|
Blog > Komentarze do wpisu
Trzeba dużo cierpliwości...
Ucieszyło mnie szczerze znalezienie wczoraj w blogu Romana J. odesłania do rozmowy w GW z księdzem Zbigniewem Czendlikiem. I ja, w ślad za Romanem z satysfakcją zacytuję opinię ks. Czendlika: „Ks. Rydzyka Bóg już pokarał: dał pieniądze i odebrał rozum”. Wypowiada tę opinię mówiąc o kościelnych konserwatystach i nie dopowiada, że taki bezrozumny ksiądz przynosi hańbę nie tyle Kościołowi co Polsce. Dla mnie tu jest cała tragedia, choć może z kościelnej i czeskiej perspektywy ks. Czendlika nie jest to najistotniejsze. Przypomnę osobom odwiedzającym mój blog, że wiele razy grzecznie dziękowałem za etykietkę ateisty, woląc opisywać się jako obojętnik, bo zbyt często nadmiernie gorący ateizm nabiera barw wiary, a to mi nie po drodze, bo nie mam ani cienia genu religijności. Ale to wcale nie znaczy, że obojętnikowi zawsze kwestie religijne (mówiąc popularnym językiem) wiszą, bo jeśli owieczka pokazuje kły typowe dla całkiem innego stworzonka, czuję się przyparty do ściany i natychmiast włos mi się jeży, głos chrypnie i muszę zostawić obojętnictwo na lepsze czasy, gdy tolerancja nie będzie oznaczała ryzyka bycia pokąsanym i zepchniętym do dołka. No bo co, to ma być ta ludzka, humanitarna twarz Kościoła?? poniedziałek, 23 czerwca 2008, andsol-br
TrackBack
Komentarze
antrim
2008/06/23 14:42:06
Moje podglądy na sprawy ateizmu, wiary i religii znasz trochę skądinąd. Tutaj chciałbym tylko wtrącić moje 3 centy. W jęz. polskim, niestety, nie ma tego rozróżnienia jakie jest w angielskim między wiarą (faith) i wierzeniem (belief). Ateista Kocik był zdruzgotany wypowiedziami ks.Czendlika który, jako kapłan RC czułby się zdruzgotany wierzeniami ateisty Kocika. Obaj są zamknięci w swoim twierdzach wierzeniowych , których mury są nie do zdobycia. Jako obojętnik (też wierzenie) masz tę przewagę, że możesz się zrelaksować, co ja właśnie czynię w ten słoneczny dzionek.
2008/06/23 23:07:42
Antrimie, gdyby wszyscy wierzący (w coś) byli jak Ty to konflikty by były tylko o kobiety :)
O potrzebie zrelaksowania się wiem, to w gruncie rzeczy taka szczeniacka przeciąganka: a mój brat ma większe auto i to by było tylko śmieszne, gdyby nie te różne grubasy, jego przełożeni, którzy wdają się we wszystko, a im mniej o czymś wiedzą tym głośniej gadają... 2008/06/24 08:43:49
3 centy antrima są nic nie warte. Ksiądz wypuszcza balony stwierdzeń ogólnych, Jerzy Kocik je przekłuwa, antrim zrównuje szpilkę z balonem.
2008/06/24 17:50:39
@nameste: jesteś chyba zlekka nielogiczny. Trzy centy zawsze mają wartość 3 centów. Ani mniej ani więcej. Ale Twoja metafora o balonach pasuje jak nadmuchał do Twojej wypowiedzi. ukłony PS. wybacz, and.:-)
|
|