S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Brazylijskie hity

Przed tygodniem obieca³em parê s³ów o brazylijskich przedsiêwziêciach, które Monitor Group wliczy³a do swojej ostatniej listy 101 Nowatorskich Prze³omów. Stosuj± siê tu wszelkie zastrze¿enia o (bez)sensowno¶ci nadmiernie powa¿nego traktowania takich zestawieñ i wyró¿nieñ (czy kto¶ jeszcze pamiêta konkurs na Blog Roku, w którym bieg³y w równym rytmie filmy, koty, myd³o i powid³o?) ale te¿ nie jest m±dre udawanie, ¿e takie listy nie istniej± lub ¿e nic nie znacz±. Wiêc przypomnê tylko, ¿e po³owa listy nale¿y do przedsiêwziêæ ze Stanów, ¿e jest ona bardzo niejednorodna (któ¿ by zgad³ w jakim zestawieniu mog± staæ ko³o siebie Ikea, Cirque du Soleil, Coca-Cola, Adidas, GoogleEarth oraz Rent-A-Car?) i ¿e gromadzenie i porównywanie informacji  z ca³ego ¶wiata zawsze bêdzie mia³o s³abe punkty. I ¿e nie bêdê robi³ kostycznych uwag o kapitalizmie i obrocie pieniê¿nym, bo miewam na to lepsze okazje.

Casas Bahia. Najwiêksze dla mnie z tej listy zaskoczenie.  A wiêc fachowcy widz± godne do na¶ladowania walory tej sieci sklepów od mebli, dekoracji i przedmiotów trwa³ego u¿ytku. Mo¿e lepiej to wygl±da z daleka. Ale ich pierwszy przebój reklamowy: „ile chcesz p³aciæ? Tu p³acisz tyle ile mo¿esz!”  zmieni³ tre¶æ, gdy pewien sprytny adwokat nagromadzi³ wielk± kupê towarów i podsun±³ sprzedawcy jednorealowy banknot. Wezwana policja przyzna³a klientowi racjê i potem slogan brzmia³: „ile chcesz p³aciæ? 15 reali miesiêcznie?” Sieæ sprzedaje z³udzenie jako¶ci przylepione do z³udzenia niskiej ceny, kupuj±cy tam (na ogó³ tzw. pro¶ci ludzie) nie umiej± przeliczyæ kosztów po¿yczek w wieloletnich sp³atach rat. W nachalnej propagandzie z tv (b³yski, krzyk i presja na szybk± decyzjê) celowa³ aktor, którego wywalili, bo w 2004 roku powszechnie nosi³ siê w czasie karnawa³u ze swoj± preferencj± seksualn±. Ale wrzaskliwych a p³ciowo tradycjonalnych nie brak, wiêc interes leci jak zwykle.

Co gorsza, to s± pieni±dze wychodz±ce z konta (prawda, ¿e unikn±³em mówienia o nale¿eniu czy o pochodzeniu forsy?) jednej z najobrzydliwszych, ale bardzo popularnej postaci ze sceny brazylijskiej, w³a¶ciciela sieci tv SBT, który robi tam za gwiazdê. Nawet na prezydenta siê kiedy¶ wystawia³. Ufff, to taki antyMidas, czego siê dotknie, obraca siê w ... Nie rozwiodê siê nad postaci±, bo jeszcze dostanie mi siê za antysemityzm.

Alpargatas. Firma, która sprawi³a, ¿e havaianas (czyli japonki vel klapki) to obuwie kobiece modne, sexy i mi³e w dotyku. Najpierw przemianowano je na sandália Havaianas, potem wypuszczono w kolorach, kwiatkach itp, a potem dano niewyobra¿aln± ilo¶ci pieniêdzy na reklamê w tv. S³awni aktorzy ganiali za s³awnymi aktorkami, by przylgn±æ na chwilê do ich japonek, przy³o¿yæ je do twarzy i je tuliæ. Tylko nie pito z nich szampana, ale gdyby szampan by³ w kromkach to nie wiem czy i tego by nie wymy¶lono. Czyli znowu hucpa. Ale zwyciêska.

Embraer. Imiê, które wielu znajomym wyja¶ni³o, ¿e czas na rozlu¼nienie skojarzeñ Brazylii i pana Balcera. Odrzutowce ma³ego wymiaru, których przedtem dla lotnictwa cywilnego nikt nie robi³. Solidne, wygodne, sprzedawane te¿ w Polsce. Technologia to wynik d³ugiej linii rozwoju tutejszego lotnictwa, któremu patronem jest Santos Dumont, wedle Brazylijczyków pierwszy na ¶wiecie autor samolotowego lotu (kiedy¶ siê z tego ¶mia³em, ale gdy wda³em siê w czytanki o braciach Wright, zrozumia³em, ¿e historyjka nie jest taka prosta jak stoi w podrêcznikach ze Stanów).

