S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Od-IPNotyzujcie nas...
Niesmak z racji hecy przeciw-Wa³êsowej jest tak wielki, ¿e s³yszy siê o likwidacji instytucji. To prawie jakby zakazano sprzeda¿y margaryny po pojawieniu siê „Tanga w Pary¿u”. Wystarczy nie przyzwalaæ, by skrót oznacza³ „Igraszki Partyjnej Nienawi¶ci”. Mo¿e warto zobowi±zaæ m³odych badaczy siêgaj±cych po materia³y do z³o¿enia egzaminu z elementarnej znajomo¶ci przedmiotu ¯ycie Codzienne w PRL. Mo¿e pytaæ wchodz±cych czy bardziej wierz± w Pana Boga czy w Pana Donosa. Ale to wszystko pó¼niej. Wa¿ne, by jak najszybciej przeformu³owaæ co wolno a czego nie wolno.

Gdy przed ponad rokiem przedstawia³em niedorzeczno¶æ pewnych praw, wynikaj±c± z przemieszania rozumienia z karaniem, nie mog³em liczyæ na to, ¿e kto¶ przeczyta to uwa¿nie i co¶ z tego wykorzysta, bo ta RpIV wydawa³a siê prawie tysi±cletni± Rzesz± i bardzo ¼le od niej tr±ci³o. (Podobieñstwo nie w trwa³o¶ci czy w zbrodniczych poczynaniach a w b³azeñstwie jej elit.) Ale dzi¶, kto wie... A sprawa jest nies³ychanie powa¿na, bo nie wiem co jest gro¼niejsze, bezprawie czy bardzo z³e prawo.
niedziela, 29 czerwca 2008, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/06/29 13:35:46
Proponujê takie rozwiniêcie IPN - Instytut Prac Niepotrzebnych, albowiem IPNotyzujaca nas ksiazka przypomina mi znane pytanie do Radia erewan - Czy Piotr Iliiicz Czajkowski byl pederasta. Odpowiedz: byl, ale nie za to go cenimy.
Natomiast jesli chodzi o prawo i jego stosowanie, to juz Rzymianie wiedzieli, ze 'Dura lex, sed lex", czyli twarde prawo jest lepsze niz bezprawie. Natomiast mniej znana jest rzymska zasada, ze naduzycie prawa jest gorsze niz zlamanie prawa.
Obecnie w Polsce, na moje wyczucie, zle nie jest prawo, tylko wiara sedziow i spoleczenstwa, ze jak sie napisze 'dobre' prawo, to zapanuje Sprawiedliwosc (co to wlasciwie jest? To co 'sprawiedliwe' dla jednego jest krzyczaca niesprawiedliwoscia dla innego). Problem polega na glupocie i dyspozycyjnosci aparatu sprawiedliwosci plus swiadoma dzialalnosc dobrze oplaconych prawnikow wykorzystujacych NIEUCHRONNE niejasnosci sformulowan prawnych.
-
2008/06/29 14:14:06
Zastanawiam siê: efekty wizyty Alzheimera czy rzeczywi¶cie ¿yj±c w peerelu nie zna³em tej piêknej anegdoty? Dziêki za przypomnienie.

Co do ostatniego zdania: nie mam zielonego pojêcia jak dzi¶ wygl±d w Polsce nabór, awans, nominacja sêdziów, wiêc nie potrafiê nawet przymierzyæ siê do my¶lenia o tym co, jak i kiedy mo¿na tam naprawiæ. Jest np. oczywiste, ¿e to lud kszta³cony w dawnych czasach i jak s³yszê pewnego docenta prawa opowiadaj±cego ze swego prezydenckiego fotela banialuki i potem NIE s³yszê grupowej opinii jego korporacji daj±cej mu zdecydowany opieprz, to my¶lê, ¿e dobrze chyba nie jest. Wie¶ci o Wydziale Prawa z uniwerku wroc³awskiego te¿ s± zastraszaj±ce, a chyba to nie wyj±tek...

