S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Grunwald u Matejki i Kurandy

Wersja stara, Matejkowa.

Grunwald Matejki

Wersja m³oda, Kurandowa.

Grunwald Kurandy

Wstêp do biografii Kurandy.

Nie nale¿y pisaæ listów do Zwi±zku Polskich Artystów
Plastyków, by go wylano, bo nie nale¿y. Wylaæ ze
Zwi±zku Pisarzy te¿ nie da siê, bo tam nikt nic nigdy
nie wylewa. I Kuranda Patriot± jest bo ma wódkê
Chopin, wódkê Norwid, wódkê Absolut i bia³e kwa¶ne
wino Moniuszko. Do ryby. Mruczy przy poprawianiu
Mistrzów (cecha genetyczna, w jego rodzie mrucza³o
siê ju¿ d³ugo przed Grunwaldem). Wiêc tak sobie owej
nocy mrucza³:

A propos grunwaldzkiej zadymy znów spogl±daj±c na
obraz .... nnnno wiesz co? ten og³upia³y Jungingen
z oczami jakby wkrêcali mu jajka w imad³o choæ jeszcze
nie wita siê z pi±stk±, z t± peleryn± (co nie wiadomo na
co mu ona w tej bitwie) cudem boskim nie wkrêci³a siê
w ko³a tramwaju a zajmuje przecie¿ pó³ obrazu wiêc
prawdopodobieñstwo
by³oby du¿e, ¿e siê gdzie¶ wkrêci
(ja piszê o tym tak du¿o jak w proporcjum namalowa³
Matejko), a ten Wito³d graj±cy wariata z rêcami jakby
wita³ siê z papie¿em, a te typki z go³ymi nogami co chc±
przyfanzoliæ w ryja Jungingenowi. Te ³ydy napiête...
w³a¶ciwie to nikt jeszcze na tym obrazie nikomu nie
przyla³ choæ ka¿dy siê zamachn±³.... W ka¿dym b±d¼
razie malarstwo Matejki porusza. A nawet trzêsie. A mn±
wstrz±sa. Malowanie bzdur wcale nie jest takie g³upie
i nie szkodzi na oczy. Nawet uspokaja. My¶lisz sobie,
¿e nic nie robisz bez wysi³ku a inni nic nie robi± z wielkim
wysi³kiem. Mo¿na gadaæ od rzeczy i te¿ od rzeczy
malowaæ - có¿, ¿e piêknie. [...] Matejko, jako rozbuchana
pornografia historyczna bardzo mi odpowiada
poniewa¿ nie u¿ywa hamulców. Rzeczywisto¶æ
udrapowana. Obsypana oscarami. Wype³niona
gestami.


Jakie¶ zasady trzeba mieæ ¿eby byæ? Jeszcze wszyscy
¶pi±, wiêc chyba mogê sobie pobredziæ i tak jutro
wszystkiego siê wyprê?

¶roda, 05 marca 2008, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/03/05 10:14:16
To jest naprawdê niez³e! ¦wietnie to uj±³.
-
2008/03/05 15:44:49
Tak, ale co z nim robimy jak Prawdziwi Polacy przyjd±, ¿eby go biæ? To jego ojciec by³ mistrzem bokserskim, on sam jest ³agodny jak Królik Baran. Zostawimy go, ¿eby sam siê broni³?
-
2008/03/06 22:20:36
Wy¶lemy mu reniferowego Królika barana na pomoc! Co dwa Króliki to nie jeden. :)
-
2008/03/06 22:35:52
A Królik nie ma siostry?
-
2008/03/07 17:46:38
Hmmm... Gdzie¶ pewnie ma, tylko, ¿e siê poroz³azi³o królicze rodzeñstwo po ¶wiecie ...