|
Blog > Komentarze do wpisu
Synekdocha (1)
Jego rodzina dosta³a w powojennej Warszawie wygodne i du¿e mieszkanie naprzeciwko £azienek: „Kolonia sk³ada³a siê z piêciu niskich budynków. Cztery zajmowa³ korpus oficerski, nasz budynek jako jedyny by³ cywilny.” Nic, tylko zazdro¶ciæ. Ale... Jêzyk rosyjski by³ dla nas wa¿ny. Rodzice u¿ywali go, kiedy chcieli przede mn± zataiæ temat rozmowy. Egzemplarz „Prawdy” dostarczano nam codziennie. Mama niezmiennie zdejmowa³a banderolê i miê³a strony, aby widaæ by³o, ¿e gazetê czytano, zanim zosta³a wyrzucona do ¶mieci. (Henryk Dasko, Dworzec Gdañski, Wydawnictwo Literackie 2008, p.27-28.)
czwartek, 29 maja 2008, andsol-br
TrackBack
Komentarze
2008/05/29 14:34:01
:) Czy to nie w Kalamburce w³a¶ciciel restauracji poprzycina³ ksi±¿ki, ¿eby mu ³adnie wype³ni³y rega³?
2008/05/29 15:51:30
To ty czytasz takie ksi±¿ki?
(Tzn. nie mam na my¶li tych poprzycinanych. Tylko powie¶ci dla dziewcz±t.) 2008/05/29 20:51:27
Dziwne to zdziwienie, ¿e siê [takie] ksi±¿ki czyta ;). Nawiasem mówi±c, lektura MM pod k±tem "antropologicznym" (o czym pisze i kiedy, co przemilcza³a, a czego nie, rodzaj "eufemizmu" na opis zjawisk "przemycanych" za PRL, ale te¿ "sztandaryzm" w±tków dydaktycznie wplatanych w akcjê po '89) daje mnóstwo ciekawego materia³u. To nie takie hop-siup, ¿e "dla dziewcz±t" i ju¿.
2008/05/29 22:03:18
Nameste, i komu ty to mówisz? By³am swego czasu bywalczyni± forum o Musierowicz na gazecie.pl . Gdzie ludzie zajmuj± siê rozbieraniem jej dzie³ na czynniki pierwsze i pastwieniem siê nad autork±. Forum przewrotnie nazywa siê "Fani Ma³gorzaty Musierowicz".
Teraz mi siê ju¿ trochê znudzi³o. Ile¿ mo¿na siê pastwiæ? 2008/05/29 23:42:00
Ile¿ i po co¿. Nie zdo³am sobie przypomnieæ gdzie widzia³em stê¿enie ataków na ni± w jednym artykule; jak to z ciekawymi woniami bywa, koncentrat wcale nie pachnia³ jak perfumy. G³ównie sz³a na odstrza³ za przekaz super-tradycyjnych walorów w ko¶cielnej otoczce. Podobno od tego dziewczynki robi± siê bardzo nieszczê¶liwe ale nie wiedz± o tym. Chyba jestem nietypow± dziewczynk±, bo czytaj±c MM nie czujê z³owrogiego cienia KK i bawiê siê wy¶mienicie. I nie zamieniê jej ksi±¿ek na dzie³a wybrane Kazi Szczuki.
2008/05/30 01:24:26
O, nie wiedzia³em, ¿e a¿ ca³e forum sie pastwi³o. Jest nad czym, ale te¿ jest za co doceniæ. No i znowu muszê byæ w poprzek ;), andsolu, bo nie wydaje mi siê, aby MM musia³a [anty-nomen-omen ;)] wykluczaæ KS. Nie mówi±c ju¿ o tym, ¿e ¿adna z Ciebie dziewczynka, I presume.
Aha, je¶li chodzi o prekursostwo we wskazaniu na cokolwiek dêt± i ¿yczeniow± "pedagogikê a la Borejkowie", to Kazia Szczuka siê nie ³apie; pierwszy na ten temat by³ chyba tekst Kingi Dunin jako¶ w pierwszej po³owie lat 90. 2008/05/30 14:03:26
Tak, tak, Nameste, wszystko to ju¿ by³o omówione na wspomnianym forum...
Ten artyku³ z atakami zosta³ przez jak±¶ dziennikarkê brutalnie sklecony z wypowiedzi internautów na tym forum. Potem forumowicze byli bardzo niezadowoleni. Forum jest tu: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25788 |
|
To trochê jak z tymi lud¼mi, co kupuj± ksi±¿ki na metry, ¿eby pasowa³y do rega³u.