|
Blog > Komentarze do wpisu
Kobieta w marcu
Trzy miesi±ce temu w rozmowie z Kabiri± mówi³em Czego wszystkim paniom szczerze ¿yczê. sobota, 08 marca 2008, andsol-br
TrackBack
Komentarze
nameste
2008/03/08 10:42:08
Mam niejasne wra¿enie, ¿e pisz±c o "typowym feminizmie" w³±czasz siê w "typowy sposób traktowania feminizmu" jako czego¶ substancjalnie i koniecznie od³±czonego od erotyzmu, dba³o¶ci o wygl±d itd. (gdy od³±czane s± raczej konteksty towarowo-przedmiotowe wymienionych sfer).
2008/03/08 13:04:18
Do Drogich Pañ Feministek: Nameste s³usznie mi da³ po ³apie, zwrot o typowym feminizmie u¿yty w tym miejscu to przy³±czenie siê do chóru fa³szuj±cego sens i istotê feminizmu, a w najlepszym razie skupiaj±cego siê na jego wypaczeniach. Poniewa¿ nie widzê jak powinienem by³ sformu³owaæ tê uwagê o feminizmie, widzê, ¿e powinienem by³ nie tykaæ tu s³owa feminizm a powiedzieæ co¶ o rzekomym przeciwstawieniu kobieco¶ci i zaradno¶ci w ¶wiecie interesów, o Brazylijkach masowo dowodz±cych, ¿e nie ma takiego rozdzia³u.
2008/03/08 18:06:48
A ja rozumiem Andsola. Nic na to nie poradzê, ale przy ca³ej mojej sympatii do feminizmu widzê, ¿e w tych najbardziej widocznych jego pr±dach jest co¶ purytañskiego. Jakie¶ ciche za³o¿enie, ¿e erotyzm jest podejrzany. To siê wi±¿e z bardzo siln± (zbyt siln±) obaw± przed "przedmiotowym traktowaniem" kobiet. St±d wiêkszo¶æ feministek np. sprzeciwia siê pornografii - dla mnie to zupe³nie niezrozumia³e.
2008/03/08 18:52:43
@anuszka: z tego, co wiem, w sprawie pronografii jako takiej zdania s± podzielone, chyba znacznie wiêksz± jednomy¶lno¶æ feminizm osi±ga w sprawie przemys³u pornograficznego
2008/03/08 20:46:58
Andsolu, dziêkujê za ¶wietny wpis. Prywatê uprawiaj±c powiem, ¿e w poprzednim ¿yciu by³am Brazylijk± i nawet w tym du¿o mi z tego zosta³o;)
nameste@ choæ mam lekkie braki lekturowe w feministycznych dyskusjach, popieram konieczno¶æ rozró¿niania pornografii od przemys³u porno. I rozumiem i popieram "antyprzemys³owe" argumenty 2008/03/09 20:39:08
@nameste:
z tego, co wiem, w sprawie pronografii jako takiej zdania s± podzielone, chyba znacznie wiêksz± jednomy¶lno¶æ feminizm osi±ga w sprawie przemys³u pornograficznego A jaka to ró¿nica, pornografia czy przemys³ pornograficzny? Gdzie co¶ jest popularne, tam siê to sprzedaje. Gdzie siê dobrze sprzedaje, powstaje przemys³. Ju¿ w staro¿ytnej Grecji malowano pornograficzne wazy nieomal ta¶mowo. Ca³y przemys³ to by³, na ówczesn± skalê oczywi¶cie. Wiêc ja tej ró¿nicy nie widzê. Chyba nie chcesz powiedzieæ, ¿e feminizm g³osi: pstrykanie pornograficznych fotek prywatnie i dzielenie siê nimi na zasadzie publicznej licencji jest OK - a robienie tego samego za pieni±dze jest be? Przyzwolenie dla pornografii amatorskiej oraz zakaz pornografii komercyjnej? Je¶li rzeczywi¶cie feminizm jest jednomy¶lny w tej sprawie, to moje zdanie o nim jeszcze siê pogorszy³o. :-( 2008/03/10 00:33:07
@anuszka
Raczej chodzi o to, i¿ feminizm dostrzega, ¿e póki nie ma tyle samo (mniej wiêcej) agencji towarzyskich (burdeli) dla klientek co dla klientów, to prostytucja pozostaje domen± opresji dotkliwej przede wszystkim wobec s³abszych [kulturowo/fizycznie] kobiet i dzieci. Podobnie jest z pornografi±. "Uprzemys³owienie" tych sfer prowadzi do patologii: uprzedmiotowienia, utowarowienia i przemocy. Taka np. pornografai dzieciêca funkcjonuje przede wszystkim czy te¿ g³ównie dziêki uprzemys³owieniu i przemocy. Jak przeciwdzia³aæ tym zjawiskom, to jeszcze inna para kaloszy; na razie rozmawiamy o stanowisku g³upich (wg Ciebie) feministek wobec przemys³u pornograficznego: chodzi o aksjologiê (warto¶ci) nie o terapiê. Pornografii rozumianej jako "wizerunki wzbudzaj±ce i stymuluj±ce podniecenie seksualne" sprzeciwiaj± siê zdecydowanie fundamentali¶ci religijni ró¿nych ma¶ci. Powo³uj±c siê na zgorszenie, zagro¿enie obyczajów i zdrowie moralne przysz³ych pokoleñ, chc± tak¿e odebraæ swobodê dostêpu do pornografii wolnym, doros³ym jednostkom, a nie tylko ograniczaæ patologie przemys³u pornograficznego. Feminizm jest w kwestii "pornografii jako takiej" bardziej zró¿nicowany i tylko o to mi chodzi³o. 2008/03/10 14:37:59
Brazylijki do radzenia sobie we wrogim ¶wiecie i co¶
z tych nastawieñ uformowa³o zachowania trudne do zrozumienia dla typowego feminizmu: s± bardzo dba³e o wygl±d; s± nie do pomy¶lenia w³osy na nogach czy pod pachami, stroje kuse, erotyzm wiruje wokó³ a zarazem wydaj± siê bardziej niezale¿ne i odwa¿ne w ¿yciowych decyzjach ni¿ Europejki. Hmmm.... Czy Brazylijki na wysokich, dyrektorskich stanowiskach tez paraduja w kusych strojach i emanuja erotyzmem? W Europie jest to faktycznie nie do pomyslenia - praca ma byc miejscem erotycznie neutralnym. Uwaza sie, ze kobieta, ktora w sytuacjach sluzbowych uzywa erotyzmu jako narzedzia, nie ma tak naprawde innych argumentow, na przyklad merytorycznych. No i dbalosc o wyglad to nie to samo co kuse stroje. Mozna byc kobieta zadbana i wygolona a jednoczesnie ubrana w czarny garnitur i biala bluzke. 2008/03/10 14:42:52
Andsol: widzê, ¿e powinienem by³ nie tykaæ tu s³owa feminizm a powiedzieæ co¶ o rzekomym przeciwstawieniu kobieco¶ci i zaradno¶ci w ¶wiecie interesów, o Brazylijkach masowo dowodz±cych, ¿e nie ma takiego rozdzia³u.
Ja: Bylaby to swietna wiadomosc, ja jestem jednak sceptyczna. Czy moglbys sie przyjrzec kobietom na naprawde wysokich stanowiskach i potwierdzic, ze tam, na wysokosciach, tez nie ma tego rozdzialu? Bo ze nie ma na poziomie szfowej drobnego interesu rodzinnego jestem sie w stanie zgodzic. |
|