S這wa w ordynku. S這wa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s堯w w stali i w wodzie. Odbicia s這wne i zwidy. ζd i g豉dko嗆. Spazmy i erupcje. Koj帷y wp造w soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Kr鏒ko m闚i帷. Ostatnie s這wo. Na pocz徠ku by skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Niski uk這n, Profesorze (2)

Przeszed貫m zwyci瘰ko przez wielk pr鏏 篡cia

Z prof. Boles豉wem Gleichgewichtem
rozmawia豉

Wies豉wa Bahyrycz - Kroczy雟ka


Po 17 latach, w pa寮zierniku 1956 roku przyjecha貫 do Polski ze Zwi您ku Radzieckiego. Jakim cudem uda這 si Tobie wr鏂i?

To nie by cud. Po prostu w okresie Chruszczowowskiej odwil篡, po XX zje寮zie KPZR, zgodzono si na repatriacj tych obywateli Zwi您ku Radzieckiego, kt鏎zy do 1 wrze郾ia 1939 roku mieli polskie obywatelstwo. Trzeba by這 je oczywi軼ie udowodni, spe軟i pewne warunki formalne. Repatriacja obejmowa豉 tak瞠 rodziny podlegaj帷ych jej by造ch obywateli polskich. Jednak w豉dze sowieckie czyni造 wszystko, co mog造, aby utrudni wyjazd. B鎩 o powr鏒 do Polski prowadzi貫m od wczesnej wiosny 1956 do p騧nej jesieni tego roku. Mia on przebieg i軼ie dramatyczny i tylko mojej niez這mnej woli powrotu do ojczyzny zawdzi璚zam jego pomy郵ne zako鎍zenie.

Zastanawia貫 si kiedy, co by這by si sta這 z Tob, gdyby pozosta w Zwi您ku Radzieckim?

Tak, wielokrotnie o tym my郵a貫m. Gdybym nie wyjecha, zosta豚ym zapewne w Pierwomajsku i by豚ym nauczycielem w szkole 鈔edniej. Wszelkie pr鏏y wyrwania si
stamt康 i przeniesienia do pracy w szkole wy窺zej, kt鏎e wcze郾iej przedsi瑿ra貫m, spe透造 na niczym. Nasza pogarszaj帷a si w闚czas sytuacja materialna, a tak瞠 poczucie niespe軟ienia (by貫m pono bardzo uzdolniony, mia貫m dyplom uniwersytecki z wyr騜nieniem, marzy貫m o pracy naukowej) doprowadzi造by do zgorzknienia. Czu貫m si wtedy osob jakby drugiej kategorii. Do dzi pami皻am warunki 篡cia w Pierwomajsku, n璠zne po篡wienie, brak opa逝... C騜, by za to alkohol, troch go nadu篡wa貫m (mia貫m do tego pewne predyspozycje).

Czy Twoja 穎na Dina by豉 przeciwna wyjazdowi? Nie zna豉 j瞛yka, mieli軼ie ma貫 dzieci, nas逝cha豉 si o Polsce od kole瘸nek i krewnych...

Dina nie tylko nie by豉 przeciwna wyjazdowi, ale sta豉 si jego entuzjastk. Widzia豉 w tym jedyn szans na popraw naszej sytuacji, na wyrwanie si ze Zwi您ku Radzieckiego, na spe軟ienie plan闚 篡ciowych swego m篹a. Absolutnie nie przera瘸這 jej to, 瞠 mieli鄉y ma貫 dzieci i 瞠 nie zna豉 j瞛yka. To, co opowiada造 jej r騜ne kole瘸nki (ale nie krewni!) o Polsce, wywo造wa這 w niej wr璚z odwrotn reakcj. Nie wierzy豉, 瞠 w Polsce panuje n璠za, 瞠 jest g堯d, 瞠 przy pierwszej sposobno軼i j rzuc i o瞠ni si z m這d Polk, 瞠 ja b璠 panem (sic!), a ona s逝膨c. Wmawiano jej to mo瞠 z zazdro軼i, ale chyba przede wszystkim z powodu nieznajomo軼i reali闚 篡cia w Polsce. Propaganda zrobi豉 swoje.

