Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Więzy rodzinne i partyjne
Legutko nie jest często spotykanym nazwiskiem. Na liście 20 tys. najbardziej popularnych ma numer 4969. Dość naturalnym jest więc przewijające się na forach pytanie o powiązania z Ryszardem Legutko. Chyba jest, odchodzący dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej przedtem był przewodniczącym Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w tym samym Krakowie, z którego Ryszard został senatorem. (Ten ostatni obecnie pracuje na Dworze Prezydenta.) Aha, magister matematyki, a tyle niedopracowań w pytaniach z nauk ścisłych...

No więc przez pewien czas miał w MEN za szefa własnego ojca. Nie spodziewam się, by ujawniono jak PiS osadził go kiedyś w Komisji i jak wiele znaczyły jego osobiste kompetencje a ile działalność partyjna jego ojca... Nie, wcale nie wypominam Ryszardowi Nietolerancji Legutce działalności w PZPR, mówię o jego ukochanej Partii PiS. A w ogóle, jaki sens próbować myśleć o nepotyzmie i unikaniu go w kraju, w którym Prezydent rozmawiał ze swoją jednojajową kopią gdy chciał usłyszeć polecenia Premiera. Ta rodzinka chyba nigdy nie zrozumie jak zdegenerowali nasze obyczaje.
wtorek, 20 maja 2008, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/05/20 05:55:50
Cóż, w końcu to właśnie PiS wymyślił "genetyczny patriotyzm". Zjawisko, o którym piszesz jest tylko prosta realizacją.
-
2008/05/20 08:31:44
"Ta rodzinka chyba nigdy nie zrozumie jak zdegenerowali nasze obyczaje."

O, przepraszam, nie było przymusu głosowania na Lecha prezydenta. Ani poważnego potraktowania bajki o Roztropnym Popisie, który się miał wewnątrz siebie ułożyć tak, aby zachować Pozory. Oferta wyborcza w 2005 była podwójnie bliźniacza, ale to wyborcy odpowiadają za zdegenerowanie obyczajów. "Ta rodzinka" przecież nie ukrywała trudno-o-ściślejsze powiązania.
-
Gość: Ziutek, 87.118.104.2*
2008/05/20 11:20:27
Nie wiem, czy Marek (byly dyrektor OKE) jest spokrewniony
z Ryszardem (bylym ministrem edukacji) ale przypuszczam, ze
nie ma miedzy nimi relacji ojciec-syn.
Obydwaj sa prawie w tym samym wieku - Ryszard urodzony
w 1949 a Marek (chyba) w 1954.
Wiec nepotyzm nie jest wykluczony ale jest innego niz
sadzisz rodzaju.

-
2008/05/20 19:45:06
@Ziutek: w istocie, pojechałem na stereotypie, ojciec załatwia posadkę dla synka. A przecież może być bratanek, który dba o stryjka czy o innych członków ze swego szczepu.

Jeśli tu na zdjęciu jest rzeczony Marek, to wygląda o 15 lat młodziej niż jego rówieśnicy...

@Nameste: czy to nie dwa niezależne problemy? Wady demokracji i związanych z nią wad wyborów można nieco poprawić rozsądną ordynacją i wielce poprawić wielopokoleniowym kształceniem społeczeństwa. Ale traktowanie posad w agencjach rządowych jako łupu wygranej partii (ilu to specjalistów od rolnictwa zrodziła nagle Samoobrona? a LPR od edukacji?) to ta sama mentalność co zdobywanie miejsca w pociągu przez wbijkę i wepchankę. Czyste chamstwo, nie kontrolowane przez przepisy prawne. I to prowadzi do uwagi Marzateli: tak, PiS miał dostatecznie wiele tupetu (a może głupoty), by ujawniać swoje poglądy o odzyskiwaniu pozycji, ale która z dużych i istotnych partii jest wolna od takich nastawień?