym czytelnikiem, jak dobrze pójdzie to nie jednorazowym, może w archiwum (z widniejącymi w blogrollu drzwiami) znajdziesz coś, co Cię zabawi - i wtedy zauważysz, że nastąpiło nieporozumienie, naturalne gdy nie zna się używanych przez rozmówcę konwencji.

Jest całkiem sporo tematów, w których przykładam wiele starań, by być traktowany serio i uważnie - ale jest też wiele odprysków na luzie, gdzie nie idzie mi o żadne posłanie, tylko o mniej czy bardziej sensowne skojarzenie, o kpinkę czy drwinkę... Więc gdy piszę takie bzdurki, zaznaczam to (zielonym) kolorem fontów - mam nadzieję, że nie czytasz mnie przez komórkę czy przez links czy lynx, bo nie zauważysz, że niebieski to cytaty lub teksty moich gości a czekoladowy ostrzega czytelnika, że wdaję się w esej matematyczny.

Przykro mi, że doszło tu do zamieszania, ale nie bardzo widzę jak przy pierwszej wizycie uniknąć tego. A idea (śmieszna czy nie to inna sprawa) była w tym, że jak ten dyplomata zrobi nam kuku? Załatwi intruza w ich sprawy tak jak załatwili Litwinienkę? Więc z zamierzenia było to głupawe śmianie się w próżnię...
-
Gość: szymso, abnv120.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/08/12 17:24:41
Tak też to odebrałem. Chciałem jedynie zwrócić uwagę na niuans tkwiący w tym, że Dyplomata (tak ten tym razem, jak i najczęściej inni innymi razy) nie wypowiada się najczęściej w imieniu ludzi których niby reprezentuje lecz w imieniu aktualnej linii reprezentowanej przez reżim któremu przynależy.
Tak więc w istocie moja negacja Twej wypowiedzi jest jedynie pozorna, w rzeczy samej wpisuje się w Twoją estetykę kpiarstwa, z lekka chyba nawet uwypuklając Twoją kpinkę. Jeśli tak na to popatrzysz, to może zauważysz, że pewnie mamy podobnej natury poczucie humoru ;)
-
2008/08/12 18:26:27
No to przejdźmy do poważnych tonów. Konsul to też dyplomata, prawda? Więc będę bronił niektórych. Przynajmniej pani konsul z polskiego konsulatu w Kurytybie. Życie zmusiło mnie do odwiedzenia placówki i odkryłem kompetencję, dobrą wolę i kulturę. Ale to chyba cechy osobiste a nie klasowe...
-
Gość: szymso, abnv120.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/08/12 19:34:01
No tak, po pierwsze wiele reguł miewa wyjątki, a po wtóre reguła której propozycyjkę zadałem jest pewnie tym mniej ostra im dalej od totalitaryzmu a bliżej społeczeństwu wolnych obywateli (utopijka tego Starego Greka...) Może można zatem spróbować wyciągnąć z Twych doświadczeń propozycję wniosku, że Polsza jest nieco dalej od Rosiji przesunięta od Izmów w stronę Ludzi. Ale byłbym raczej ostrożny w formułowaniu takich wniosków ostatecznych, przynajmniej póki na plan dalszy nie zejdą różnej maści biDrobie i inne Rydzo-Giertoły...