Jaki by Tw鎩 stan posiadania w chwili przekraczania granicy?

Stan posiadania... Jak to szumnie brzmi! W rzeczywisto軼i by n璠zny. Stare 豉chy, kt鏎e mieli鄉y na sobie plus troch spakowanych rzeczy. Wie幢i鄉y dwie skrzynki ksi捫ek, g堯wnie matematycznych i 106 (pami皻am!) p造t gramofonowych wolnoobrotowych i tych tradycyjnych (78 obrot闚 na minut), muzyka powa積a i lekka. Mieli鄉y te gramofon, pod陰czany do radia i radio. Za pieni康ze, kt鏎e nam zwr鏂ono z po篡czek pa雟twowych (ten haracz p豉cili鄉y, zreszt jak wszyscy obywatele radzieccy), kupili鄉y w Moskwie lod闚k i pralk. Te przedmioty by造 w闚czas w Polsce na wag z這ta, wi璚 zamierzali鄉y je sprzeda po powrocie do kraju. Dodatkowo kupili鄉y odbiornik radiowy – te na sprzeda, dwa aparaty fotograficzne (jeden dla nas) i sze嗆 zegark闚, gdy w PRL ich brakowa這. Te rzeczy na sprzeda wymienili鄉y g堯wnie na meble, kt鏎e zosta造 po by造m lokatorze mieszkania, niekt鏎e zanie郵i鄉y do komisu. Jak widzisz, nie by這 tego du穎.

Wasza podr騜 nie by豉 taka zwyczajna. Kt鏎a chwila podczas powrotu by豉 najbardziej dramatyczna?

W豉軼iwie to ca造 nasz powr鏒 by wysoce dramatyczny, pocz患szy od r騜nych dra雟tw i pod這軼i, kt鏎e czyniono, by mi przeszkodzi w wyje寮zie. Je郵i rozumie jednak okre郵enie „powr鏒” dos這wnie, to chyba ostatnie chwile przed przekroczeniem granicy w Brze軼iu. Nadali鄉y ci篹ki baga na kolej i musieli鄉y przemierzy du膨 sal, by znale潭 si u „wr鏒 raju”, to znaczy drzwi stanowi帷ych formalnie punkt graniczny, gdzie pu趾ownik MWD (Ministerstwa Spraw Wewn皻rznych, dawne NKWD) sprawdza
dokumenty i odrywa cz窷 repatriacyjnej wizy wyjazdowej. Potem przepuszcza przez drzwi i by這 si ju po drugiej stronie. Ale jak pokona bardzo du膨 odleg這嗆 do tych drzwi? Przecie by這 nas tylko dwoje doros造ch. Trzyletni Olek wl鏦 si za nami, a Helenk Dina trzyma豉 na r瘯ach (dziecko jeszcze nie chodzi這). A do tego mieli鄉y dwa radia, gramofon i dwie ci篹kie walizki. Ja nios貫m jedn walizk i gramofon, Dina drug i Hel, a dwa radia w kartonach ja przesuwa貫m po pod這dze nogami – na przemian jedno, potem drugie. Wysi貫k by potworny, ale cel si zbli瘸. Ma造 Olek pr鏏owa mi pom鏂. Do dzisiaj mam ten obraz w pami璚i.

Nie mogli軼ie nikogo poprosi o pomoc?

Wyobra sobie, 瞠 nie. Wzd逝 軼iany stali tragarze i ryczeli ze 鄉iechu na nasz widok. Mia貫m ostatnie pi耩 rubli i proponowa貫m je za zaniesienie cho jednej walizki. Wy鄉iali mnie. Brali wielokrotnie wi璚ej. Dla nich by to z這ty czas.

W ko鎍u dobrn瘭i鄉y do granicy. Nie potrafi貫m jednak wszystkiego razem przenie嗆. Spyta貫m pu趾ownika, czy mog to robi cz窷ciami, wracaj帷 po walizk (przecie to by這 przekraczanie granicy w t i drug stron). Zgodzi si. A po drugiej stronie rzucili si nam na pomoc siedz帷y ju w poci庵u rodacy, tacy sami repatrianci jak my.


