S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Modne filmiki
Wykop podes³a³ mi spis popularnych zjawisk ostatniego
tygodnia w Sieci. Wybija siê tam cykl klipów z ¿ycia
aktorów, gdzie przez ¿ycie nale¿y rozumieæ gadanie na
temat ¿ycia p³ciowego. Chodzi o to, ¿e jedna pani mówi
publicznie ukochanemu, ¿e ona z drugim panem a na to
pierwszy pan w podobnym gu¶cie odpowiada. Wszystko
piszczy jak krótkofalówka, bo nagranie jest ze Stanów,
a tam wulgarno¶ci nale¿y odpiszczeæ.

W¶ród komentarzy jest odes³anie do bloga z rodziny
tych od reklamy, a tam g³êboka analiza ujawnia czemu
tyle osób tym siê przejmuje i zajmuje. Autor analizy
niew±tpliwie jest specjalist±, bo podaje nazwiska,
daty i dane o preferencjach seksualnych osób tam
wymienionych, czyli jest rzeczywistym znawc± kultury.
Podanych tam tez podwa¿aæ nie my¶lê, ale chcê dodaæ
parê s³ów o innych powodach sprawiaj±cych, ¿e ¿ycie
kulturalne, jak je tv ze Stanów pokazuje, jest jakie jest.

Moje ¼ród³a wiedzy i elementy z niej czerpane:

Wañkowicz. Pisa³, ¿e w ¶rodku wyk³adu od¶miej± siê
i tak, nawet gdyby mówca zapomnia³ wstawiæ dowcip.
Po odpowiednim czasie stosowny lub niestosowny zwrot
staje siê dowcipem. Dowcip musi byæ.

Wacek. Mówi, ¿e baseball jest tak prosty, ¿e ka¿dy
mo¿e. Nudny, powolny, ale demokratyczny. Przysz³o
zbaseballowanie kultury, skoro tam to i tu ka¿dy mo¿e.
¯eby zagraæ w orkiestrze trzeba mieæ jakie¶ poczucie
rytmu czy umieæ odtworzyæ wysoko¶æ tonu. Nie ma
tych niedemokratycznych wymagañ w kibicowaniu,
rycz kiedy chcesz i jak chcesz, jeste¶ czê¶ci± pokazu.
Ka¿dy jest aktorem, nie trzeba przygotowania.

X (¿al mi go, wiêc bêdzie za X-a)
. Utrzymuje, ¿e ta
fala grubiañstw to wk³ad kultury murzyñskiej i bia³a
Ameryka zachwyci³a siê tym, bo w istocie to ma styl
i urok. Po latach woñ gnojówki nie szkodzi.

Roczniki statystyczne. Stopa rozwodów nie zostawia
w±tpliwo¶ci: jak nie dzia³a, to wyrzuæ ten zwi±zek.
Rodzina to nie patron, matrona i sztywno ustawione
dzieci. Rodzina to para gówniarzy z bobasami oraz
baby sitter. Rodzina ma plan na kupno domu. Nie
patrz wstecz, chyba ¿eby kopn±æ.


Ditto. Czytanie i podobne fanaberie na emeryturze,
teraz trzeba pracowaæ 10 godzin dziennie. Ale je¶li
chcesz zrobiæ karierê to 12. Na seks mo¿e bêdzie parê
minut przed pizz±. Musisz goniæ za szczê¶ciem
a¿ do zafajdanego koñca.


Postman. Nie ma dzieciñstwa, tv wejdzie za ka¿d±
kurtynê i pod ka¿de prze¶cierad³o. Precz z naiwnymi.
B±d¼ konkretny. Nie ¿yj w ¶wiecie rojeñ i fantazji.
Niech ¿yje wieczny uczuciowy niedorostek.

Ró¿ne. Na ból ¶wiata reagowano ucieczk± w utopiê,
im bardziej artystyczna dusza tym bardziej lewicowa.
Ale zepsu³o siê. Nie ma ZSRR, Kuba trupieszeje, nie
da siê szczerze pokochaæ pajaca z Wenezueli. Gdzie
kierowaæ bunt? Ano, przeciw wszystkim instytucjom.
Im wiêcej plujesz tym jeste¶ wra¿liwszy.

