|
Blog > Komentarze do wpisu
Przemówienie Wodza
Gdy wertowałem przed rokiem Zeszyty Historyczne, zaskoczyło mnie zamieszczone tam przemówienia Józefa Piłsudskiego z 1927 roku. Tekstu tego nie pamiętałem. Może nie czytałem go wcześniej, a może nie zwróciłem nań uwagi. Dziwne, że choć mam coś przed sobą, to nie wpada mi w oko, a potem raptem wpada... Skoro tym razem wpadło, myślałem, że warto zeskanować tekst i przedstawić go na blogu. Ale czułem, że nie był na to właściwy moment. Czasy nie były całkiem normalne. Chwilami wydaje się, że w ciągu roku niewiele się zmieniło, ale na pewno w tej chwili nie pojawia się w głowie myśl: „czy tego tekstu półgłówki przy władzy nie użyją w jakiś wypaczony sposób?” Więc jednak coś się zmieniło. Paranoiczna nie była refleksja, ale tak zwany moment historyczny, bo w istocie urywki tekstu (gdy wygodne dla kogoś) były cytowane w paru mocno prawicowych blogach. I przez Usopał oraz Radio Maryja. Zabawne, prawda? Socjalista Piłsudski podporą umysłową reakcji w walce z lewicą. Okazało się, że tekst ten bywa na pewnej witrynie. „Bywa”, bo nie zawsze widzę ją w Sieci. Nie wiem czy ma ona powiązania z polskojęzyczym pismem Czas z Litwy, które bodaj przedrukowało ów tekst. Powienien on być dostępny w całości, a nie w takich wycinkach, że człowiek zastanawia się jak te krzywe nożyczki działają. Dlatego przedstawiam go tym, którzy mają 20 minut na przeczytanie go. Stoi on na str. 3–13 Zeszytów Historycznych nr 76, paryskiej Biblioteki Kultury – a teraz i tutaj. niedziela, 06 kwietnia 2008, andsol-br
TrackBack
Komentarze
acel
2008/04/06 16:41:11
Przeczytałam i zrozumiałam.
2008/04/06 18:10:25
Nieoczekiwane, prawda? Niecałe sto lat i widzimy teraz Polskę jako oczywistą i naturalną, a wcale taką nie była. Całe szczęście, że tych nierealnych marzycieli legionistów nie wytłukli po kątach jako warchołów przeszkadzających w interesach...
2008/04/07 10:37:25
Zdumiewająca polszczyzna, w której wzbudził mój niekłamany zachwyt czasownik "scynicznić". A reszta przemówienia to dowód obsesji dyktatorów z "układami", podsłuchami i trojańską kawalerią. :)
2008/04/07 13:01:26
Jeśli patrzeć krytycznie, to inne zjawisko mnie tu bawi: ani słowa o niesłychanie sprawnych polskich służbach szpiegowskich, zawsze (nawet teraz, po 100 latach) w cieniu, ale mających olbrzymie zasługi w dobrym rozegraniu możliwości politycznych... Ale nie chcę tu rozwodzić się o tym, bo wpisuje mi się do do uwag, które wkrótce przedstawię na temat Enigmy...
|
|