Wielokrotnie m闚i貫 o tajemniczym m篹czy幡ie na granicy. W jaki spos鏏 Wam pom鏬? Kim by?

To dziwna sprawa. Musz najpierw powiedzie, w jakiej sytuacji znale幢i鄉y si po kr鏒kiej podr騜y Brze嗆 – Bia豉 Podlaska, gdy wysiedli鄉y z poci庵u. Zapada ju wczesny ju o tej porze zmierzch ( by這 to 29 pa寮ziernika). Mia造 przyjecha ci篹ar闚ki po repatriant闚, ale gdzie – tego nikt nie wiedzia. M闚iono nam, 瞠 to bardzo daleko. Stali鄉y wi璚 bezradni z naszymi dzie熤i i baga瘸mi. A tu ... w g瘰tniej帷ym mroku wyrasta przed nami dziwna posta. M篹czyzna w nieokre郵onym wieku, ubrany w jesionk, kt鏎a pami皻a豉 lepsze czasy. Na g這wie mia narciark, stanowi帷 cz窷 umundurowania Wermachtu. 奸epy na jedno oko. Mi璠zy nami wywi您a si taki mniej wi璚ej dialog: „Pom鏂?” „By這by dobrze, ale nie mam pieni璠zy” (ostatni
piatiork da貫m jakiemu repatriantowi, kt鏎y nie mia na op豉cenie tragarza). „To nic, da pan p馧 litra.” „Nie mam.” „No to papierosy.” „Te nie mam.” Nasz rozm闚ca zastanowi si g喚boko, westchn掖, po czym wzi掖 jedn walizk i rzek: „Idziemy.” Wzi掖em drug i poszli鄉y. Po reszt rzeczy mieli鄉y wr鏂i. Szli鄉y do嗆 d逝go, a gdy si zatrzyma, powiedzia: „Tu przyje盥瘸j.” Znalaz貫m si w trudnej sytuacji. Wiedzia貫m, 瞠 ten kto p鎩dzie, za jednym razem wszystkich rzeczy i dziecka i tak nie przyniesie, wi璚 w pewnym momencie on zostanie z cz窷ci rzeczy sam. Czy mo積a mu zaufa? Nie by這 innego wyj軼ia. Poszed, a ja, zdenerwowany, d逝go czeka貫m na jego powr鏒. By這 ju zupe軟ie ciemno. Wreszcie zjawi si z jednym radiem. Odetchn掖em. Znowu poszed i wr鏂i z reszt baga簑, Din i Hel. Gdy odsapn掖, powiedzia: „Zostan z pa雟twem do przyjazdu ci篹ar闚ek, bo tu si tacy r騜ni kr璚.” Zosta i pom鏬 nam za豉dowa si do samochodu. Serdecznie mu podzi瘯owa貫m.

Nazajutrz, po otrzymaniu na punkcie repatriacyjnym pieni璠zy, poszed貫m na dworzec, by wynagrodzi mu jego trud. Nie spotka貫m go. Pyta貫m o niego, nikt nie zna tego m篹czyzny. I ju nigdy, cho bywa貫m na dworcu wielokrotnie, go nie spotka貫m. Jedyne, czym mog mu za jego nieocenion pomoc odp豉ci, to dozgonna wdzi璚zno嗆 i pami耩 o nim.


Znale幢i軼ie si wi璚 w Polsce. Ty opu軼i貫 j w 1939 roku, Dina nie by豉 tu nigdy. Jakie by造 Twoje pierwsze wra瞠nia?

Prze篡wali鄉y ogromne emocje. Przeje盥瘸j帷 przez Bug, wszyscy w wagonie p豉kali. Na punkcie repatriacyjnym w Grabanowie (ko這 Bia貫j Podlaskiej) by這 ciep這, czysto. Jedzenie 鈍ietne, w nieograniczonej ilo軼i (nie ukrywam – byli鄉y wtedy wyg這dniali). Zjawili si ksi篹a, nie tylko ze s這wem Bo篡m, ale i ze 鈔odkami higieny (szczoteczki do z瑿闚, myd豉 itp.). Doko豉 s造cha j瞛yk polski! Niesamowite wra瞠nie po siedemnastu latach. Wydaje si jaki szczeg鏊nie pi瘯ny, 酥iewny, mo瞠 dlatego, 瞠 to kresy wschodnie. M闚i帷 nim na co dzie nigdy tego nie odczu貫m (zapewne ryba nie czuje smaku wody). Na punkcie s逝chaj G這su Ameryki i Radia Wolna Europa, bez strachu, a przekaz nie by wcale zag逝szany.

