Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Cykl: entuzjaści (1)

W wywiadzie dla opolskiej gazety Andrzej Ryszard Zydorczak przyznaje się do swoich słabości: pali jak smok (choć smoki raczej zionęły ogniem niż wdychały dym, trzeba sprawdzić to u pewnego Europosła od smoków) i ma nadwagę. Ale zrobił wyśmienite rzeczy, by zachować i przekazać znajomość tłumaczeń Juliusza Verne na polski. Nie tylko sam wdał się w tłumaczenie ale i zeskanował chyba wszelkie istniejące tłumaczenia jego książek, wydane jeszcze w XIX wieku.

Dzięki innym, rozsianym po świecie entuzjastom Verne ma swe dzieła i tłumaczenia skupione na pięknie utrzymanej witrynie i zeskanowane przez Zydorczaka polskie wersje są tu łatwe do odszukania (wybierając w spisie jego nazwisko lub ikonkę polskiej flagi).

Nie on jeden prowadzi tę pracę, oddaje on hojnie kredyty swoim kolegom z Polskiego Towarzystwa Juliusza Verne'a. Ślę ukłon dla Towarzystwa i życzę zdrowia i energii.

wtorek, 27 maja 2008, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu: