S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Kobieta w marcu

Trzy miesi±ce temu w rozmowie z Kabiri± mówi³em
o sporej dozie niezale¿no¶ci i zaradno¶ci Brazylijek.
Z pewno¶ci± nie jest to spadkiem kultury portugalskiej
– nie tu warto szukaæ wk³adu ¶wiata iberyjskiego
do kultury zachodniej. Przypuszczam, ¿e to mieszanka
kodów oraz konieczno¶æ ¿ycia z dzieæmi w rozbitych
przez niewolnictwo i skrajn± biedê rodzinach zmusi³y
Brazylijki do radzenia sobie we wrogim ¶wiecie i co¶
z tych nastawieñ uformowa³o zachowania trudne do
zrozumienia dla typowego feminizmu: s± bardzo dba³e
o wygl±d; s± nie do pomy¶lenia w³osy na nogach czy
pod pachami, stroje kuse, erotyzm wiruje wokó³ –
a zarazem wydaj± siê bardziej niezale¿ne i odwa¿ne
w ¿yciowych decyzjach ni¿ Europejki.

Pocz±tek marca to czas na odgrywanie w tv hymnów
na ich cze¶æ i nie inaczej by³o w tym roku. Przed paru
dniami us³ysza³em w sezonowym reporta¿u, ¿e procent
przedsiêbiorstw prowadzonych przez kobiety w Brazylii
sytuuje ten kraj na trzecim miejscu na ¶wiecie, tylko
Stany i Chiny maj± wiêkszy odsetek kobiet kieruj±cych
firmami, prowadz± tu one 38% przedsiêbiorstw.

¦wietne dane, ale trochê za ¶wietne i nieco my¶lenia
mówi, ¿e to taka chiñska bi¿uteria w ¶wietle ksiê¿yca.
B³yszczy nie¼le, ale lepiej tego nie kupowaæ.

Sam by³em parê razy jedn± z takich kobiet – czy mo¿e
wda³em siê w ich dzia³ania gospodarcze. To bardzo
ciekawe, ale ¿e Forbes o tym nie opowie, wyja¶niê tu
o co chodzi. Ze dwa razy w roku wyje¿d¿amy ko³o
pó³nocy mikrobusem pe³nym pañ maj±cych sklepy
(czasami obno¶ne) na ca³odzienne zakupy w fabrykach
i hurtowniach oddalonych kilkaset kilometrów st±d.
Zabawne gdy je siê (darmowe i dobre) ¶niadanie o 3
nad ranem – organizatorka wyprawy je stawia i bilet
kosztuje prawie nic, fabryki odpalaj± jej procent od
naszych zakupów, dokumentowanych na ¶wistku z jej
imieniem. To jest na ogó³ jedyny materialny dowód, ¿e
by³a jaka¶ cyrkulacja pieni±dza, my¶lenie o podatkach
nie by³oby w dobrym tonie czy sensowne.

Dla nas te wyjazdy uwalniaj± rodzinê od potrzeby wizyt
w sklepach, odwala siê tê robotê raz na parê miesiêcy,
wybór lepszy, ceny ni¿sze, oszczêdno¶æ czasu wielka.
Ale dla towarzyszek podró¿y to codzienno¶æ. No, mo¿e
powszednio¶æ. Kiedy¶ je¼dzi³y do Paragwaju, do Ciudad
del Leste. Szmelc z Azji by³ jeszcze tañszy, warto by³o
t³uc siê w autobusie 16 godzin. Albo 70, je¶li „grupa
turystyczna” jecha³a z oddalonych stanów. Parê
milionów „mrówek” zaopatrywa³o ca³± Brazyliê we
wszystko, co mo¿na sobie wyobraziæ. To by³y handle
na miliardy dolarów rocznie, gdy dolar by³ czym¶.

Teraz granice handlowe uszczelni³y siê, ale rozjazdy
zosta³y. Nie s±dzê, by by³y znane w³a¶cicielom fabryk
zatrudniaj±cych setki czy tysi±ce robotników. Bank
Itaú, który zarobi³ na czysto w zesz³ym roku ponad
5 miliardów dolarów nie ma kobiet w¶ród w³a¶cicieli.
I tak dalej. Czyli stary i znany pic na wodê.