Ale je¶li idzie o owych dobrze op³aconych prawników to widzê brazylijskich adwokatów, którzy staj± siê nieodró¿nialni od bandytów, swoich klientów, z którymi a¿ za bardzo wspó³pracuj± i zastanawiam siê czy ta ca³a instytucja nie wymaga starannego przemy¶lenia swoich podstaw i uwspó³cze¶nienia swoich zasad...
-
2008/06/29 22:30:33
Problem z IPN jest taki, ¿e miesza kompetencje instytucji naukowej, instytucji przygotowuj±cej materia³ dowodowy (prokuratury) i instytucji s±downiczej. Ten problem oczywi¶cie istnia³ od dawna, ale wci±¿ mam nadziejê, ¿e nadarzy siê jaki¶ dobry pretekst, ¿eby wreszcie tê sprawê naprawiæ.

IPN powinien sobie li i jedynie badaæ archiwa. Do s±dzenia powinien byæ s±d lustracyjny (by³, ale Kaczyñscy zlikwidowali), a do kompletowania materia³u dowodowego powinna byæ jaka¶ prokuratura.
-
2008/06/29 22:31:04
Wiesz, Andsol? Tak sobie przelecia³am my¶lami przez nasz "aparatpañstwowy" i wysz³omi, ¿e wszystko jest jednak do bani. O¶wiata, kultura, polityka, prawodawstwo, s±downictwo... ja nie wiem czy tu da siê jeszcze cokolwiek naprawiæ, czy my juz zawsze sto lat za pantofelkami bêdziemy... mnie ju¿ brak s³ów i wysiadam. Cholerne prawo, cholerne s±dy, cholerni politycy... ile, no ile czasu mo¿na dawaæ im szanse? I kolejne i kolejne. Wszystko i tak jest nie takie. A mo¿e ja za du¿o filmów obejrza³am? Albo za du¿o ksi±¿ek siê naczyta³am? Albo w ogóle jaka¶ nie-taka jestem? Apolityczna i aspo³eczna? Szlag mnie trafia dzieñ w dzieñ, kiedy robie prasówkê "z kraju". I dlatego podjê³am decyzjê. Wynoszê siê do Pragi. W przysz³ym roku. I nie wrócê tu, nigdy. O!
hehe, nieco "zabierano-zabawkowo" to zabrzmia³o... ale wyje¿d¿am i ciesze siê jak smok... a tak siê zarzeka³am...
-
2008/06/29 23:53:56
Anuszko, cos takiego w³a¶nie mi siê ko³ata³o, co Ty precyzyjnie oddzieli³a¶. Oczywi¶cie czê¶æ wad systemu by³a celowa a czê¶æ mog³a byæ prowizork±, konieczn± dla otrzymania jakiejkolwiek ugody. Ale teraz tak narozrabiali, ¿e chyba bêdzie powszechne poparcie dla przypomnienia typom, ¿e s± zatrudnieni jako s³u¿ba publiczna, a nie jako zbawiciele Ojczyzny.

Szukajmysie, sam bym tak chcia³, Praga cudowne miasto, i niedaleko do innych mi³ych miast, np. do Wiednia czy Wroc³awia. Jêzyk przepiêkny i w porównaniu z rodakami to Czesi s± niewiarygodnie uprzejmi. Ale dla Kraju nie traæ cierpliwo¶ci, je¶li te emigranty powracaj± i min± ze dwa pokolenia to co¶ siê tam poprawi.
-
hlb
2008/07/01 00:56:53
Mo¿e pytaæ wchodz±cych czy bardziej wierz± w Pana Boga czy w Pana Donosa.

a moze tam by trzeba takich calkiem nie wierzacych w nic wpuszczac? pozdrawiam serdecznie.
-
2008/07/01 02:15:27
@Hlb: na takich to nie trzeba praw, tu okólnik i dobrze wybrany portier wystarcz±...

PS. Fajnie jest u Ciebie. Wykorzysta³em wizytê i dopisa³em siê w sprawie tego pana, który je¶li nie zmieni swojego bojowego nastawienia to skoñczy tak i w takim wieku jak to siê zdarza wielu sfrustrowanym dziennikarzom. A wiem o czym mówiê, bo ros³em w dziennikarskim ¶rodowisku.