S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Czytanki sielanki

Józef Hen, Nie bojê siê bezsennych nocy (tom1),
Sens, Poznañ 2004, str.49-50

CZY MIELI¦MY W POLSKIEJ PROZIE CO¦ TAKIEGO, jak
Zapiski my¶liwego Iwana Turgieniewa? Czy o¶mieli³ siê
ktokolwiek opisaæ w sposób tak przejmuj±cy i jadowity
(nie wspominaj±c ju¿ o artyzmie) dolê polskiego ch³opa
pañszczy¼nianego, okrucieñstwo i g³upotê pana?
Istnia³a po¶wiêcona temu publicystyka, przytacza j±
w swoim dziele Aleksander ¦wiêtochowski. Ale utwory
literackie? Sielanki! ... Pan Tadeusz te¿ jest tu
sielank±: darzy siê ch³opów wolno¶ci± i zmienia im
pañszczyznê na czynsz – bierzcie przyk³ad, rodacy!
W dziele, które ma za przedmiot zupe³nie inne sprawy,
jest to nieoczekiwana premia dla czytelnika. Zreszt±
Sêdzia by³ to cz³ek dobry, „ludzki dla ch³opów,
nawet dla ¯ydów”. Prawda, ¿e pozytywi¶ci pisali
rozdzieraj±co o nêdzy wsi, ale ju¿ popowstaniowej,
bez pañszczyzny. ¯eromski za¶ opisywa³ przesz³o¶æ,
atakowa³ krzywdê historyczn±, i mogliby¶my tê czê¶æ
jego prozy nazwaæ rozrachunkow±. Ale przedtem? Czy
kto¶ z ludzi pióra zaprotestowa³ przeciw niewoli
ch³opa? Nic o tym nie wiem. S³owacki – tak! Pisz±c
Do autora Trzech Psalmów, broni³ jednak przede
wszystkim buntu ch³opa, prawa do buntu, co by³o
zgodne z jego roman­tycznym ¶wiatopogl±dem. Mnie
idzie o dojrza³y opis krzywdy ch³opskiej. Któ¿
zreszt± mia³ siê za to wzi±æ? Skarbek, Korzeniowski,
Rzewuski, Fredro? Wszystko piewcy szlachetczyzny!
Ech, panowie magnaci ...

Wiadomo: oskar¿aæ panów o drañstwo by³o
niepatriotycznie, bo panowie uto¿samiali siebie
z Polsk±, w³asno¶æ ziemsk± z substancj± narodow±, a
Polska by³a w niewoli. Kto oskar¿a³ panów – wyrêcza³
zaborcê. Wyobra¼my sobie Turgieniewa-Polaka:
ale¿by siê krzyk podniós³! Paszkwilant! Moskiewski
s³uga! (Zreszt± i Turgieniew nie mia³ s³odkiego
¿ycia: Katkow, Dostojewski widzieli w nim
kosmopolitê, wrêcz odstêpcê, ale to ze wzglêdu na
jego niew±tpliwe sympatie „zapadnika”,
prozachodnie).

Nawet dzisiaj komplikacje psychologiczne, polityczne
i resentymenty powoduj±, ¿e sprawiedliwy opis
pewnych okresów przesz³o¶ci – miêdzy­wojnia na
przyk³ad
albo klêski wrze¶niowej – z miejsca budzi
podejrzenia: o co mu chodzi? Komu on chce siê
przypodobaæ? I w ten sposób jeste¶my skazani
w ka¿dym przedmiocie na pó³prawdy. Ukazanie
prawdy – z którejkolwiek strony by¶my siê do tego
zabrali – staje siê spraw± nietaktown±
i nieprzyzwoit± ...

czwartek, 06 marca 2008, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/03/06 06:42:57
a coz to jest prawda? ;)
nie bede sie wypowiadal na temat matematyki ;)) ale w naukach spolecznych w "prawde" to ja za bardzo nie wierze... to jest zawsze jednak jakis wycinek, poglady badacza wplywaja nawet nie na to co widzi, ale na to na co patrzy.
wiec "patriota" zobaczy dobra szlachte i szlachetnych chlopow, "prawicowiec" zobaczy ciezko pracujaca szlachte i tluszcze, a "lewicowiec" zobaczy szlachte - darmozjadow oraz wyzyskiwanych i dreczonych chlopow.
oraz milion innych mozliwosci.
ja bym wiec raczej wzywal do pluralizmu (to bylo modne slowo na poczatku lat 90tych) niz do "prawdy"...
-
2008/03/06 08:55:44
U nas by³y inne priorytety, a ¿ycie ch³opa pewnie l¿ejsze ni¿ w Rosji. Bo u nas wszystko jest l¿ejsze, mniejsze i s³absze ni¿ w Rosji. Nawet okrucieñstwo i g³upota jest mniejszego kalibru.
-
2008/03/06 11:39:49
"Sprawiedliwy" opis? A kto ma decydowaæ o tym co jest a co nie jest "sprawiedliwe"?
W ka¿dym opisie jest trochê prawdy, trochê k³amstw, koloryzacji i widzenia w³asnej rzeczywisto¶ci. Dwóch ¶wiadków naocznych tych samych wydarzen i ju¿ masz dwie wersje - zdjecia skrzywione przez indywidualne wierzenia, opinie i motywy.
-
2008/03/06 23:31:09
Sprawiedliwy opis jest mo¿liwy i potrzebny. I nie tyle chodzi tu o wynik, co o zamiar, szczero¶æ intencji. Z kilku subiektywnie sprawiedliwych opisów wy³ania siê co¶ zbli¿onego do prawdy. Absolutna uczciwo¶æ plus pluralizm, tyle by wystarczy³o. A jednocze¶nie to wszystko, na co mo¿na liczyæ.
-
2008/03/06 23:40:42
Je¶li chodzi o jakie¶ ¼ród³a, to prêdzej by szukaæ w twórczo¶ci bia³oruskiej i ukraiñskiej. Polska kultura wrêcz opiera siê na kulturze szlacheckiej, wiêc jednocze¶nie na dystansie do ludu. Z kolei kultura bia³oruska i ukraiñska opiera siê jakby na konfrontacji z ow± polsk± kultur± szlacheck±. Tam trzeba szukaæ. Wiêkszo¶æ klasyków Ukrainy i Bia³orusi to ch³opi.
-
2008/03/07 01:55:58
Drodzy go¶cie, ca³y dzionek spêdzi³em w warsztacie boruj±c sobie ma³e dziurki w g³owie z powodu jakich¶ ma³ych sprawek. Dopiero teraz mog³em zajrzeæ do kuchni i widzê, ¿e dobrze sobie beze mnie radzili¶cie. To mnie cieszy. I nawet ca³kiem czysto wszystko zostawili¶cie. W szufladzie po prawej by³y odznaki Egzemplarnego Go¶cia, mogli¶cie sobie wzi±æ po jednej.

Po prawdzie, prawda pojawi³a siê w ostatnim paragrafie wywodu Hena i zacz±³ siê on od postulowania sprawiedliwego opisu i prawda wynik³a jako przeciwstawienie pó³prawdom, wiêc wierzê, ¿e nie sz³o mu o filozowiczne dyskusje nad jak±¶ Wahrheit in sich a w³a¶nie o ow± szczero¶æ intencji. I dlatego przy nastêpnej wizycie Kwik jest zwolnony od mycia naczyñ.

A co do ¼róde³, mo¿e dorzuciliby¶my do nich i t³umaczenia z hebrajskiego i jidisz? Ciekawe, co ci nasi s±siedzi widzieli, co nam umyka³o z widoku...