|
Blog > Komentarze do wpisu
Więcej niż oczy widzą
Widziałem i myślałem, że rozumiałem. Teraz, po otrzymaniu listu Tadka, już tak nie myślę. Jedyne, co muszę jeszcze sprawdzić (bo dziwnie mi brzmi) to o tej rosyjskiej licencji na „Odry”. Byłem przekonany, że to szczeropolski produkt. A może mieli projekt wrocławskich inżynierów, ale musieli produkować coś innego? Zobaczymy. Teraz mówi Tadeusz Kuranda: czwartek, 22 maja 2008, andsol-br
TrackBack
Komentarze
nameste
2008/05/22 09:18:28
Pierwsze "Odry" były szczerowrocławskie, seria 1300 wykorzystywała licencję brytyjskiej ICT/ICL. Dopiero potem powstała przymusowo unifikowana w ramach RWPG rodzina RIADów, zresztą zerżniętych bez zahamowań z maszyn IBM i PDP. "Licencja rosyjska" jest więc totalnym nieporozumieniem.
2008/05/22 11:21:26
nameste, jeśli produkowaliśmy coś na radzieckiej licencji, to "ruska licencja" jest bardzo precyzyjnym określeniem. Historia, że ruskie coś ukradły na zachodzie, a potem my produkowaliśmy na ich licencji jest chyba dość typowa. Tak samo było z silnikami do starych migów - ruscy ukradli konstrukcję Rolls-Royce'a, o my produkowaliśmy na ich licencji w PZL Rzeszów. W określeniu "ruska licencja" już chyba jest domysł, że ruskie to komuś ukradli.
Nieporozumieniem jest natomiast Twoje "rosyjska licencja" :) 2008/05/22 12:21:37
kwik, powidziałem tyle, że "Odry" nie były produkowane na licencji, a jeśli, to na brytyjskiej (ICL). Natomiast frazę "rosyjska licencja" znajdziesz na samej górze notki andsola/Kurandy i to do niej się odnosiłem (więc nieporozumieniem jest Twoje "nieporozumieniem jest Twoje..." ;)
2008/05/22 19:15:20
I dzięki Waszemu wspólnemu wysiłkowi moja wątpliwość została wyjaśniona. Chwała tym mastodontom. I tym pięknym bębnom z pamięcią. Cześć ich pamięci.
2008/05/22 23:20:50
nameste, przepraszam - moja wina. Na podstawie Twojego komentarza uznałem, że wszystko produkowane w ELWRO nazywalo się ODRA, późniejsze RIADy też. Nie zauważyłem też, że "rosyjską licencję" wymyślił andsol - u Kurandy jest "ruska". Kuranda żartował z wysokiej technologii ELWRO, Ty się za ELWRO szlachetnie ująłeś, a ja niesłusznie oskarżyłem Cię o spłodzenie "rosyjskiej licencji". Na razie jesteś tu jedynym bez grzechu :)
Może wystarczyłoby usunąć z tekstu Kurandy nazwę "Odra" by usunąć źródło totalnego nieporozumienia, nie pozbawiając jednocześnie tekstu wartości szyderczych. O ile RIADy faktycznie robiono w ELWRO na ruskiej (radzieckiej) licencji. 2008/05/23 00:38:36
kwik, jak się lepiej wczytać w rozmaite źródła, to się okaże, że we Wrocławiu na tej "ruskiej licencji" robiono maszyny, których poziom technologiczny był niedostępny w całym pozostałym RWPG (btw, licencja ICL również dotyczyła zgodności architektury/języków (oprogramowania); technologia, choć z dzisiejszego punktu widzenia archaiczna, również w czasach przed-RIADowych była rodzima). Mera (przenosimy się do Warszawy), która była technologiczno-architektoniczną kontynuatorką K-202, również; nie weszła (chyba) w szeregi riadów [;)]. Mówiąc krótko, Twoje podkreślanie licencyjności, a już zwłaszcza "ruskiej", jest nieco obraźliwe wobec, hm, polskiej myśli technicznej.
2008/05/23 02:11:55
nameste, każda sroczka swój ogonek chwali. Troszku się wczytałem, podobne legendy chodzą też o enerdowskiej myśli technicznej. A sprawa jest o tyle ciekawa, że bezsensowne klonowanie IBM 360 mogło odegrać istotną rolę w upadku komuny. Np. Dijkstra w 1975 żartował: "... Russian decision in the late sixties to develop as their next national computer series a bit-compatible copy of the IBM 360 the greatest American victory in the cold war!"
www.cs.utexas.edu/~EWD/transcriptions/EWD05xx/EWD506.html
Gość: zer00, 212.62.113.6*
2008/05/24 10:44:03
Potwierdzam. "Odra" to nie "Riad", "Riad" to nie "Odra". Zapamiętałem, bo liczyłem na obydwu :)
|
|