Jest to wyra¼nie widoczne we wspó³czesnych bajkach.
Nie nazywaj± siê one dzi¶ bajkami a serialami, ale
to jest to samo. S± to historie o bogatych osobach
trzymaj±cych komórki w wielkich samochodach
i krzycz±cych na jakich¶ rozmówców. Gdy jest to
kobieta, dosz³a do maj±tku otwieraj±c sklep z czym¶
tam, sztuczn± bi¿uteri± czy ubraniami albo kremami.
W przypadku mê¿czyzn, dziedzicz± du¿± firmê po tacie.

Czasami pitol± o maj±tkach gwiazdek z tv czy
od piosenek, ale to s± czyste bzdury dla liczbowych
analfabetów. Jakie to ma znaczenie, ¿e Xuxa zarabia
rocznie 30 milionów reali a Ana Maria ma kontrakt,
który podobno daje jej miesiêcznie 250 tysiêcy. To jest
poziom upominków wielkanocnych w wielkich firmach
i chcia³bym siê dowiedzieæ ile zarabiaj± w³a¶ciciele
banku Bradesco zatrudniaj±cego 70 tys. osób...

Pomimo tego mit o coraz bardziej kierowniczej roli
Brazylijek jest po¿yteczny. Ma wp³yw na wyobra¼niê
dorastaj±cych kobiet i na ich wymogi od ¿ycia, wiêc
mo¿e przygotowuje przysz³o¶æ, w której bajce bêdzie
tylko parê kroków od prawdy.

Czego wszystkim paniom szczerze ¿yczê.

sobota, 08 marca 2008, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/03/08 10:42:08
Mam niejasne wra¿enie, ¿e pisz±c o "typowym feminizmie" w³±czasz siê w "typowy sposób traktowania feminizmu" jako czego¶ substancjalnie i koniecznie od³±czonego od erotyzmu, dba³o¶ci o wygl±d itd. (gdy od³±czane s± raczej konteksty towarowo-przedmiotowe wymienionych sfer).
-
2008/03/08 13:04:18
Do Drogich Pañ Feministek: Nameste s³usznie mi da³ po ³apie, zwrot o typowym feminizmie u¿yty w tym miejscu to przy³±czenie siê do chóru fa³szuj±cego sens i istotê feminizmu, a w najlepszym razie skupiaj±cego siê na jego wypaczeniach. Poniewa¿ nie widzê jak powinienem by³ sformu³owaæ tê uwagê o feminizmie, widzê, ¿e powinienem by³ nie tykaæ tu s³owa feminizm a powiedzieæ co¶ o rzekomym przeciwstawieniu kobieco¶ci i zaradno¶ci w ¶wiecie interesów, o Brazylijkach masowo dowodz±cych, ¿e nie ma takiego rozdzia³u.
-
2008/03/08 18:06:48
A ja rozumiem Andsola. Nic na to nie poradzê, ale przy ca³ej mojej sympatii do feminizmu widzê, ¿e w tych najbardziej widocznych jego pr±dach jest co¶ purytañskiego. Jakie¶ ciche za³o¿enie, ¿e erotyzm jest podejrzany. To siê wi±¿e z bardzo siln± (zbyt siln±) obaw± przed "przedmiotowym traktowaniem" kobiet. St±d wiêkszo¶æ feministek np. sprzeciwia siê pornografii - dla mnie to zupe³nie niezrozumia³e.
-
2008/03/08 18:52:43
@anuszka: z tego, co wiem, w sprawie pronografii jako takiej zdania s± podzielone, chyba znacznie wiêksz± jednomy¶lno¶æ feminizm osi±ga w sprawie przemys³u pornograficznego
-
2008/03/08 20:46:58
Andsolu, dziêkujê za ¶wietny wpis. Prywatê uprawiaj±c powiem, ¿e w poprzednim ¿yciu by³am Brazylijk± i nawet w tym du¿o mi z tego zosta³o;)

nameste@ choæ mam lekkie braki lekturowe w feministycznych dyskusjach, popieram konieczno¶æ rozró¿niania pornografii od przemys³u porno. I rozumiem i popieram "antyprzemys³owe" argumenty
-
2008/03/09 20:39:08
@nameste:

z tego, co wiem, w sprawie pronografii jako takiej zdania s± podzielone, chyba znacznie wiêksz± jednomy¶lno¶æ feminizm osi±ga w sprawie przemys³u pornograficznego

A jaka to ró¿nica, pornografia czy przemys³ pornograficzny? Gdzie co¶ jest popularne, tam siê to sprzedaje. Gdzie siê dobrze sprzedaje, powstaje przemys³. Ju¿ w staro¿ytnej Grecji malowano pornograficzne wazy nieomal ta¶mowo. Ca³y przemys³ to by³, na ówczesn± skalê oczywi¶cie. Wiêc ja tej ró¿nicy nie widzê.

