|
Blog > Komentarze do wpisu
Piątek Trzynastego
No, co za data na radosną nowinę! Nie minęły trzy tygodnie od chwili gdy zamieściłem uwagi o blogu wyspecjalizowanym w chrześcijańskim homoseksualizmie, a mającym wysoką pozycję w BlogFrog-u, a tu ta Cenna Instytucja (jakże mi jej nie cenić, skoro i ona mnie) podnosi mnie tam gdzie stoi ten fenomen popularności. To kto wie, może jak się dobrze napracuję i wyciągnę z szuflad parę intelektualnych atutów, dotrę po poziomu uznania rezerwowanego dla blogów z nieubranymi paniami?
piątek, 13 czerwca 2008, andsol-br
TrackBack
Komentarze
2008/06/13 10:06:19
Wpadałem z moich statystyk i muszę przyznać, że trochę się zdegustowałem poprzednią notką o blogach na temat homoseksualizmu. Problem polega na tym, że nie przedstawiasz tam żadnych argumentów. Odniosłem wrażenie, że Twoje obiekcje są oparte na takim rozumowaniu: coś wydaje mi się dziwne, więc postaram się to ośmieszyć. Trzeba powiedzieć, że homoseksualiści mózg Ci rozmoczyli. Jeśli Twoja krytyka polega tylko na grze słów, to baw się dalej. Zapraszam do lektury "homoseks".
mobi 2008/06/13 12:09:09
Nie wiem czy pozycja pod Homo jest aż tak inna od poprzedniej, która była o ile pamiętam Hot and Sexy czy coś w tym gatunku. O ile się orientuję, to osią algorytmu Blogfroga jest jak najwięcej linków w tekście, co Ci się wspaniale udaje. ;-)
2008/06/13 14:02:50
Andsol, Nawet nie próbuj się wysilać, bo przy całym szacunku dla twego poziomu, to co byś nie zrobił i tak nie pomoże. Walory wspomnianych pań nie da się żadną miarą zastąpić nawet najwyższymi lotami intelektualnymi. ;)
Gość: Wojciech Kubalewski, chello087206043075.chello.pl
2008/06/13 18:12:07
Andrzeju, Twoje rozważania o poczytności Twojego bloga są dla mnie świadectwem, że Twoja miłość własna osiąga wymiar przed którym czas najwyższy Cię ostrzec! Gdy juz zacznie boleć - pamiętaj! - byłeś ostrzeżony.
Odnośnie pozycji w blogfrog (?) to sugeruje onanizowanie się butelka z wodą święconą i stosowny fotoreportaż na blogu. Naprawdę o to Ci chodziło? Wojciech Kubalewski P.S. Dla rozwiania wszelkiej wątpliwości: gdybym prowadził blog (ani mi się śni, aż tak bardzo się nie nienawidzę!), to wielka jakaś jego poczytność byłaby moim ostatnim celem, sądzę bowiem, że na tej planecie jest z górą stu gości, którzy coś kumają i o których winno mi chodzić. Reszta to 'elektorat'. Kogóż on może obchodzić? 2008/06/13 20:06:39
Marzatelo, stat4u mi mówi, że wiele wizyt zawdzięczam Twojej zakładce i to od prawie samego początku. Gbyby nie Antrim., Ty, s_m, miałbym o wiele trudniejszy start. Czasami widzę tu i tam bardzo wartościowe blogi, które nie mają jak dojść do zainteresowanych...
