|
Blog > Komentarze do wpisu
Pękam z dumy
Afgańska prasa donosi: wtorek, 26 lutego 2008, andsol-br
TrackBack
Komentarze
2008/02/26 17:07:15
@S_m: no to mamy wesołe perspektywy... Ale można było się tego domyślić.
Gość: Wiechu., ici2.internetdsl.tpnet.pl
2008/02/26 18:21:46
Szyld, a pod szyldem .... (tytuł komentarza ode mnie)
Żółtko jest komiwojażerem, przyjechał pierwszy raz do małego miastczka. Pech chciał, że zepsuł mu sie zegaerek. ................................ Nagle widzi w oknie wystawowym duży zegar. Wchodzi do środka. Wewnątrz pusty pokój, lada, a za nia stary Żyd. Dzień dobry panu. Dzień dobry Chciałbym zreperować zegarek. A co mnie to obchodzi ? Jak to ? Pan nie jest zegarmistrzem? Nie. A co tu jest ? Tu jest burdel. To po co pan powiesił zegar w oknie? A co miałem wywiesić ? (Tylko bez cudów, humor żydowski, Agencja Omnipress`85 ) To tak dla inormacji by nie być ciąganym za konsekwencje. Wiechu. 2008/02/26 22:57:46
Czym różni się programista od polityka?
- Programiście płacą pieniądze tylko za programy, które dają jakiś efekt. 2008/02/27 00:18:33
Z pięciu dowcipów (od Mc Neilla do Szukajmysie) znałem tylko jeden, Wieśkowy, ale z wariantem o parówce na wystawie. Być może była to twórcza przeróbka brazylijska, bo tu "comer" znaczy "jeść", ale ma i inne znaczenie.
Gość: Wiechu., ici2.internetdsl.tpnet.pl
2008/02/27 09:45:35
Moj dowcip wcale nie jest mój. Część dowcipu przepisałem z zapodanej wyżej książeczki będącej "wyborem i opracowaniem" ( z humoru żydowskiego ) Rajmunda Florasa z ilustracjami Szymona Kobylińskiego.
A nie dotyczy on ni wpisu wcześniejszego o pieniążkach i herbatce, ni otatnich wierszy tekstu Andsola. Wiechu. 2008/02/27 11:29:37
Ależ Wieśku, zaimek dzierżawczy został użyty li tylko w sensie porządkowym (pierwszy Mc Neilla, drugi Sikorskiego itp) i nie zamierza autorstwa rozstrzygać. Zresztą bardzo jasno napisałeś od razu skąd bierzesz anegdotę. Ja nawet nie myślę, by Sikorski opowiadał swój własny dowcip, raczej sądzę, że kazali mu powtarzać stare Bushowe wymysły.
|
|
- Panie, panie, pieniążki...
Człowiek odwraca się spokojnie i mówi:
- Za pieniążki dziękuję, ale herbatki, to bym się napił...
Herbatki?
:)