S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Powoli, o kulach, ale kule pszemu
Degiertyzacja szko³y? Ca³e szczê¶cie. Dobrze by by³o
to robiæ z udzia³em egzorcystów, ¿eby to diabelstwo
nigdy nie wróci³o.
Nigdy
to d³ugo? No to przynajmniej
przegnaæ to na sto lat.

Rozwi±zuj±c jeden problem stwarza siê drugi: gdzie
hasaj± szatany po pomy¶lnych egzorcyzmach? Bo jak
diabe³ w politykê wda siê, nie w smak mu powrót do
piek³a. Czy jest technicznie wykonalne wepchanie ich
w toruñskie pod³o¿e, ¿eby wody tam podgrzewa³y?
Miejscowa edukacja by³aby im wdziêczna.
pi±tek, 08 lutego 2008, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/02/08 18:12:32
Nim siê po³apa³em, ju¿ siê okaza³o ¿e mia³bym komentowaæ to jaki¶ inny wywód. Gdzie jest poprzedni budnopis ?
-
2008/02/08 18:41:36
Na dole? Blox staruszki w dó³ spycha...
-
2008/02/08 19:43:30
W takim razie, napiszê naprêdce w odwecie ciep³o o Giertychu.

Znienawidzona powszechnie rodzina Giertychów, kiedy ju¿ przesta³a smoki ³owiæ, okaza³a siê dla edukacji ca³kiem u¿yteczna. O mundurkach, rzecz jasna mówiê, a innymi s³owami o normach (i normalno¶ci), czyli o tym, co zaginê³o w przepa¶ciach bloxa. Mody cz³owiek w liceum ma fiu-b¼dziu w g³owie, czym¶ by chcia³ zaznaczyæ swoj± odmienno¶æ, oryginalno¶æ, w t³umie siê wyró¿niæ, a tymczasem minister ubiera go w brzydki uniform. Mia³em to szczê¶cie obyæ siê w szkole bez mundurków, ale to by³y inne czasy i mo¿na siê by³o buntowaæ w mniej spektakularny sposób - odpruwaj±c i przyszywaj±c tarczê na rêkawie. Dzi¶ wspominam to z humorem.

I oto okaza³o siê, ¿e zmuszeni okowami okoliczno¶ci, liceali¶ci zaczynaj± stroiæ siê w piórka powy¿ej ko³nierzyka.

Chwa³a Giertychowi m³odszemu za to.

-
2008/02/09 01:06:13
Ok, A_14, mo¿na dwa na jeden czyli zatañczmy z Giertychem na powa¿nie. Nie, nie ma powodów do demonizowania. Krzykn±³, us³ysza³ odzew, wiêc stworzy³ LPR i w istnieniu takich grup nie ma niczego niew³a¶ciwego. Liczebno¶æ ugrupowania przyda³a mu nieco s³awy i uroku i ci±gle to jest ok. Jako cz³owiek (pisa³em o tym na blogu) w koñcu urzêdowania wykaza³ pewn± kulturê obycia, mocno kontrastuj±c z wielu innymi politykami. Nie s³yszano do mówi±cego jakby czyta³ na g³os „Barbarê Radziwi³³ównê”, inny punkt dla niego. Nie wolno winiæ go za wybryki ojca, kto to mo¿e wiecieæ jak on to znosi³. I trudno powiedzieæ: „nie powinien by³ staraæ siê o MENñ bo kto z nas potrafi wyceniæ w miarê rozs±dnie zakres w³asnej wiedzy, zdolno¶ci, mo¿liwo¶ci... Wszyscy jeste¶my supermanami, przynajmniej gdy chodzi o nak³adanie ubranka. Za oddanie mu MEN-u winê ponosi pewien dureñ, który nie zas³uguje na to, bym mu imiê tu powtarza³.

Te mundurki to by³ zewnêtrzny sygna³, ¿e bractwo ministerskie marnuje czas, energiê i pieni±dze. Gorsze by³o to, ¿e wdaj±c siê w pozory nie po¶wiêcili ani my¶li o esencji, o przemy¶leniu czym jest, mo¿e i powinna byæ szko³a. W gruncie rzeczy, to by³a odmiana Mararenki z ró¿añcem. Jego podlegutek ditto, choæ niby tytu³ów mia³ wiêcej.

Ponadto postraszyli, zamieszania narobili, trójki po kraju porozsy³ali i nic. A gdy ukonstytuowana w³adza robi nic, to jest tragedia, bo tak ¶mierdzi ca³a ryba jak jej nie¶wie¿a g³owa.