Chyba nie chcesz powiedzieæ, ¿e feminizm g³osi: pstrykanie pornograficznych fotek prywatnie i dzielenie siê nimi na zasadzie publicznej licencji jest OK - a robienie tego samego za pieni±dze jest be? Przyzwolenie dla pornografii amatorskiej oraz zakaz pornografii komercyjnej? Je¶li rzeczywi¶cie feminizm jest jednomy¶lny w tej sprawie, to moje zdanie o nim jeszcze siê pogorszy³o. :-(
-
2008/03/10 00:33:07
@anuszka

Raczej chodzi o to, i¿ feminizm dostrzega, ¿e póki nie ma tyle samo (mniej wiêcej) agencji towarzyskich (burdeli) dla klientek co dla klientów, to prostytucja pozostaje domen± opresji dotkliwej przede wszystkim wobec s³abszych [kulturowo/fizycznie] kobiet i dzieci. Podobnie jest z pornografi±. "Uprzemys³owienie" tych sfer prowadzi do patologii: uprzedmiotowienia, utowarowienia i przemocy. Taka np. pornografai dzieciêca funkcjonuje przede wszystkim czy te¿ g³ównie dziêki uprzemys³owieniu i przemocy. Jak przeciwdzia³aæ tym zjawiskom, to jeszcze inna para kaloszy; na razie rozmawiamy o stanowisku g³upich (wg Ciebie) feministek wobec przemys³u pornograficznego: chodzi o aksjologiê (warto¶ci) nie o terapiê.

Pornografii rozumianej jako "wizerunki wzbudzaj±ce i stymuluj±ce podniecenie seksualne" sprzeciwiaj± siê zdecydowanie fundamentali¶ci religijni ró¿nych ma¶ci. Powo³uj±c siê na zgorszenie, zagro¿enie obyczajów i zdrowie moralne przysz³ych pokoleñ, chc± tak¿e odebraæ swobodê dostêpu do pornografii wolnym, doros³ym jednostkom, a nie tylko ograniczaæ patologie przemys³u pornograficznego.

Feminizm jest w kwestii "pornografii jako takiej" bardziej zró¿nicowany i tylko o to mi chodzi³o.
-
2008/03/10 14:37:59
Brazylijki do radzenia sobie we wrogim ¶wiecie i co¶
z tych nastawieñ uformowa³o zachowania trudne do
zrozumienia dla typowego feminizmu: s± bardzo dba³e
o wygl±d; s± nie do pomy¶lenia w³osy na nogach czy
pod pachami, stroje kuse, erotyzm wiruje wokó³
a zarazem wydaj± siê bardziej niezale¿ne i odwa¿ne
w ¿yciowych decyzjach ni¿ Europejki.

Hmmm.... Czy Brazylijki na wysokich, dyrektorskich stanowiskach tez paraduja w kusych strojach i emanuja erotyzmem? W Europie jest to faktycznie nie do pomyslenia - praca ma byc miejscem erotycznie neutralnym. Uwaza sie, ze kobieta, ktora w sytuacjach sluzbowych uzywa erotyzmu jako narzedzia, nie ma tak naprawde innych argumentow, na przyklad merytorycznych.
No i dbalosc o wyglad to nie to samo co kuse stroje. Mozna byc kobieta zadbana i wygolona a jednoczesnie ubrana w czarny garnitur i biala bluzke.
-
2008/03/10 14:42:52
Andsol: widzê, ¿e powinienem by³ nie tykaæ tu s³owa feminizm a powiedzieæ co¶ o rzekomym przeciwstawieniu kobieco¶ci i zaradno¶ci w ¶wiecie interesów, o Brazylijkach masowo dowodz±cych, ¿e nie ma takiego rozdzia³u.

Ja: Bylaby to swietna wiadomosc, ja jestem jednak sceptyczna. Czy moglbys sie przyjrzec kobietom na naprawde wysokich stanowiskach i potwierdzic, ze tam, na wysokosciach, tez nie ma tego rozdzialu? Bo ze nie ma na poziomie szfowej drobnego interesu rodzinnego jestem sie w stanie zgodzic.