Flex. Software Grupy Magneti-Marelli. Dziêki niemu po³owa samochodów produkowanych tu zwalnia w³a¶cicieli od zastanawiania siê z jakiej pompy nalaæ paliwo. Benzyna czy alkohol, niewa¿ne, komputer ustawia parametry motoru sam i samochód jedzie. W ¶wiecie gaworzy siê o biopaliwach, a tu SFS (software flexfuel sensor) jest instalowane ju¿ od paru lat.
dwa paliwa w jednym baku

 

Natura. Idea pañ sprzedaj±cych od domu do domu Avon jest znana w ca³ym ¶wiecie, ale Natura wypracowa³a niezale¿ny model. Ko³o pó³ miliona kobiet jest zarejestrowanych jako consultora de Natura (firmy unikaj± s³owa „sprzedawczyni”), aktywnie dzia³a nie tylko ich kilkadziesi±t tysiêcy ale te¿ pracuj±ce dla nich krewne, znajome i kole¿anki. Kosmetyki bardzo wysokiej klasy ale w sensownych cenach. Zaczê³a siê ju¿ ekspansja miêdzynarodowa. Magnesem na zewn±trz s±  amazoñskie sk³adniki kosmetyków.

24x7 Cultural
. Sprzeda¿ ksi±¿ek z automatów. I jeste¶my przy tym, co mnie bawi. Reszta by³a przek±sk±. Przedk±sk±.

twórca i produkt

Fábio Bueno Netto, który zacz±³ przedsiêwziêcie w 2001r.

pierwszy automat drugi automat
A to s± jego automaty.

Jeden ze wspólników dzia³a³ w projekcie upowszechniania tanich ksi±¿ek. Okaza³o siê, ¿e trudno¶ci i koszty dotycz± przede wszystkich dystrybucji. Wiêc Fábio przerobi³ maszynê od sprzeda¿y kanapek i puszek, pozmienia³ sprê¿ynki, dosta³ poparcie wydzia³ów kultury w São Paulo i w Rio de Janeiro. Wy³o¿y³ na pocz±tek 600 tys. reali czyli ko³o 800 tys.z³. W tej chwili ponad 20 maszyn stoi po stacjach metro (zaczê³a siê ekspansja i na uniwersytety) i sprzedaje oko³o 15 tys. ksi±¿ek miesiêcznie. Druk znacznej ich czê¶ci jest w³asny, wtedy ceny s± ca³kiem niskie, ko³o 5 reali. Cel to rozpowszechnianie kultury (a jak siê przy okazji da  zarobiæ, to chêtnie), wiêc id± podrêczniki, lektury szkolne – wiele dzie³ klasycznych nie ma ju¿ copyrightu... Ale s± i bestsellery nieco dro¿sze. Mi³a przeciwwaga dla mnogo¶ci pism pornograficznych stercz±cych w kioskach po stacjach... A tu jest filmik o tych automatach.

wtorek, 22 kwietnia 2008, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/04/22 06:43:58
A mnie siê podoba pomys³ z automatami na ksi±¿ki :) choæ u nas by sie pewnie nie przyj±³... podobnie jak bookcrossing... niby o tym g³osno, niby wielu uczestników, ale wygl±da to tak, ¿e jak kto¶ ju¿ we¼mie ksi±¿kê, to na zawsze, bo jest za darmo, a druga sprawa, ¿e te uwalniane "dzie³a" to ojejku jejku... no dobra, nie mam nic do Orzeszkowej... kiedy¶ mi siê uda³o nawet wyrwaæ oryginalne pisma Cho³oniewskiego (przyci±gn±³ mnie rok wydania i sam wygl±d ksi±zki)... poogl±da³am obrazki, ponawdycha³am siê zapachu i odda³am kolesiowi od pozytywizmu... kocha mnie za to chyba do dzi¶, bo mu tego tomu brakowa³o i nie móg³ nigdzie dostaæ... swoj± drog± zastanawia mnie jak ksi±¿ka z prywatnej kolekcji (prywatna biblioteka niejakiego A. Mohla, [mia³am nawet cieñ pomys³u by go odszukiwaæ i mu brakuj±cy tom z kolekcji oddawaæ, ale rodzina pewnie i tak mia³aby to gdzie¶] na grzbiecie karteczka, wewn±trz exlibris) znalaz³a siê na stoliczku w najciemniejszym k±cie biblioteki wojewódzkiej pomiedzy dzie³ami Lenina a zdekompletowanymi nowelami Prusa...
Ale trzasnê³am wpis nie do koñca na temat...
-
2008/04/22 19:32:26
A bo ja wiem czy nie na temat? Z holistycznego punktu widzenia... Ale idea bookcrossingu mi widzi siê dziwna. Albo nie mam z ksi±¿k± relacji uczuciowej, wiêc po co dorabiaæ filozofiê do zostawienia zw³ok ksi±¿ki na stoliku kawiarni, albo mam, a wtedy to jest podobne do wifecrossing..

Przypomnia³a¶ mi jak mi kolega szkolny za jakie¶ znaczki San Marino zaoferowa³ tom encyklopedii Brockhaus, chyba XVI-ty. Wychodzi³ z sensownego przekonania, ¿e jak
tego jest tyle, to jego ojciec braku jednego tomu nie zauwa¿y. By³a to jedna z ciekawych naukowych teorii, których braki odbijaj± siê na pupie m³odego teoretyka.
-
2008/04/23 01:56:36
:-) wifecrossing... ciekawa teoria... kolega te¿ pomys³owy :-)