Autorzy komentarzy filmików mówi±: genialne, nigdy
tak siê nie ob¶mia³em
– i mówi± inne rzeczy,
które mi do bloga nie pasuj±, wiêc nie powtórzê. Czy
kto¶ im powie, ¿e brak szacunku do partnera to dno?
¯e przy pewnym stê¿eniu bakterii fekalnych ¿adne
dodatki nie odmieni± smaku? I ¿e ³atwiej ni¿ powa¿ne
k³opoty, do samobójstwa prowadzi zobojêtnienie i brak
celów? My¶lê, ¿e odkryj± to po zmarnowaniu ¿ycia.
wtorek, 04 marca 2008, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/03/04 08:24:42
w internetowym wydaniu Przekroju czytalem ostatnio tekst o web 2.0
o tym jak "demokratyzacja" kultury ta kulture zabija.
jakis czas wczesniej meo-hav na swoim blogu (a to szczery lewicowiec jest!) pisal o wyzszosci arystokratycznego podejscia do kultury i nauki (nie wprost, ale o to chodzilo).
teraz Ty.
ze wszystkich tych drobin wylania sie powoli konstatacja, ze swiat nie jest plaski. ze demokracja kultury (a moze demokracja w ogole?) jest pomylka.
ale nie wiem, czy to nie sa znow uproszczenia.
a w Dublinie banda nastolatkow zabila srubokretem dwu Polakow, bo im wodki kupic nie chcieli.
moze problem jest po prostu w wieku?
ze siec jest jednak domena mlodych, a nastolatki (co wynika z ich biologii) sa niedorozwiniete umyslowo, to idioci nie potrafiacy myslec wiecej niz 4 miesiace do przodu?
wiec moze nie ma co rozdzierac szat? oni dorosna, a reszta bedzie startowac w konkursie o nagrode Darwina...
-
2008/03/04 13:00:42
A ja tylko zauwa¿e, ¿e statystyki pokazuj±, ¿e blogi prowadz± ludzie w wieku oko³o 30-tki... z reszt± nie zgadzam siê z Tob± Krzysztof w kwestii nastolatków, bo gadasz jak stetrycza³y dziadek...
-
2008/03/04 13:37:29
Drogi A. Gdyby ktos Ci podeslal spis popularnych programow telewizyjnych, bylbys rownie rozczarwany. Podobnie ze spisem popularnych pism. Zglosiles, ze chcesz wiedziec, co jest najpoluparniejsze, to jestes sam sobie winien :).

Gusta ludzkie sa wszedzie i zawsze takie same - spora grupa lubi dowcip farciany (od to fart i lubi podgladac. Zawsze tak bylo.

Moja rada - chcesz zjesc dobry obiad to nie idz do pijackiej speluny a do dobrej restauracji.

Kurcze, tak staram sie unikac ludzi, ktorzy nie uwazaja, ze brak szacunku do partnera to dno, ze juz prawie zapomnialam o ich istnieniu, ze tez musiales mi na nich zwrocic uwage!
-
2008/03/04 14:39:59
no nie wiem czy jestem juz stetryczaly ;) ale co do nastolatkow, to jest to czysta biologia. mozg nastolatka dziala tak jak dziala, i nic na to sie nie poradzi.
co nie znaczy, ze ja cos do nastolatkow mam osobiscie - wciaz pamietam co robilem i myslalem gdy chodzilem do liceum (i wciaz mi wstyd...? ;))
-
2008/03/04 18:13:23
"Nie wiedzia³em ilu idiotów jest na ¶wiecie dopóki nie za³o¿y³em sobie internetu", komentarz z forum onetowego znaleziony u:
astromaria.blog.pl/
-
2008/03/04 18:16:25
Je¶li blogi ¶rednio prowadz± ludzie ko³o trzydziestki, to znaczy ¿e s± tak (uogólniaj±c) "nastolatkowo" niedojrzali?
-
2008/03/04 21:40:02
ale co innego blogi - czyli jednak jakis rodzaj (bardziej lub mniej sensownej) aktywnosci, a co innego ogladanie filmikow.
rowniez komentarze sa czynnoscia reaktywna.
ok, blogi tez czesto - bo generalnie nasze dzialanie jest reaktywne (hm... czy w ogole mozna pomyslec dzialanie ktore wykonujemy nie reagujac na potrzebe - zewnetrzna lub wewnetrzna? ale to juz filozofia - a kysz!!!), ale jednak blogow bym troche bronil (w koncu na blogu jestesmy ;))
-
2008/03/04 22:17:37
@Vierablu: mo¿e i ja zawini³em (chocia¿: gdzie?) ale nie wydoby³em z siebie protest-songu p.t. "czemu jest taki ten ¶wiat" a próbowa³em z lekka opisaæ mechanizm. Kto¶ tam poczyni³ rewelacyjne odkrycia, ¿e maszyna pojecha³a, bo w stosownym miejscu i czasie dolano jej benzyny, temu nie zaprzeczam ale staram siê powiedzieæ jak ona jest zbudowana... Te¿ nie tak g³êboko uda³o mi siê wle¼æ, ale je¶li zwa¿ysz, ¿e w³a¶nie mam urwanie g³owy z pocz±tkiem semestru, to mo¿e mi lito¶ciwie wybaczysz niedostatki.