Mundurki to fajny pomys³. Dla nauczycieli. Z jedwabiu, godne zazdro¶ci. ¯eby widz±c takiego w t³umie wszyscy rozsuwali siê i mówili „proszê bardzo, ekselencjo”. A w kieszonce pensyjka stosowna do mundurka.
I m³ód¼ sama o podobne mundurki poprosi.
A jak bêd± na mundurku belki i gwiazdki to mo¿e i ja przyjadê i na³o¿ê.
-
2008/02/09 01:08:04
Przepraszam za spor± ilo¶æ literówek, w komentarzach nie ma jak ich poprawiaæ.
-
2008/02/09 08:59:43
Nie wiem czy to wystarczaj±cy argument by uj±æ siê za Giertychem, ale w przeciwieñstwie do innych odchodz±cych polityków, przynajmniej on nie budzi obrzydzenia.

Rozpocz±³ fatalnie, ale potrafi³ po latach przyznaæ, ¿e amnestia maturalna by³a b³êdem.
O matematyce na maturze nie potrafi³ zdecydowaæ. Nie sposób jednak odmówiæ dobrych intencji wielu innym pomys³om (choæby tanie podrêczniki), a ¿e z realizacj± to ju¿ wysz³o jak widaæ, to ju¿ ca³kiem inna sprawa.

Jeszcze jeden plus za s³owa:
"Brak sprzeciwu rodzi³ postêpuj±ce pañstwo policyjne, a¿ wreszcie by³o za pó¼no na sprzeciw"
Kiedy demaskowa³ w sejmie Kurskiego, nawet lewica mia³a uciechê.
Na koniec, jak powiedzia³, tak i zrobi³ - odszed³ z polityki.

O wiceministrze Orzechowskim niech napisze kto¶ inny, bo o nim nic pozytywnego w g³owie nie mam, podobnie jak o nowej minister, która o maturze z religii chce dyskutowaæ na posiedzeniu Komisji Wspólnej Rz±du i Episkopatu.
-
2008/02/09 20:41:17
Dzieñ min±³ i nikt mi nie nakopa³. Chyba na Onet pójdê, a póki co sam siebie z drugiej mañki.

Kto bêdzie lepszym ministrem od m³odzie¿y kszta³cenia ?

1. Ca³kiem porz±dny by³y sportowiec, który ¿onê kocha, podatki p³aci, ³adnie wygl±da i mi³o siê u¶miecha, ale przy tym kompletny ignorant. Chyba uczciwy ch³op niczego nie popsuje ?

2. Dêty profesor, ekstrawagant, pedalski kolczyk w uchu - nie dziwota ¿e ¿ona go rzuci³a. Widzia³em go w TV kiedy gada³ o szko³ach, a nie wiem o co z t± felicytologi± chodzi³o. Wujek mówi³, ¿e kupi³ mieszkanie s³u¿bowe za 1200 z³. Ten to niczego nie nakradnie, bo ju¿ siê ob³owi³.

Wiem, ¿e najlepszy by³by kompetentny, m±dry, uczciwy, zdrowy, przystojny i jeszcze bogaty, ale w tym razem to inna zabawa.
-
2008/02/10 00:15:01
@A_14: tak, szczególnie przy odchodzeniu Giertych by³ ¶wietny. Gbyby to zrobi³ w dwa dni po wej¶ciu, to by mu dzisiaj o³tarze wznoszono. Co do pana wice oraz pó¼niejszego ministra, to mo¿esz tu d³ugo czekaæ a mojego dobrego o nich s³owa nie doczekasz siê.

Co do bicia, to siê mylisz. Polacy kulturalny naród, nie robi± takich rzeczy. Kiedy¶ mówi³em tak trzem panom, którzy mnie z³apali i mieli niemi³e dla mojego zdrowia zamiary, ale przekona³em ich. Od tego czasu du¿o mniej pyskujê przeciwko fa³szywym teoriom.

Co do mieszkania, my¶lisz, ¿e on by mi to odsprzeda³ za 2400? Zyska³by 100%...

Jaki powinien byæ minister? Ale¿ to elementarne: taki, jak szwajcarski prezydent. Niewidoczny, bezimienny, ale
znaj±cy parê jêzyków. Mo¿e kiedy¶ wyhodujemy rasê dobrych ministrów.

S± szanse. Tylko trzeba siê naszukaæ m±drych ludzi. Podczytujê tak± ciekaw± ksi±¿eczkê „Socjopatologia edukacji” Zbigniewa Kwieciñskiego i zdumiewa mnie. Wydana w 1992, wiêc sporo tekstów z innego ¶wiata, ale ci±gle z sensem. Istnieje inteligentne ¿ycie na tej planecie.

Ale ksi±¿ki nie szukaj. PAN, Instytut Rozwoju Wsi i Rolnictwa, wydawnictwo „Edytor”, nak³ad... 500 egzemplarzy.
-
2008/02/10 21:04:56
Przyznajê, ¿e mog³em byæ manipulowany.

