S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Liczby w kolorach

Friedrich Fröbel (ten pedagog XIX-wieczny, dla którego dzieci by³y ro¶linkami a nauczyciel ogrodnikiem), w dziele The Education of Man z 1826 roku pisa³ o zabawkach z klockami, które mia³y pomagaæ w nauce liczenia. Dzi¶ nazwaliby¶my to „pomocami dydaktycznymi”. Idea z lekka przysnê³a, ale obudzi³ j± ksi±¿k± Nombres En Couleur z 1951 roku Belg Emile-Georges Cuisenaire. Nowo¶ci± by³y (jak wskazuje tytu³) kolory. Otó¿ ka¿da liczba od 1 do 10 jest zwi±zana z jednym i tylko jednym kolorem i patyczki maj±ce odpowiedni± ilo¶æ centymetrów d³ugo¶ci i stosowny kolor przedstawiaj± liczbê (przekrój klocka ma 1 cm²).

klocki z kolorami

Dlaczego tak? A bo tak i koniec gadania. Ale kto to czuje to czuje du¿o wiêcej (rodzaj nawiedzenia) i umie u³o¿yæ to w rodziny

grupy kolorów

a tak¿e odkryæ wewnêtrzne kolorowe zale¿no¶ci miêdzy liczbami (najbardziej mi siê podoba, ¿e „staje siê oczywiste, ¿e potrafimy ustaliæ niedwuznaczn± relacjê miêdzy wymiarem a kolorem”):

zale¿no¶ci miêdzy kolorami

Tu widaæ, ¿e dwa razy jasnozielony to ciemnozielony. A ¿e nie ma podobnego zwi±zku miêdzy czerwonymi? Siadaj, dziecko i nie zawracaj g³owy. To jest dla u³atwienia, wiêc nie komplikuj. O, popatrz jak ³atwo robi siê tu potêgi:

uk³adanie klocków do mno¿enia

Odejmowanie te¿ idzie ¶wietnie, ale pada na pyszczek przy odejmowaniu tych samych kolorów, bo bia³e to 1 a nie ma koloru na zero.) Nie rozumiesz? Hmm, ja te¿ nie wszystko tu rozumiem, a zupe³nie mnie dobija patyczkowy sposób dzielenia 435 przez 3:

makabra z dzieleniem
Wiêc ³atwo siê domy¶liæ, ¿e to tylko pierwsze nó¿ki stonogi, ale ona tu przype³znie. Obiecujê. Chocia¿ takie obiecanki to jest zastraszanie, ale jak dzieci to znosz± to mo¿e i doro¶li wytrzymaj±? Lecz na pierwsze spotkanie z makabrycznym ¶wiatem dydaktyki matematycznej chyba wystarczy tego.

poniedzia³ek, 09 czerwca 2008, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/06/09 10:59:54
Przypomnia³y siê dawne czasy... w podstawówce mieli¶my takie "patyczki", ale gdzie nam by³o do potêg...
-
2008/06/09 14:43:30
@Aenigma89: przyjmij spó¼nione ale szczere kondolencje. Ja dopiero na studiach by³em eksperymentaln± ¶wink± morsk± (multiple choice test i podobne rewelacje/rewolucje). I przygotuj siê na nastêpne odcinki, tam siê oka¿e, ¿e jako Polka uniknê³a¶ wielu gro¼nych szczepów tej bakterii, u nas nie by³o najgorzej.

Przy okazji, mam nadziejê, ¿e znajdê dzi¶ chwilkê by skomentowaæ u Ciebie Twoje uwagi o s³owie nie...
-
2008/06/09 22:31:13
O, znowu mi kto¶ przypomnia³, ¿e mam blog :)
W takim razie czekam na ci±g dalszy i pozdrawiam