Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane.
Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość.
Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy.
Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Pierwsza rzutoka ilustruje, że w YouTube jest parodia Fergie's Fergalicious. Ale tym bym nie nudził nikogo, bo oryginał jest równie nudny jak parodia. Druga rzutoka zdaje się mówić, że tym samym wzorowym farszem zapycha się móżdżki na całym świecie. Ale i tu nic ciekawego. I nie chodzi o to czyj to wzór (w Polsce mówią, że Viety, a w Brazylii, że Bhaskary, nawet gdyby mówiono, że Szekspira, recytacja byłaby równie głęboka i przejmująca). Decyduje jednak trzecia rzutoka. O Lelum-Polelum! Wszędzie ta sama makabra!