|
Blog > Komentarze do wpisu
Parabola
Parabola jest tak prosta, ¿e nie powinno siê nazywaæ jej krzyw±. Ale podobnie jest z ko³em, a nazywania ko³a prost± nikt nie zniesie, wiêc w imiê równo¶ci praw okr±g i te inne podobne rzeczy bêd± siê nazywa³y krzywymi. Co jest podobnego w okrêgu i paraboli? Ano, je¶li aba¿ur ma u góry wyciêcie, to kieruj±c go ku ¶cianie i przekrzywiaj±c z lekka w tê i wewtê zobaczy siê raz okr±g, raz elipsê, raz parabolê...
Pytanie: jak znajdê ten punkt obrze¿a dwóch regionów gdzie wybrana styczna go dotyka?
I ju¿ umiemy zdefiniowaæ nasz± granicê obszarów.
pi±tek, 01 lutego 2008, andsol-br
TrackBack
Komentarze
2008/02/01 11:12:13
Nareszcie rozumiem i dwoma kopytkami pod Nameste sie podpisujê ( i jaka szkoda, ¿e zag³osowaæ nie mogê!).
A do Andsola: czytaj±c takie eleganckie, piêkne wyt³umaczenie, ¿al mi litery cztery za proszeniem ¶ciska, ¿e¶ taki daleki w przestrzeni, bo u TAKIEGO, to bym matematykê studiowaæ zaczê³a. Hough! 2008/02/01 13:15:32
He, he, znam siê na tych pu³apkach! ¦ci±gn± andsola do Polski i tam go wcisn± w pensjê dwa razy dwa równe dwa i pó³ (po odci±gniêciu podatków) i nawet na trzeci filar nie wystarczy... To ja ju¿ wolê cierpieæ te brazylijskie deszcze od tygodnia...
A tak na powa¿nie, Kochani, Wy mi du¿o, naprawdê du¿o dajecie i tylko staram siê czym¶ odwzajemniæ.A ¿e nie umiem pozowaæ do Playboya to podnudzam o matematyce... 2008/02/01 13:25:29
Ju¿ dawno mówi³am, ¿e Andsola trzeba "Sci±gn±æ" przymusowo do MEN. Mo¿e deportacjê uda³oby siê za³atwiæ?Co¶ chyba na sumieniu ma, wiêc jakie¶ kwity by siê znalaz³y. Ile nasze dzieci by zyska³y....Ja na staro¶c uczê siê matematyki na nowo i coraz wiêcej rozumiem.Zreszt± nie tylko matematyki.Szkoda ¿e mam tylko jeden g³os
2008/02/01 13:47:03
I rzek³ Jezus: "Królestwo Bo¿e jest jak y=3x^2-6"
"Co to znaczy?" - szemrali Jego uczniowie - "To chyba jaka¶ parabola?!" (przepraszam ¿e to parabola ze wspó³rzêdnymi ;-) a artyku³ super!) 2008/02/01 13:48:29
@Acel: ju¿ kiedy¶ Ci mówi³em, nie sprawdzi³bym siê jako urzêdnik. Mam alergiê na g³upotê. Sugestiê o naszych dzieciach przemy¶lê, mo¿e jaka¶ ma³a podró¿ w czasie...
2008/02/01 13:59:54
@Sz_u: ³ama³em sobie g³owê jak wykorzystaæ dwuznaczno¶æ s³owa w tytule, a Ty to rozwi±za³e¶ takim sztychem. Czy to Twoje? (No, prawie jestem pewien, ¿e tak.) Gdzie¶ ju¿ siê pojawi³o? Przecie¿ szkoda na zagubiony w Sieci komentarz, warto by by³o wyci±gn±æ w pe³nym blasku na jaki¶ Go¶cinny Wystêp...
2008/02/01 16:42:51
Nameste, dzi¶ by³e¶ mi Muz±, nie krytykiem. Nawet po¿a³owa³em, ¿e o tym wcze¶niej nie pomy¶la³em, no ale wtedy nie by³by¶ Muz±. Pomy¶lmy jak by to by³o gdyby Babilasy, zamiast Dom nad jeziorem zak³adaæ (nawiasem, co za klasa literacka!) postanowili mieæ dom blisko rzeki, a rzeka prosto by p³ynê³a. I idzie Dorota ko³o domu na spacer a tu kasjopa³ka l±duje. Dok±d uciekaæ? Je¶li jest bli¿ej domu, to tam, bo do ich domu kasjopa³ka nie wejdzie. Jak bli¿ej rzeki, to do wody, bo nie nasz± bêd±c, kasjopa³ka od wody stroni. I od wszystkiego co bio. Ale je¶li Dorota na paraboli stoi i za du¿o my¶leæ bêdzie, to j± kasjopa³ka chwyci i w szósty wymiar uniesie. I ja mam nadziejê, ¿e ca³a prawica si±dzie na tej paraboli.
