|
Blog > Komentarze do wpisu
Dzielny gołąbek (3)
Latał gołąbek tu i tam beztrosko, wielce się dziwował, ale jako amator, nie zawodowy latawiec. Po prostu laik intergołąbek. A tu redaktor naczelny pisma „Świat wiary nie do wiary” go woła i pyta: – Chcesz pracować dla mnie jako free-skrzydełko? – A za ile? – zapytał gołąbek. Odpowiedź go wzruszyła, więc poprosił o podwyżkę. – Ktoś sławny? – Oj tak. Na początek arcybiskup... – To on sam?! – Gołąbku, przestań żartować. Na początek arcybiskup ci pomoże z sesją zdjęć. On to lubi. A potem, sam wiesz, ogólny klimat, opinie przyjaciół, wrogów. Czy potrafisz zająć się tym z szacunkiem, bez prześmieszek? – Gołębie nie mają mięśni twarzy potrzebnych do śmiechu. – Ale tu trzeba głębokiego zrozumienia sytuacji. To nie jest codzienna rodzina. – Rozumiem, ale u mnie to genetyczne. Synagorlica, to coś panu mówi? – No dobrze. Więc rodzina od samego początku jest trochę skomplikowana. Nie wszyscy wierzą, że oblubieniec istnieje. Inni wątpią, że miał braci. I w Kraju ma już 60 oblubienic. Wszystkie żyją same. – Rozumiem. Ile znaków? – Poniżej 10 Kb, nikt nie wytrzyma więcej. Ale o jednym muszę ci powiedzieć przed odlotem. Są pewne granice. Wolę ci nie mówić co z ciebie zrobię jeśli zająkniesz się słowem o dziewicach u Azteków. To będzie to twój ostatni w życiu lot. – Szefie – gołąbek dziobnął naczelnego z szacunkiem w ramię – ja jestem gołąbkiem pokoju. Ale pomyślawszy nieco o tym skromnym honorarium... Może powinienem wrócić do domu i zająć się własnymi, gołębimi jajami? czwartek, 10 kwietnia 2008, andsol-br
TrackBack
Komentarze
2008/04/10 11:13:42
To wszystko nic w porownaniu z zawzietoscia Wszechswiata:
www.dziennik.pl/swiat/article152047/Kosmici_uwzieli_sie_na_Bosniaka.html ;-) MEP. 2008/04/13 06:55:12
@Kwik: mi tam sympatia kojarzy się z minami, a bobry mają mimikę dość ograniczoną...
@MEP: skojarzyłaś mi to z tamtym i sobie pomyślałem: a czemu nie zrobię sobie dobrego bloga o dziwych dziwnościach (oj, miałby ze mną mlodyfizyk dużo roboty...), czasem bym se jakimiś tytułami machnął, czasem do kolaboracji z Andromedy się odwołał, tu i tam regularnościami w ciągu liczb pierwszych bym zagmatwał i za parę miesięcy w Kościele Dobrej Myśli Logicznej za biskupa był robił... Jakie tam robił. Nic nie robił, tylko pieniążki odprowadzał... Ale jeśli od tylu lat o tym myślę i do zakładania Kościoła się nie wziąłem, to chyba nie mam talentów do supernaturalności. |
|
Najmilsza studentka nie musi się golić.
Gołąbek ma dzioba!