Giertch, widz±c jak siê zamota³, podkupi³ Tymochowicza a on mu doradzi³: "lepiej przyznaj siê do b³êdu, ch³opie".

Pierwszy przyzna³ siê J.F. Kennedy po klêsce w Zatoce ¦wiñ i Amerykanie go polubili - swojak, robi g³upstwa jak ka¿dy, ale sympatyczny i nie zadziera nosa, znaczy wiarygodny. Sprawa przypomina te¿ pewne zdarzenie z wod± mineraln±. W trakcie letniego sezonu w mediach gruchnê³a raz wie¶æ, ¿e woda mineralna jednej marki jest szkodliwa. Firma ze spuszczon± g³ow± wodê z pó³ek wycofa³a a konkurenci ju¿ zacierali rêce - na krótko. Po tygodniu ruszy³a wielka akcja reklamowa z motywem: "- Przepraszamy za zamieszanie, nasza woda nie by³a ska¿ona, ale wycofali¶my j± w trosce o zdrowie klientów", i z dnia na dzieñ woda przeobrazi³a siê w najzdrowsz±, najlepsz±, najlepiej przebadan± i najchêtniej kupowan±. Marketingowcy mówi±, ¿e by³a to najlepsza ¶ciema w historii. Do dzi¶ woda siê sprzedaje, mimo ¿e minera³ów ma nie wiêcej ni¿ moja kranówka (czytajcie wreszcie etykiety PZH!).

Zasianie ma³ego ziarna w±tpliwo¶ci. Cyt.: "Brak sprzeciwu rodzi³ postêpuj±ce pañstwo policyjne, a¿ wreszcie by³o za pó¼no na sprzeciw". Pó¼no, bo pó¼no, ale dociera wzmocniony konstatacj±, ¿e skoro atak z prawej nogi, to wys³uchajmy.

Prze³om w wizerunku. Zasada kontrastu w percepcji polityków.
Je¶li Giertych niewiele siê ró¿ni w odbiorze od kolegów, to widzieliby¶my go lepszym ni¿by siê wydawa³ nie zestawiony z Kurskim. Tu nastêpuje najlepiej wyre¿yserowana rola w XX kadencji sejmu - teatralny poselski speach adwokata w roli prokuratora: natchnione gesty, zawieszony g³os, pauza na oklaski, podsumowanie, ogólny aplauz i sensacja na YouTube.

Redukcja dysonansu poznawczego wobec osoby.
Publiczno¶æ staje wobec sprzeczno¶ci poznawczej, lecze w g±szczu zniekszta³ceñ wy³awia ostatni utrwalony obraz - sprawiedliwego obna¿yciela krêtactw. Hola, hola - mówi± z³o¶liwcy, a nie pamiêtacie jak ... Nie pamiêtamy.

Racjonalizacja wewnêtrzna wyboru.
Dychotomia zmusza do odkopania argumentów ZA i usuniêcia starych PRZECIW.

Kurtyna opada. Cisza.

Je¶li okalski by³y po tym dostatecznie gromkie, to powstaje sequel, zwykle mniej ¶mieszny.
===================================================
@AndSol: Ale jeste¶ odporny.
@AndSol: By³aby ostra jazda na twoim blogu, a tak to tylko poczytaæ zostaje:
www.tekstowisko.com/andrzejkleina/52607/darwin-kto-za-kto-przeciw

1. Najpierw by³o na serio (link),
2. potem bigos mi pryska³ z ust ze ¶miechu (link),
3. potem znów na serio ...,
4. a jak jutro jak bêdzie, to zale¿y od pogody i poczucia humoru.
-
2008/02/10 21:32:12
@A_14: no i bez takich mieszanek tak by cz³owiek powag± obrós³, ¿e z fotela by siê nie podniós³... A na tekstowisku to za m±dre dla mnie trochê, ju¿ od lat tych zapisów szachowych nie czytam :)

Skoro temat siê rozchodzi w ró¿ne strony, przyznam, ¿e z coraz wiêkszym zainteresowaniem ¶ledzê sieciowe znaki Marcina W. i jego sagi i opowie¶ci.. Czy znasz go? Podejrzenie st±d, ¿e ta ca³a suwalszczyzna to wszystko jedna rodzina, nawet podziwia³em w pierwszym etapie jak zebrali siê z komórkami i z 60 po³±czeñ w parê godzin dorzucili :) Dla pe³nego wyja¶nienia: mi to w niczym nie przeszkadza, laptopów raczej nie ceniê a dziêki tej ca³ej historii pozna³em parê blogów...
-
2008/02/11 16:37:48
@Andsol: "Suwalszczyzna to wszystko jedna rodzina".

To nie zupe³nie tak. Mamy tu jednak spor± gêsto¶æ zaludnienia, a jeszcze Marcin W. siê osiedli³.
=======================================


“88 Professoren: Vaterland, du bist verloren”, czy dlaczego nie piszê bloga.