@Reniferiada: populacja idiotów chyba zawsze mia³a siê dobrze, ale ostatnio maj± nadreprezentacjê w ¿yciu publicznym. Ale choæby blog, który cytujesz, pokazuje jak to s± skomplikowane sprawy, jest w nim wiele m±drych i wiele niem±drych rzeczy... A ¿e jêzyk jest kulturalny to w sumie powinienem Ci podziêkowaæ za linkê.

W kwestii wieku: przetrzepanie m³odzików po skórce by³a trudne ze wzglêdu na wymiar nosiciela skórki i kandydata na trzepaka. Ale mo¿na wprowadziæ dyktaturê ekonomiczn±, bo 13 czy 14 latki nie s± jeszcze dobre w produkcji banknotów. I mo¿na (albo: trzeba) im wy³±czyæ tv z kretyñstwami. Tyle, ¿e trzeba samemu wiedzieæ co to jest kretyñstwo i nie w³±czaæ go dla siebie samego na osobno¶ci.

Natomiast je¶li chodzi o m³odych doros³ych - to przecie¿ jest prawnie zdefiniowany wiek, wtedy ju¿ od nich wymaga siê tylu rzeczy - niech wygra lepszy. I czêsto bêd± to 19-latki. I dobrze. Je¶li od ma³ego powa¿nie traktuje ¿ycie, nie oszukuje w kartach i klasówkach, pomaga kolegom, przypuszczalnie bêdzie m±drym i lojalnym szefem ekipy czy instruktorem. Ludzie rosn± wewnêtrznie na miarê potrzeb. Jasne, ¿e s± elementy ryzyka zwi±zane z brakiem do¶wiadczenia, ale nadmiar do¶wiadczenia (czyli rutyna) te¿ jest niebezpieczny. Czy to nie by³ Kisielewski z opowiadaniem o m³odych (miêdzy 20 a 30 lat), którzy zmieniali XIX wiek? I mówiæ ju¿ w koñcu podstawówki: uwa¿aj, ju¿ za 5 lat mo¿esz siê staæ dyrektorem powa¿nego przedsiêbiorstwa. (Ale zgredy zafa³szuj± karty i dorobi± do fa³szu pseudomoralne uzasadnienia.)
-
2008/03/04 23:32:39
Ach, odnios³am wra¿enie, ¿e bardzo Ciê to wzburzy³o.
Internet podsuwa nam niestety pod oczy to, co by³o dotychczas ukryte.
Ja siê uczê, jak unikaæ tego, co mnie nie interesuje, ale nie jest to ³atwe!
-
2008/03/05 00:03:19
No i popatrz, minê³o ju¿ sze¶æ latek jak tak sobie rozmawiamy sieciowo tu i tam, piszemy tekstami do¶æ prostymi, bez podtekstów - a ci±gle mog± siê pojawiæ odczyty tak oddalone od intencji tekstu. W tek¶cie jest nie tylko on, ale i Twoja chwila, nastrój otoczenia, podteksty stworzone przez s±siedztwa... Bardzo by mnie wzburzy³o odkrycie, ¿e w rodzinie kto¶ ceni takie rozrywki, ale ryzyko tego jest nik³e.