Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Okładka roku czy standard?

Niekiedy różnica między nagłówkiem i bezgłówkiem jest
niepokojąco mała. Kiedyś zoczyłem w kiosku „Notícias
Populares”
krzyczące: „Osesek umiera od orgazmu!”
Przekazywało to wiadomość, że w służącym trójce łóżku
namiętna para przetoczyła się po dziecku.

Ujrzana dziś okładka nie jest konkurentką wspomnianego
nagłówka ale i bez takiej wulgarności nieco zatyka. To
pismo jest sprzedawane w supermarketach, nazywa się
„Sou+eu!” (sou mais eu, jestem bardziej sobą), i gdyby
był konkurs na nagłówki roku, posłałbym je. Pokazuję
je dla niewiernych, a w istocie nie jest łatwo wierzyć,
że ktoś opracował taki zestaw kobiecych niezbędników.
Ale przedtem, dla gładkości narracji, muszę wyjaśnić
co to jest „trio elétrico”. Specjalność z Salvadoru,
stolicy stanu Bahia. Gdy zaczęło się w 1951, było
samochodem z trzema muzykami, wyposażonym
w głośniki. A teraz? Zdjęcie jest pożyczką:

trio elétrico z Salvadoru, BA

To coś używa więcej prądu niż małe miasteczko. I ryczy!

Teraz patrzymy na okładkę i tłumaczymy:

okładka pisma

* Zdradził mnie i załatwiłam sobie ukochanego
młodszego ode mnie o 21 lat

* Miałam poród na trio elétrico
Mój syn urodził się wśród tańczących w Salvadorze

* Mój kurczak z ananasem jest boski!

* Mój przyjaciel gej ukradł mego ukochanego

* Straciłam 21 kg w trzy miesiące bez gimnastyki!

* Płacimy do 500 reali za twoją historię

wtorek, 05 lutego 2008, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/02/05 01:52:26
* i ani reala za twój mózg
-
2008/02/05 01:57:45
A kto by go tam potrzebował...
-
2008/02/05 02:03:27
ale chyba nie pomyślałeś, że pisałam o Twoim? :) statystycznej czytelniczki oczywiście!
-
2008/02/05 02:13:56
Iiii tam, ja nie chodzę taki wiecznie rozwarczony i spięty. Brazylia mi dobrze posłużyła na nerwy i jak pojawiam się w Polsce trochę mi przeszkadza, że nici zawsze w ręce, gotowe do rozsyłania...
-
2008/02/05 02:14:41
wici nie nici. Coś mi się kici.
-
2008/02/05 17:40:11
Czy 21 nie jest przypadkiem jakas magiczna liczba?
-
2008/02/05 18:15:12
@Vierablu: hazardowa, oczko :) Ale ta pani mogła wykorzystać złożoność, 21=3·7, i załatwić sobie trzech ukochanych, po siedem lat młodszych. Inne rozwiązanie by było kopiowaniem Śnieżki, a która kobieta lubi rozwiązania przetarte przez inne panie?
-
2008/02/06 00:14:34
Ładne to ze Śnieżką i przetartymi rozwiązaniami. :)
A ile to 500 reali? Może coś napiszę...
-
2008/02/06 00:33:23
Och, Reniferiado, to nie znasz tej sztuczki z googlem? Piszesz w pasku (lepiej w pojedyńczej, bo skąd ktoś ma wiedzieć, że mnoga to "reais"): 500 real in euro – i widzisz odpowiedź 194 euro i jakiś śmieć dziesiętny...

Czuję, że miałby szanse temat "Przejechał po mnie TGV i żyję".
-
2008/02/06 03:00:32
Najsmutniejsze, że takie tytuły tworzą całkiem inteligentni, biegli w marketingu ludzie. Ale co nam po ideach, kiedy rozliczają ze sprzedaży, słuchalności, oglądalności.

