Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Oszczędzanie na kolorach
Tadeusz Kuranda

pokój, piła, krew

as: Ta krew ... to jest bardzo odmienne od wszystkiego Twojego, co do teraz widziałem. Co jest pod spodem? (Pomijając zwłoki.) Bo z pewnością, u osoby z tak literackim stylem grafikowania, dużo się da o tym powiedzieć.

tk: Już nie pamiętam po co to było. Rysowałem to w więzieniu. To było dawno temu. Może nie wszyscy myślą o sobie jak o zbiorniczku na krew. Czasem można się czymś zadrasnąć...

Pewnie powinienem do tego dorobić jakąś teorię. Można lubić i nie lubić swojej fizyczności. Chcieć jej, godzić się na nią. Fizyczność w więzieniu przeszkadza duchowi. Bo przez fizyczność i ducha można uwięzić. Duch sam przecisnąłby się przez kraty i przeskoczyłby przez mur a obciążony taką kotwicą chętnie pozbyłby się jej. Odciąby się. Sam jednak... Sam... Sam być nie może?

Pozdrawiam

Tadeusz

ps Teraz moja fizyczność mówi mi, że duch jest za nią odpowiedzialny.

Ps (andsola, 11/VII). W kolejnym liście był dodatek wyjaśniający techniki moczenia pędzla itp. Może być przydatne dla młodych twórców:

Ps. Ten więzienny rysunek z krwią to rysowałem zapałką zaostrzoną żyletką.

czwartek, 10 lipca 2008, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu: