|
Blog > Komentarze do wpisu
Kolory
Gdy dwa dni temu ¿artowa³em o Indianach nietkniêtych tzw. cywilizacj±, czyli bez kontaktu z bia³ymi, czarnymi, br±zowymi i szarymi, moje intencje nie by³y tak ca³kiem niewinne, bo wtopiony od lat w wieloetniczne, wielobarwne, ró¿norodne religijnie spo³eczeñstwo brazylijskie nie³atwo znoszê nie tyle polsk± jednorodo¶æ co czynienie z niej cnoty i jako¶ci. Wzruszaj± mnie zaklêcia tego i tamtego, ¿e Polska nie jest rasistowska (Jurek mi poleca czytanie wczorajszej GW na ten temat, nie wiem czy starczy mi dzi¶ na to czasu i energii), ale wystarczy mi opowiadanie tutejszego znajomego, po po³owie Czecha i Polaka. Pojecha³ kiedy¶ do Polski, ¿eby studiowaæ i w jednym z wielkich miast szuka³ pokoju do wynajêcia. Znajomo¶æ jêzyka wystarcza³aby mu, by doj¶æ do porozumienia, ale wyznanie sk±d przyby³ sprawia³o, ¿e wolne pokoje czy mieszkania znika³y. Ró¿ne panie mrucza³y do swoich bliskich, nie przejmuj±c siê czy on je rozumie: „Brazylijczyk? No rzeczywi¶cie, jaki¶ on taki czarny!” Mniejsza o to. Uwaga chyba rozbawi³a Micha³a Babilasa, bo mi przys³a³ w prezencie Podczas kampanii w³oskiej 1943-45 na „w³oskim bucie” po alianckiej stronie spotyka³y siê wszelkie mo¿liwe nacje i etnie. Byli Brytyjczycy, w oddzielnych jednostkach Hindusi, Gurkhowie, Australijczycy, Nowozelandczycy, byli Amerykanie, oddzielnie biali, oddzielnie czarni (92 dywizja piechoty), oddzielnie ¿ó³ci (442 pu³k piechoty i 100 samodzielny batalion), byli Francuzi, oddzielnie biali, oddzielnie kolonialni, oczywi¶cie Polacy, Czesi a nawet oddzielnie ¿ydowskie i arabskie bataliony w s³u¿bie brytyjskiej, nie mówi±c ju¿ o antyfaszystach w³oskich – najwiêcej zamieszania spowodowa³o przybycie na front Força Expedicionária Brasileira, gdzie wszyscy byli wymieszani, biali z czarnymi, szarymi, czerwonymi i wielokolorowymi. Amerykanom z USA zajê³o nastêpne 30 lat doj¶æ do wniosku, ¿e jak wysy³aj± zabijaæ, to nie trzeba ju¿ dzieliæ na kolory. A skoro ju¿ mowa o tych brazylijskich oddzia³ach, obieca³em opowiedzieæ o innej formacji, o ¯o³nierzach Kauczuku, ale ¿eby sprawa by³a jasna i tak musia³bym najpierw opowiedzieæ o tym Korpusie wys³anym do walki we W³oszech. By³o ich ponad 25 tysiêcy osób, zginê³o w walkach 454. Proszê zapamiêtaæ tê proporcjê. 454 z 25334 wys³anych. Brazylijskie odpowiedniki Monte Cassino nazywaj± siê Monte Castelo, Castelnuovo i Montese. Wiele miast tutaj ma parki, dzielnice i place o tych imionach. A plac po portugalsku to praça. Ale praça znaczy te¿ „szeregowiec”. I wys³anych do W³och na wojnê czule nazywano pracinhas, „¿o³nierzykami”. Póki by³o ich ¿ywych sporo, mieli miejsce w pierwszych szeregach w ka¿dej defiladzie. Ale wykruszaj± siê. I m³odzi Brazylijczycy, na ogó³ tak oddani studiowaniu w³asnej historii jak m³odzi Polacy, coraz czê¶ciej my¶l±, ¿e pracinhas de Monte Castelo to æpuny, co siedz± w parku o tym imieniu. ¶roda, 04 czerwca 2008, andsol-br
TrackBack
Komentarze
2008/06/04 13:45:12
Michale, Michalke, bij, ale potem wybacz. Poprawiam oddajac Ci pelen kredyt i zapewniam, ze na ogol wole Twoje opracowania i streszczenia niz oryginaly.
Szczesliwej repatriacji zycze (a sobie diakrytykow, bo na tej maszynie ich nie mam). 2008/06/04 19:27:05
Wówczas takie dzielenie mia³o sens. Bia³y Teksañczyk nie zaufa³by Murzynowi. Ba³by siê go bardziej ni¿ stoj±cego naprzeciw Niemca. Mia³o te¿ sens prze¶wietlanie przez FBI amerykañskich ¿o³nierzy wysy³anych do Europy. Nosi³o wprawdzie znamiona dyskryminacji, a nawet apartheidu, ale dziêki temu unikniêto niepotrzebnych rzezi i jatek.
Spróbuj sobie wyobraziæ, ¿e do wyzwalania obozu koncentracyjnego przydziela siê kompaniê dowodzon± przez ¯yda.
Go¶æ: , 87.198.194.4*
2008/06/05 00:55:59
Có¿, zacny procesie, nie s±dzê, aby 3 batalion 157 pu³ku 45 amerykañskiej Dywizji Piechoty by³ akurat dobierany pod k±tem "u¿ydzenia" lub "od¿ydzenia"...
|
|
Serdeczno¶ci,
Babilas chwilowo irlandzki