W Polsce po VIII plenum KC PZPR wielkie zmiany. Pachnie demokracj. Gomu趾a jest ub鏀twiany. Panuje kult repatriant闚. Jeste鄉y prawdziwie szcz窷liwi.

Wkr鏒ce pojad do Warszawy i prze篡j prawdziwy wstrz御. Tyle lat mi si 郾i這, 瞠 zn闚 w niej jestem. Zobaczy貫m ruiny getta i to, co zosta這 po naszym domu. Odnalaz貫m naszych przedwojennych s御iad闚 i powojennych przyjaci馧 Fedorowicz闚. Mi這 mi by這, 瞠 m闚i bez trudu po polsku i 瞠 moja wymowa jest nienaganna.

W Polsce mo積a by這 kupi 篡wno嗆 i to nie wymaga這 wydania fortuny (tej przecie nie mieli鄉y). Pami皻am, 瞠 by cukier (w Pierwomajsku nie zawsze, delikatnie m闚i帷), pyszne marmolady i dorsze, kilogram kosztowa 3,50. 砰, nie umiera.

W Polsce proponowano Tobie posad ksi璕owego...
Biurko, dokumenty, mo瞠 zar瘯awki... Jakie by造 Twoje plany zawodowe?

Nie kpij. Moje plany zawodowe by造 軼i郵e okre郵one: praca naukowa, szko豉 wy窺za. Na ksi璕owo軼i
oczywi軼ie si nie zna貫m, uwa瘸貫m t propozycj za absurdaln. A samo s這wo ksi璕owy budzi這 we mnie odraz i przera瞠nie. Czy wyobra瘸sz mnie sobie jako ksi璕owego z kopiowym o堯wkiem? (鄉iech)

Dlaczego przyjecha貫 do Wroc豉wia? Nie ci庵n窸o Ciebie do Warszawy?

Wyb鏎 Wroc豉wia jako miejsca osiedlenia by przemy郵any. B璠帷 jeszcze w ZSRR rozumowa貫m tak: mo瞠 豉twiej dostan tu mieszkanie i prac ni w Warszawie, kt鏎a, jak wiesz, by豉 katastrofalnie zniszczona. Odpowiada豉 mi te wroc豉wska szko豉 matematyczna. Oczywi軼ie ci庵n窸o mnie do Warszawy, ale przewa篡造 praktyczne i naukowe wzgl璠y.

Od przyjazdu do Polski min窸o ponad 50 lat. Czy czujesz si spe軟ionym cz這wiekiem?

Tak. Przeszed貫m przez wielk pr鏏 篡cia i wyszed貫m z niej zwyci瘰ko. Walczy貫m jako 穎軟ierz przeciwko faszystowskiemu barbarzy雟twu i jako 穎軟ierz sprawdzi貫m si. W nader trudnych warunkach
uko鎍zy貫m studia wy窺ze i to z wyr騜nieniem. Za這篡貫m rodzin i jestem w niej szcz窷liwy. By貫m cenionym wyk豉dowc uniwersyteckim. Napisa貫m ok. 30 prac naukowych, trzy ksi捫ki, maj帷e sporo wyda, ponad 130 referat闚, wiele skrypt闚 i artyku堯w. Bra貫m udzia w licznych konferencjach naukowych, podczas kt鏎ych wyg豉sza貫m referaty. By貫m czynnym uczestnikiem przedsierpniowej opozycji demokratycznej, potem aktywnym cz這nkiem Solidarno軼i, tak瞠 podziemnej. Przez d逝gi czas bra貫m czynny udzia w 篡ciu politycznym niepodleg貫j Polski. Zosta貫m wyr騜niony wysokimi odznaczeniami pa雟twowymi. Przez wiele lat i zim chodzi貫m po g鏎ach, przewa積ie Tatrach, co by這 moim 篡ciowym hobby. Mia貫m urozmaicone 篡cie, nie uwa瘸sz?