Wiêc rozumiesz, Nameste, ¿e parabola, Krzywa, do tej batalii nie nadaje siê. 2008/02/01 18:58:41
dziêkujê. za papier ¶niadaniowy, za M i k, "za usuwanie laserem ko¿ucha z mleka". Nasrój mi siê zrobi³ taki:
ada2008.wrzuta.pl/audio/jsUWXebjhK/09_-_miroslaw_czyzykiewicz_-_w_stylu_horacego (crtl+c, crtl+v, klik w guziczek z trojk±tem) - no nie da siê inaczej, albo ja nie umiem :) 2008/02/01 19:22:18
@Szukajmysie: firefox nie grymasi³, od razu z³apa³.To z Oper± mia³a¶ k³opot? Ona na ogó³ jest lepsza...
Piêkna rzecz. I tyle talentów u jednej osoby. Czy jak on siedzi w naszej-klasie to go dziewczynki nie ci±gn± za warkocz?
Go¶æ: , host-86-63-136-28.pronet.lublin.pl
2008/02/01 20:28:08
Oj, matematyka, szko³a, MEN to tzw. ¶liskie tematy. Nie zazdroszczê urzêdnikom o¶wiatowym tego bólu g³owy, który niew±tpliwie bêd± mieæ po powrocie matematyki na maturê. Co zrobiæ aby zda³o dostatecznie du¿o dzieci? To bêdzie wszystko tylko nie matematyka!
A parabole (albo raczej prawie-parabole) otaczaj± (osaczaj±?) nas na co dzieñ: reflektory, anteny satelitarne, liny no¶ne mostów wisz±cych, tory rzutów (niezbyt szybkich) pi³k± itp. en.wikipedia.org/wiki/Parabola Szczególnie polecam na angielskiej stronie wiki kszta³t powierzchni rozgraniczaj±cej dwie ciecze w wiruj±cym naczyniu! 2008/02/01 20:55:06
@Fredf: tak, gdzie dzia³a si³a grawitacji (czyli wszêdzie), pojawi± siê parabole. Te linie no¶ne nie podszywaj± siê pod parabole? Jak s± same, bez mostu, to chyba wys³annicy od cosinusa hiperbolicznego. A w jednym miejscu to wiki-en nie przemy¶la³a dobrze kolejno¶ci dzia³añ. Jak i¶æ od równania do ogniska to rachunki na zanudzenie doros³ego, jak od ogniska do równania, dziecko wspomagane przez tw.Pitagorasa robi ¶piewaj±co. Mo¿e jutro napiszê te dwie czy trzy linie rachunków, dzi¶ pada³o jeszcze tyle, ¿e ca³y LaTeX poszed³ na Macintoshe.
2008/02/01 21:49:34
Jak jednorodna lina (³añcuch) wisi sama to wtedy tworzy oczywi¶cie krzyw± ³añcuchow±, ale jak j± obci±¿yæ ciê¿arem roz³o¿onym równomiernie wzd³u¿ ciêciwy to wtedy jest parabol±.
Czy bêdzie kontynuacja tej "geometrii wykre¶lnej"?, Jakie¶ li¶cie, loki, konchoidy? 2008/02/02 02:21:42
@Fredf: oczywi¶cie masz racjê kiedy jawi siê która z tych krzywych. Quand à l'avenir, ça viendra... Obiecany jest rachunek zdañ i mini-wstêp do rachunku ró¿n-ca³k, a ¶ci¶lej, rozmowa o stycznych. Czekam ci±gle na wiadomo¶æ kiedy AMM wydrukuje nam (J.Kocik i ja) historiê jak zamordowali¶my algebrê w trygonometrii i zbiorê siê do opisania tu tego. Ale choæ jestem maniakiem krzywych (raczej jako laik ni¿ fachowiec), to domy¶lam siê, ¿e daleka wycieczka w ich ¶wiat dla wielu osób dobrej woli by by³a zbyt okrutnym sprawdzaniem tej dobrej woli.
Go¶æ: , ici2.internetdsl.tpnet.pl
2008/02/02 07:12:47
fredf 2008/02/01 21:49:34 Pisze: "Jak jednorodna lina (³añcuch) wisi sama to wtedy tworzy oczywi¶cie krzyw± ³añcuchow±, ale jak j± obci±¿yæ ciê¿arem roz³o¿onym równomiernie wzd³u¿ ciêciwy to wtedy jest parabol±." Lepiej by³oby powiedzieæ 'wzd³u¿ rozpiêto¶ci', czyli ciêciwy ³±cz±cej punkty zawieszenia linii- niewa¿kiego wiotkiego sznura. Krzywa ta, jak ka¿da, ma wiele ciêciw, a tylko obci±¿enie wzd³u¿ tej przechodz±cej przez punkty utwierdzenia linii spe³nia ten warunek o którym Pan pisze. Wiechu |
|
"Jeden obszar jest pokrzywdzony liniami za³amania, drugi niepokalanie g³adki."
Geometria jako sztuka krzywdzenia obszarów? ;) OK, to cierpienie w dobrej sprawie.
I tak sobie my¶lê, ¿e kto jeszcze nie zag³osowa³ w kolejnym etapie konkursu na blog roku, to powienien! W symbolicznym akcie zado¶æuczynienia. Niekoniecznie w celu wygrywania konkursów. Ale choæby po to, ¿eby pokazaæ temu go¶ciowi od "otwierania uk³adów", ¿e s± tacy, co wol± rado¶æ odkrywania rzeczy prostych a ciekawych od bycia obiektem wkrêtu'n'wcisku na rzecz Kasjopean ;)