Ja te¿ pozna³em ostatnio parê blogów i jestem tym strasznie sfrustrowany.
Spotka³em tam wielu m±drych ludzi i teraz dumam sobie, ¿e m±drych ludzi jest za du¿o. Nie ma kto pracowaæ w policji, bo kandydaci s± za m±drzy. Pan Mieczys³aw Drost obla³ test, bo by³ "zbytnim intelektualist±" no i teraz z konieczno¶ci robi doktorat. Kiedy ju¿ zrobi, na pewno potrafi przekonaæ psychologa, ¿e dostatecznie niekumaty.

Albo we¼my artyku³ "Piêkno gumy Turbo" www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4719391.html , gdzie na koñcu stoi: "W
artykule prof. Majcherka wietrzymy b³yskotliw± ironiê, prowokacjê, subtelne puszczenie oka. Boimy siê jednak, by nasi niewyrobieni m³odsi koledzy nie wziêli tekstu pana profesora dos³ownie.". Spokojnie, nie ma ¿adnych niewyrobionych czytelników. Sk±d o tym wiem ? Widzia³em robotnice jad±ce do fabryki kurczaków, gdy wyrywa³y sobie gazetê z artuku³em i za¶miewa³y siê do rozpuku jak profesor zdo³a³ mino wszystko zrobiæ autora w bambuko, tylko akurat na odwrót ni¿ autor s±dzi³.

Chcia³bym czasem te¿ co¶ napisaæ, ale okaza³o siê ¿e to ju¿ napisano, ba nawet skomentowano. Kto¶ nawet pisze doktorat z socjologii Internetu. Strach my¶leæ jak daleko to zajdzie. Podobno napisano ju¿ tyle, ¿e ludzko¶æ nigdy nie zdo³a tego przeczytaæ, chyba ¿e nast±pi jaka¶ eksplozja demograficzna. Ludzie pisz±, a nikt nie czyta, bo ju¿ podobne by³o i w ogóle wszyscy wiedz±. Strach wzi±æ do rêki jak±¶ ksi±¿kê filozoficzn±, bo jak dowiem siê o ograniczono¶ci poznania, to zostanie tylko zgasiæ ¶wiat³o.

Internet zrobi³ siê jaki¶ niezno¶ny. Kiedy¶ jak wystuka³em "Sceny z ¿ycia smoków", to zawsze wyskakiwa³a Doda a teraz wychodzi Agata Araszkiewicz, AndSol i Czarownicazla, a u Czarownicyzlej znowu AndSol i tak w kó³ko. Ciekawa sprawa z t± Agat± Araszkiewicz. Tak siê unosi wysoko, ¿e nawet nikt z ni± gadaæ nie chce - zero komenterzy na blogu, bo kto by tam z anio³ami dyskutowa³. Szkoda jej, bo na zdjêciach to jest ca³kiem zdrowa dziewucha.

Mam nawet swoj± teoriê odno¶nie internetu. Podobno kto¶ poci±³ ¶wiat³owody ko³o Aleksandrii i z tej lobotomii to siê wziê³o.

Gdybym pisa³ bloga, by³bym niezno¶nie sfrustrowany tym, jakie bana³y tworzê, a tak przynajmniej pokomentujê i autor ma rado¶æ.

Jest jednak nadzieja. Kiedy z dyskusja siê stacza na temat istnienia Boga, to blogerzy potrafi± jeszcze ostro pograæ.
I to mnie cieszy.
-
2008/02/11 18:19:31
@A_14: co do socjologii Internetu: na krzywe drzewo ka¿da koza skacze. Twoja teza o ciêciu po ³±czach ma urok, a ja mam konkurencyjn±: mi±¿szem Sieci s± hiperlinki, a to jest spe³nienie starego marzenia ludzko¶ci, by z idioty zrobiæ erudytê.

U Czarownicy ja robiê za czeladnika. Ona obiecuje, ¿e i ja kiedy¶ zostanê przyjêty do Cechu, ale nie chce podaæ daty.

Przy okazji (bo muszê do niej napisaæ), czy zajrza³e¶ do swojej skrzynki w Gazecie?

Smoki zmieni³y jaskiniê i nazwê. Szukaj ostatnich nowinek o nich wpisuj±c Usama. Przesz³y na dietê z doros³ych.

B³yskotliwa ironia profesora? Na ogó³ unikam artyku³ów podpisanych profesor, arcybiskup, prezydent, bo to z daleka widaæ, ¿e ma racjê, wiêc po co czytaæ? Ja siê ¿ywiê tymi co racji nie maj±. O w³a¶nie, muszê wyj¶æ i zapolowaæ sobie co¶ na jutro.