sobota, 02 lutego 2008, andsol-br

Polecane wpisy

  • Przenosiny

    Wszystkich moich czytelnik闚 zapraszam do odwiedzaniaMigotania s堯w w ich nowym lokalu , naWordpressie.Pierwszy, dzisiejszy (4 sierpnia 2016) wpis ju tam stoi

  • Paskudna niespodzianka

    Z ostatniej chwili.Przy pr鏏ie komentowania na w豉snym blogu – a par chwilp騧niej przy podobnej pr鏏ie dodania komentarza na blogu Kota Behemotha–

  • 砰 zgodnie z zasadami

    W domu leksykografa na obiad podaj najpierw deser, potem sznycel, a nakoniec zup.

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/02/02 12:58:43
Absolutnie fascynuj帷e!Niezwyk造 cz這wiek i pi瘯ny charakter, ale dla m這dych pokole pewnie nierealny. Dzi瘯i
za trud wpisu.Pewnie wiesz, dlaczego do mnie przem闚i這 ;-)
-
2008/02/02 13:11:00
Dzi瘯uj, Andsol, za ten wywiad. Nie zna豉m prof. Gleichgewichta - nie ta "dzia趾a" :). Wzruszy豉m si czytaj帷 i przypomnia豉 mi si historia, kt鏎 opowiada豉 babcia (砰d闚ka) mojej kole瘸nki: wraca豉 z zaj耩 uniwersyteckich (Krak闚) do domu, wchodzi, a tam pusto, z sercem na ramieniu kierowana niewyt逝maczalnym podejrzeniem biegnie na stacj kolejow i widzi 穎軟ierzy rosyjskich, kt鏎zy zap璠zaj do wagon闚 t逝my ludzi, w鈔鏚 nich jej rodzin, impulsywnie chce biec do nich, lecz zauwa瘸 j jej ojciec i daje jej rozpaczliwe znaki "nie, nie!", wi璚 si wycofuje, chowa za r鏬 budynku stacji, rodzina znika w czelu軼iach wagonu, po chwili poci庵 rusza, kierunek: Syberia. Nigdy juz ich nie ujrza豉, zgin瘭i wszyscy...
-
2008/02/02 14:11:11
@Antrim: m這de pokolenia z up造wem czasu doro郵ej i wtedy zaczynaj szuka. Dlatego mam na mojej witrynie zapisy prof.Hartmana i prof.Gleichgewichta. I wcale nie zamierzam si ogranicza do powi您anych z matematyk. Ch皻nie tam wyeksponuj opowie軼i tych, co zdecyduj si spisa je, nawet gdy maj w豉sne kontakty z Sieci...