Co do klikania na mnie to i ja to już robiłem. Wiem, że to wstyd, ale jak klikam na grafiki Kurandy to zupełnie uczciwie. Na Ciebie już mi się tu i tam kliknęło... Ale o tym wybijaniu się u żaby - kiedyś indziej. No właśnie, Wojtku, cierpliwości. W Twoich cierpkich słowach dobre jest to, że pokazują, że mnie odwiedzasz, cenię tę kompanię. Nie chcę się teraz wdawać w szczegóły, bo to na późniejszy i osobny wpis, ale jeśli nie masz cierpliwości, to między wizytą ministra i prezesa zaskajpuj mi, opowiem Ci z pierwszej ręki i z wyprzedzeniem w czym rzecz. Co do popularności, elitaryzmu, Internetu, to cholernie trudny i rozległy temat. Pozwól, że Ci przypomnę, że jeszcze kilkakaście lat temu idealiści typu Richarda Stallmana byli przekonani, że Internet będzie miejscem na wiedzę i sztukę, niezbrukanym pieniądzem.Teraz nie możesz zapytać o Romeo, bo Ci już proponują "najtaniej kupisz Romeo w Allegro". Więc z dojściem do kogokolwiek, elity czy nie, sprawy są trochę trudne. Krzysztofie, już Tales uczył (swym przykładem z wykupeł prawa do używania pras na oliwki), że matematyk może zrobić pieniądze. Nie bardzo wiem jak jego nauki użyć w Sieci, może stworzyć strony o pornografii oliwek? Stefanie - Antrimie - Minstrelu, miałeś odwagę zacząć od nowa, a ja w życiu miałem już tyle przeprowadzek, że rzygać mi się chce jak tylko myślę o tym. Mam na nowym dysku już zainstalowany nowy Ubuntu i leży sobie na boku, bo nim go doprowadzę do stanu, w jakim chcę go mieć, będzie potworna walka. Nie znoszę tych domyślnych ustawień... No więc trzeba walczyć o przetrwanie bez przeprowadzki. A jak dobrze wiesz, tonący żaby się chwyta. 2008/06/13 20:29:53
@Zbawieni. Zacny Autorze bloga homoseks, zaskakuje mnie Twoje zaproszenie, co Ci po wizycie osób, którym homoseksualiści mózg rozmoczyli? No, oryginalne to wejście, w którym portier pluje na ewentualne wizyty. A może zapraszasz moich czytelników? Ale jest spore ryzyko, że ich duża część też ma mózgi rozmoczone.
Rozumiem, że mój wpis nie podobał Ci się, a kto lubi jak mu się zarzuca przesądy i ignorancję. A co do bawienia się dalej tyle Ci powiem: gdybym poczynił śluby, ze nic nie napiszę już o seksie, homoseksie, gejach itp., ciągle jeszcze miałbym parę tematów do poruszenia. A Ty?
Gość: Wojciech Kubalewski, chello087206043075.chello.pl
2008/06/14 16:38:23
Właśnie mi wcięło arcy mądry i dość długi odzew. Nie dość, że ja nie lubię blogowania, blogowanie też mnie nie znosi. Zatem przyjmuję ten akt cenzury do wiadomości i drugi raz już się nie będę męczył. Ludzkość musi dokonać postępu bez mojej pomocy.
Może to jest w tym najlepsze? Wojciech Kubalewski 2008/06/14 16:53:08
Wojtku, Blox robi to często i z każdym, po płci, wieku i opcji politycznej nie przebierając. Doświadczenia pokazują, że dłuższe wpisy lepiej mieć we własnym edytorze i dopiero jako gotowe wklejać do tych pudełek. Ale jeśli chcesz opowiedzieć mi (publika będzie malutka, jednoosobowa), nastawiam ucha, większą część dnia jestem w domu.
Nie zrażaj się, proszę. Nawet Blox zasługuje na drugą szansę. 2008/06/18 10:24:11
mobi - andsol-br
Zapraszam wszystkich, którzy mogą coś skorzystać, czyli...wszystkich. Na blogu gromadzę w jednym miejscu wiedzę o homoseksualiźmie. Dlaczego blog jest tak jednostronny? Bo nie jest moim jedynym. Jest też zbawieni.blox.pl, biblia.blox.pl. A co do pisania na różne tematy - piszę o tym, co jest ważne. Nie piszę o głupotach. 2008/06/18 18:42:00
To interesujący punkt widzenia, ale chyba poprawiłbym pisownię homoseksualiźmie na homoseksualizmie oraz wiedzę na przesądy.
2008/06/19 11:42:17
mobi - andsol-br
Każdy popełnia błędy, więc faktycznie muszę się odzwyczaić od "homoseksualiźmie". Nie przypominam sobie, żebym przedstawiał na blogu jakieś przesądy. Jeśli tak, to może mi przypomnisz. Co innego z przedstawianiem poglądów - tych nie brakuje, ale jeśli pogląd jest oparty na badaniach naukowych, to najpierw trzeba podważyć badania, żeby móc podważyć poglądy. 2008/06/19 14:17:51
Zacny Autorze bloga homoseks.blox.pl, język, źródła i afiliacje intelektualne przedstawione na Twoim blogu mówią dostatecznie jasno czytelnikowi gdzie stoisz i czym jest Twoja podstawa, którą Ty nazywasz wiedzą. Moi, ça me suffit.
|
|
Ale ja też Ci trochę klikam w oceny :)