"Dajemy to, co ludzi ciekawi", gramy "Tylko wielkie przeboje". Tak zniszczono Radio Zet.

niniwa2.cba.pl/talko_wizyty_u_psychiatry_prowadza_do_zmniejszenia_glowy.htm

Zastanawiałeś się nad wędrówką blogu w rankingu polpularności. Kiedy trafi do pierwszej setki, wtedy przemyślę ponownie dlaczego czytam.
-
2008/02/06 13:33:20
@A_14: nie zastanawiałem się nad twórcami, ale oczywiście musisz mieć rację. Gdyby to były czasem brednie a czasem nudy, byłaby normalka. Ale jechać systematycznie po szczytach bzdury wymaga inteligencji i fachowej wiedzy :(

Ciekawe czy przy takiej robocie rżą ze śmiechu czy może czują się jak pielęgniarki nakładające na pacjenta kompres?

Mam kłopot z Twoją linką, sprawdzę znowu za parę godzin, może serwer spadł. Google potwierdza, że adres jest dobry.

Przysięgam, że popularność ma racjonalne wyjaśnienie. To stada dzieci szukające w google'u „tabliczki mnorzenia do wydróku”. Google analytics mówi, że pozostają na stronie poniżej 2,5 minut, czyli wielkich szkód nie wyrządzą.

Ale tak na poważnie, jak popatrzysz na pierwszą setkę Bloxa, to jest tam przyzwoity procent wartościowych (na ogół tematycznych) blogów. Może to jak mi babcia mówiła: „każda potwora znajdzie swego amatora”. Do miłych pań, które czytuję, a które są w pierwszej setce: nie, babcia nie wyzywała Was od potworów...

-
2008/02/06 14:02:39
U mnie adres jest klikalny. Może serwer nie wysyła za granicę ?
Można jeszcze wygooglać "Od bekania rosną piersi" i pobrać z "cache". Podpowiedź wyszukiwarki też godna uwagi.
-
2008/02/06 14:39:49
@A_14: ciekawe, kopia (czyli cache) też przekierowuje do serwera i nie łączy. A jestem osadzony na warszawskim serwerze vel.pl. Już kiedyś widziałem to zjawisko, "traceroute" pokazywał, że z jednego do drugiego serwera w tym samym mieście nie było dojścia. Być może zablokowali dojścia z pewnej podsieci.

Próba wejścia przez "bekanie" też tam prowadzi, ale była ciekawa, bo życzliwy goole zastanawiał się czy mi nie chodzi o sikanie.
-
2008/02/06 16:42:46
No właśnie, tytuły same się podpowiadają.

Może przeglądarka nie ładuje przez skrypty, których tam była cała góra. Pożyczę pożyczone i wrzucę na jakiś czas tu:

www.linia-polnocna.internetdsl.pl/talko/

Jeśli nie zobaczę wejścia z .br lub vel.pl to spróbuję wysłać pocztą.
-
2008/02/06 17:43:24
Andsol: już gdzieś podobny tytuł widziałam. W tytule, że zasnął człek "oprocentowany" na torach, pociąg przejechał, on przeżył. W tekście okazywało się, że palce u stopy mu "tylko" zmiażdżyło. Brr... To taki przykład "z igły widły". Te, które podesłał A_14 opadanie żuchwy powodują. Choć może nie same historie, a fakt, jak bardzo się ludzie dają nabrać. Czy dlatego, że w dzieciństwie nieprawdopodobnymi bajkami nas faszerują?
A pytanie o real reala retoryczne było. Sorry...
-
2008/02/06 21:49:36
@A_14: ściągnięte, dziękuję.Można wymordować. Rzut oka o gwałtach kosmitów już z góry mi mówi, że smutna to będzie lektura. Chlip, chlip.

@Reniferiada: no widzisz, realność zmyśleń jest większa niż zmyślanie realności. Co do Ciebie, wiem, że nie ubiegałabyś się, ale mam szacunek do detali. Może być zmyślona historia, że w księstwie Qax hrabiemu Bhorschtsch odstrzelono uszko za pięćdziesiąt dukatów, ale należy sprawdzić, że tam krążą dukaty, a nie talary. Wampiry wymysłów wymagają wiarogodności.