@Reniferiada: gdy przeczyta貫m ksi捫k Hanny Krall, Marek Edelman sta si jednym z moich najwa積iejszych, najbardziej godnych zaufania autorytet闚. I gdy w dyskusji sprzed paru dni (w www.radioart.pl/nazywo/strach/ ) us造sza貫m go opowiadaj帷ego o pe軟ej oboj皻no軼i t逝mu widz帷ego mordowanie 砰d闚 w powojennej Polsce, w bia造 dzie, publiczniem, jawnie, zrozumia貫m jak zarozumia造m by這 moje przekonanie, 瞠 znam Polsk i Polak闚. I nie zna貫m raportu biskupa Kaczmarka. Gdybym mia wi璚ej wyobra幡i i intuicji, ba豚ym si przysz造ch odkry o nas samych.
-
2008/02/02 16:01:47
To niesamowite. Dzi瘯i mojemu chrzestnemu ojcu mia豉m zaszczyt obcowa z Naukowcami i Profesorami... godzinami wys逝chiwa ich opowie軼i. (dziedzina troch inna ale ona akurat jest w tym wzystkim najmniej istotna) To wspania貫 prze篡cie. Takie historie trzeba opowiada ludziom. No trzeba.
-
2008/02/02 22:12:29
Wzi窸am si za s逝chanie, ale co rusz mi co lub kto przerywa, wi璚 pewnie troch to potrwa. :)
Przysz豉 mi te do g這wy wstrz御aj帷a ksi捫ka napisana przez 砰da o zem軼ie 砰d闚 na Niemcach (g堯wnie cywilach) w tu powojennej Polsce: "An Eye for an Eye" John'a Sack'a (jego babcia by豉 z Krakowa). Jak wida ka盥y ma co na sumieniu albo, jak m闚i W這si, "ka盥y ma ukrytegy szkielet w szafie".
-
2008/02/02 22:12:43
siedz nad tym Twoim wpisem, a w豉軼iwiej nad t rozmow i p豉cz. Jak zawsze, gdy czytam takie rzeczy. Nie chc tu sypa zb璠nych s堯w. Dzi瘯uj.
-
2008/02/02 22:13:32
oczywi軼ie mia這 by "ukryty"...
-
2008/02/03 01:17:00
@Reniferiada: ksi捫ka Sacka zam闚iona (jak to mo磧iwe, 瞠 polonica.net nigdy nie zrobi豉 jej reklamy?), bolesne jak zwykle jest to, 瞠 koszt przesy趾i dwukrotnie przebija cen u篡wanej ksi捫ki.

Rozbawi這 mnie przy wg喚bianiu si w kwesti (ile g喚bokich pu豉pek dla ciekawych zwierz徠ek ganiaj帷ych po Sieci...) jak 豉two Sack doczeka si gdzie tytu逝 "dissident revisionist". Ci ludzie od ideologii maj chyba jakie sk豉dy z epitetami, nie ma tak za darmo, 瞠 si pisze co si my郵i.

Sack umar w 2004 ale jest w dyskusji o ksi捫ce jego wpis (wyobra瘸m sobie, 瞠 zrobiony za 篡cia) tak brzmi帷y: "The U.S. Memorial Holocaust Museum has had programs about the Armenian genocide, the Yugoslavian genocide, and many other (I'm sorry to say) genocides. It made sense to everyone at the Museum to have a program on the German genocide--made sense, that is, to everyone but the director, who canceled it and was then canceled himself."

Przyznam, 瞠 豉twiej ufam ludziom z poczuciem humoru, wi璚 ju przed otrzymaniem, ksi捫ka ma u mnie pewne fory.

@Kabiria: nawet gdy ci篹ko, trzeba si jako u鄉iechn望. Rodacy pomog,
zobacz ten filmik (kto mi poda link), zwa tylko, 瞠 poniewa Polacy du穎
gonili gdzie na koniach to na uczenie si zegarka mieli mniej czasu i to
rzekomo 5-minutowe nagranie trwa 10 minut. Zobaczysz, 瞠 jeste鄉y pierwsi
w鈔鏚 narod闚 Ziemi, a kto wie czy i nie Kosmosu (gdzie tylko by造 konie do
osiod豉nia). Wi璚 5 (czytaj 10) minutek .
-
2008/02/03 11:19:24
A mnie uderzy這 to: "If you are a true Jew you would never print such information, even if it was true." Czyli: jak on 鄉ie podwa瘸 nasz nietykalny statut ofiary, to nasze 鈍i皻e prawo po tym, co przecierpieli鄉y. Bo przecie ofiara musi by nieskazitelna... Ja my郵, 瞠 tak naprawd nie ma wyra幡ej linii mi璠zy narodami-oprawcami i narodami-ofiarami. Narody s zbiorami os鏏 [ ;) ], a te, jak wiadomo, r騜ne s. Propagandowe uproszczenie: Niemcy - be, Polacy - cacy, Niemcy - be, 砰dzi - cacy, 砰dzi - cacy, Polacy - be itd. prowadz tylko do eskalacji nienawi軼i a priori.
A teraz id obejrze filmik.
-
2008/02/03 11:43:42
Nie tylko my na "pierwszo嗆" w鈔鏚 narod闚 chorujemy. W這si na ten przyk豉d te, cho mo瞠 w formie 豉godniejszej i w dziedzinach innych. :)
-
2008/02/03 12:22:21
@Reniferiada: wr鏂i貫m do strony z cytatem, bo zaskoczy mnie niegramatyczny angielski. I ujrza貫m pierwsz cz窷 wypowiedzi, "I believe that all Germans were responsible..." Z ca陰 pewno軼i nie wszyscy. Wielu ich za sprzeciw posz這 do Dachau i innych oboz闚. "...they should never be forgiven"? G逝pia 郵epa nienawi嗆, oszo這m religijny czy samob鎩ca, kt鏎y chce ze sob wyko鎍zy reszt 鈍iata? A pewien 砰d o瞠ni si z wnuczk Himmlera! 秧danie odwetu to bilet na bardzo kr鏒k podr騜.

