|
Blog > Komentarze do wpisu
Czytanki sielanki
Józef Hen, Nie bojê siê bezsennych nocy (tom1), czwartek, 06 marca 2008, andsol-br
TrackBack
Komentarze
2008/03/06 08:55:44
U nas by³y inne priorytety, a ¿ycie ch³opa pewnie l¿ejsze ni¿ w Rosji. Bo u nas wszystko jest l¿ejsze, mniejsze i s³absze ni¿ w Rosji. Nawet okrucieñstwo i g³upota jest mniejszego kalibru.
2008/03/06 11:39:49
"Sprawiedliwy" opis? A kto ma decydowaæ o tym co jest a co nie jest "sprawiedliwe"?
W ka¿dym opisie jest trochê prawdy, trochê k³amstw, koloryzacji i widzenia w³asnej rzeczywisto¶ci. Dwóch ¶wiadków naocznych tych samych wydarzen i ju¿ masz dwie wersje - zdjecia skrzywione przez indywidualne wierzenia, opinie i motywy. 2008/03/06 23:31:09
Sprawiedliwy opis jest mo¿liwy i potrzebny. I nie tyle chodzi tu o wynik, co o zamiar, szczero¶æ intencji. Z kilku subiektywnie sprawiedliwych opisów wy³ania siê co¶ zbli¿onego do prawdy. Absolutna uczciwo¶æ plus pluralizm, tyle by wystarczy³o. A jednocze¶nie to wszystko, na co mo¿na liczyæ.
2008/03/06 23:40:42
Je¶li chodzi o jakie¶ ¼ród³a, to prêdzej by szukaæ w twórczo¶ci bia³oruskiej i ukraiñskiej. Polska kultura wrêcz opiera siê na kulturze szlacheckiej, wiêc jednocze¶nie na dystansie do ludu. Z kolei kultura bia³oruska i ukraiñska opiera siê jakby na konfrontacji z ow± polsk± kultur± szlacheck±. Tam trzeba szukaæ. Wiêkszo¶æ klasyków Ukrainy i Bia³orusi to ch³opi.
2008/03/07 01:55:58
Drodzy go¶cie, ca³y dzionek spêdzi³em w warsztacie boruj±c sobie ma³e dziurki w g³owie z powodu jakich¶ ma³ych sprawek. Dopiero teraz mog³em zajrzeæ do kuchni i widzê, ¿e dobrze sobie beze mnie radzili¶cie. To mnie cieszy. I nawet ca³kiem czysto wszystko zostawili¶cie. W szufladzie po prawej by³y odznaki Egzemplarnego Go¶cia, mogli¶cie sobie wzi±æ po jednej.
Po prawdzie, prawda pojawi³a siê w ostatnim paragrafie wywodu Hena i zacz±³ siê on od postulowania sprawiedliwego opisu i prawda wynik³a jako przeciwstawienie pó³prawdom, wiêc wierzê, ¿e nie sz³o mu o filozowiczne dyskusje nad jak±¶ Wahrheit in sich a w³a¶nie o ow± szczero¶æ intencji. I dlatego przy nastêpnej wizycie Kwik jest zwolnony od mycia naczyñ. A co do ¼róde³, mo¿e dorzuciliby¶my do nich i t³umaczenia z hebrajskiego i jidisz? Ciekawe, co ci nasi s±siedzi widzieli, co nam umyka³o z widoku... |
|
nie bede sie wypowiadal na temat matematyki ;)) ale w naukach spolecznych w "prawde" to ja za bardzo nie wierze... to jest zawsze jednak jakis wycinek, poglady badacza wplywaja nawet nie na to co widzi, ale na to na co patrzy.
wiec "patriota" zobaczy dobra szlachte i szlachetnych chlopow, "prawicowiec" zobaczy ciezko pracujaca szlachte i tluszcze, a "lewicowiec" zobaczy szlachte - darmozjadow oraz wyzyskiwanych i dreczonych chlopow.
oraz milion innych mozliwosci.
ja bym wiec raczej wzywal do pluralizmu (to bylo modne slowo na poczatku lat 90tych) niz do "prawdy"...