Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Znajdź swoje miejsce
Tadeusz Kuranda

grafika w odcieniach nieoptymistycznej zieleni

 

*****************************

PS albo aneks albo niewiemco ale w formie listu od Mistrza:

To się zrobiło z zamówienia reklamy pewnej firmy produkującej różne rzeczy, między innymi lepy na muchy, znicze nagrobne... itp

Miałem zrobić reklamę takiego lepu, ale nic z tego nie wyszło. Dostałem od nich 100 takich lepów. Wisiał ten lep w mojej pracowni i coraz więcej przylepiał do siebie wątków w różnych konfiguracjach. Obserwowałem na nim musze losy i jak buddyjski mnich nabierałem wszelkich wątpliwości i jakiejś trudnej do opisania pewności. Lep nabierał sensu w miarę przylepiania. Stawał się lustrem. Dzięki tym muchom stawał się coraz bardziej wiarygodny. Mnie jednak nachodziły coraz większe wątpliwości co do warunkowania lokalizacji życia i śmierci. Dlaczego? Tu, czy tam?

 

poniedziałek, 16 czerwca 2008, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/06/16 16:03:41
Kurde...niezłe. Takie brrrrrr.
- "Znajdź swoje miejsce". Ja miałem swoje na takim jednym całunie, ale na szczęście udało mi się od niego odkleić. Przynajmniej to.
-
Gość: Wiechu., ici2.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/16 18:06:59
Moja ocena kometarza "Jezusa19" jest sześcio literowa. 2+4.
Wiechu.
Przepraszam Cię "andsol" , że oceniam komentarz a nie wpis do bloga. Ten ostatni jest wart większej uwagi niż na pierwszy rzut oka by wyglądało.
W.
-
2008/06/16 18:16:21
Mówisz o całunie wyprodukowanym koło 1300r. czy też znaleziono jakiś nowy, a starszy?
-
2008/06/16 18:18:36
Wieśku, nawet bez kabały potrafię odtworzyć wartość literową Twojego kodowania, ale sługach, gdyby na blogach nie było wolności mówienia to gdzie byś go oczekiwał?
-
2008/06/16 18:52:57
Czuję się obgadany. No mniejsza.
Nie wiem czy znaleziono starszy, ale ja się powielałem na płótnie trochę wcześniej niż w 13 wieku.
Swoją drogą, jestem ciekaw czy jak się taka mucha przylepi to od razu zdycha czy jeszcze trochę żyje i czuje tę całą lepkość śmierci.
-
2008/06/16 19:25:39
Z dzieciństwa i z późniejszych wizyt po wsiach wnosząc: męczy się i to bardzo długo. Te ohydki, zielone "końskie" muchy, są w stanie oderwać się, ale domowa nie zdoła.