|
Blog > Komentarze do wpisu
A korzenie takie, że strach
Gdy Michał Babilas przykazał mi (było to ponad rok temu) przeczytać artykuł „Czystość, dziewictwo, potęga”, zostałem wytrwałym przeglądaczem pisma Prosto z Mostu. Nie nazwę się jego czytelnikiem, bo nie znajduję czasu na systematyczne odczytanie tej twórczości, która pojawiała się w ciągu prawie 5 lat. Ale wracam tu często. Podrzuca mną prawie każdym artykułem, ale dzięki tym wstrząsom nieco lepiej rozumiem wiele naszych fobii, manii i obsesji. Imponuje ciągłość i niezmienność głupoty. (Stoi tam „owóż”, to niech i tu stoi.) No jasne, nie rozmnażaliśmy się jak należy przez Żydów, ale trzeba jeszcze wyjaśnić dlaczego. Otóż to: wprowadzili nam bezwstyd i od tego bezwstydu nie rozmnażaliśmy się. niedziela, 20 kwietnia 2008, andsol-br
TrackBack
Komentarze
2008/04/20 14:52:50
Reniferiado, coraz bardziej zależymy od lektur. Coraz mniej jest osób, które pamiętaja. A nawet jeśli pamiętają... paru mi bliskich (i bliskich dziewięćdziesięciu lat), którzy mają doskonałe głowy (tak pamięć jak i rozumowania) nie mówią o tym. Może nie chcą pamiętać, może nie to mają za swoje najważniejsze doświadczenia. Nie ośmieliłbym się nalegać i wypytywać.
Ale zbierając w składny obraz wszystko, czego kiedyś się nasłuchałem, chyba nie było dobrze. Począwszy od terminu żydek, który bywał pisany i wymawiany z małej litery. Ale nawet gdyby czule go wyśpiewać, nadal będzie niósł ładunek lekceważenia i odtrącenia. Nie nazywano nas na ulicy polaczkami, więc nie czujemy tego. Ludzie szczycący się tolerancją, bo traktowali kogoś dobrze mimo że był Żydem.... Chory świat i chory jego spadek. Cytat, który Cię zauroczył... Denna prawica zawsze operowała logiką Monty Pythona. Ona jej nie zapożyczyła sobie, ona ją wynalazła. Rozumiem, że kościelny dostojnik, podżyrowujący pozycje moralnne i społeczne owego pisarza, był wówczas jeszcze kardynałem, nie papieżem. Ale czym skorupka za młodu nasiąknie... 2008/04/20 20:22:47
Jejku, po prostu odleciałem. Pierwszy numer przeczytany. Uwielbiam takie rzeczy ;-)
2008/04/20 20:54:53
@Czarnyreporter: witaj i czuj się dobrze. Tu nie ma tłoku i choć tematy czasami bywają nielekkie, udaje się utrzymać nastrój bezpyskówkowy. Opis archiwów chyba Ci pomoże w wybraniu tego, co było i może mieć dla Ciebie urok mimo mijania czasu. Wprawdzie ma lukę z ostatnich dwóch miesięcy (które miały dni dziwnie krótkie i nie nadające się do niczego ambitniejszego), ale właśnie zabrałem się do doprowadzania tego do porządku.
2008/04/20 22:28:26
Szanowny Gospodarzu - jestem tu zadomowiony, że się tak wyrażę :-) Korzystam i znajduję przyjemność. Pozdrawiam. Xanadu.
2008/04/21 02:34:03
nie dziś i nie do całości powyższych "tworzących kapitał" (brrr...) myśli - ale odniosę się na pewno, jeśli nie u Ciebie, to u siebie, na dniach, po odrobieniu najpilniejszych obowiązków. Bo taka argumentacja w sprawie onanii to rzecz nie nowa. A że jestem świeżo po bardzo interesującej konferencji na temat metodologii badań nad historią seksualności, i w trakcie lektury M. Foucaulta, to chętnie na ten temat skrobnę co nieco. Na razie pozdrawiam i zmykam
2008/04/21 03:55:16
Pisząc tu, Kabirio, masz bardzo ograniczone (i uciążliwie wprowadzane) graficzne elementy. Ale napisawszy to u siebie, proszę grzecznie, doślij tu trackbacka, to na pewno pomaga wiązać informacje i opinie... Dzięki za wizytę, mimo zabiegania. Wiem co to znaczy, też byłem młodą matką.
2008/04/21 08:42:34
Andsol: ja uwielbiam dziewięćdziesięciolatków słuchać. Znam taką panią Wiktorię, ileż ona ma historii w zanadrzu! Dla potomności oraz pamięci naszej zrobiliśmy kiedyś kilkugodzinny zapis video jej opowieści.
A ostatnio ni z tego ni z owego poruszony burzą wokół książki Grossa odezwał się ojciec mojej koleżanki, wiedzieliśmy wszak z Kielc się wywodził, że on był i widział! Lat kilkanaście miał. Ale trudno z niego cokolwiek wyciagnąć, bo gbur i milczek, trzeba metodą z piosenki Turnau'a "od słowa do słowa..." Niekiedy oczy trzeba tylko szerzej otworzyć i uszy nastawić... :) |
|
"Im bardziej jest bez wstydu, tym bardziej kupuje u Żyda". Odwrotnie też? Byłby to niezły instrument na mierzenie "wstydu poziomu".
No i wreszcie ktoś jasno wytłumaczył, jak to z tą cywilizacją helleńską było! "I zginął ten naród właśnie z niemocy... nagość dała mu brak wstydu... i brak dzieci... Tak ozdrowieli, że ich diabli wzięli." (to ostatnie prawie na mierę Leca! zaadoptuję :)
Za wiele tam kwiatków takich, by cytować.
Ciekawam, czy tok myślenia Majdańskiego wyjątkiem był, czy normą w Polsce przedwojennej? Bez wątpienia owoce przynosi, o której to "ciągłości" wspominasz Andsolu, a i JP II (Wielki Autorytet Moralny) swoimi słowami: "stale
tworzą (tematy publikacji Majdańskiego) kapitał myśli i zaangażowania w najtrudniejsze sprawy naszego życia", potwierdza.