A z Edelmanem, znajomy podes豉 mi link do GW , gdzie on nawet wi璚ej m闚i...
-
2008/02/03 12:54:11
dzi瘯uj, filmik obejrza豉m, w "5 minut" szklanki w oczach mi wysch造;) nie ma to, jak porcja megalomanii. Po prostu serce ro郾ie... ;))
-
2008/02/03 13:09:53
@Kabiria: moi szpiedzy w historii mi m闚i, 瞠 Mme Curie gryz豉 i kopa豉 jak jej polsko嗆 wypominano...
-
Go嗆: , *.internetdsl.tpnet.pl
2008/02/03 13:15:43
Andsol. Mo瞠sz poda mi pe軟y adres tej "linki" ?
Jak klikn掖em na "odsy豉cz" w Twojej odpowiedzi, to mam taki komunikat:
"Nie znaleziono strony o podanym adresie.

Przepraszamy. Strona, kt鏎ej szukasz nie zosta豉 odnaleziona. Prawdopodobnie zosta豉 skasowana, zmieniono jej nazw albo zosta豉 czasowo usuni皻a. Sprawd poprawno嗆 adresu lub zajrzyj na stron startow naszego serwisu www.gazeta.pl

Polecamy r闚nie skorzystanie z Internetowego Archiwum Gazety Wyborczej.

Wiechu.
-
2008/02/03 15:29:19
Wypowied Edelmana (ta z radioart), mimo pesymizmu, a mo瞠 w豉郾ie z jego powodu, najbardziej do mnie dociera.
A link do Wyborczej nie dzia豉...
-
2008/02/03 15:49:46
Wie鄂u, najmocniej przepraszam, do poprawnego adresu przyczepi造 si dwie literki: br . Najprostsze wyja郾ienie, 瞠 mysz za豉pa豉 zako鎍zenie linii i jakie niekopatyblilne programy przetworzy造 go w kodzie html na zapis "" i st康 g逝potka. Poprawiam: tu
-
2008/02/03 15:55:07
He he, html zinterpretowa nawet "zapis" , cho da貫m spacje. Mia這 tam sta "<br>".
-
2008/02/03 15:59:14
@Reniferiada: Blox w豉郾ie mi dostarczy i Twoj reklamacj. S逝szn, Ciebie te przepraszam za zamieszanie. Wiem ju jak si zrehabilitowa: id si zapi.
-
2008/02/03 16:28:10
pisz szybko, nim si zapijesz;) dzi瘯uj najpi瘯niej jak umiem za podlinkowanie, jako wcze郾iej nie zauwa篡豉m, mi這 mi:))
-
2008/02/03 18:20:25
@kabiria

A, co tam, dam upust ma這stkowo軼i swojej czepialskiej natury: wcze郾iej nie by這 czego zauwa瘸 (i w og鏊e: spory ruch u *andsola* na marginesach)

-
2008/02/03 18:35:18
@ nameste: ale co ty, lejesz mi鏚 na moje serce :) po raz pierwszy od dawna wykaza豉m si spostrzegawczo軼i zatem! tout c'est clair(瞠by ju nie rozpowszechnia 豉manego francuskiego, fuj)
przy okazji: od kilku dni zbieram si do wybicia furtki na twoj wie, 瞠by i Tobie podzi瘯owa za podlinkowanie, najpi瘯niej jak umiem. Te mi mi這:))
-
2008/02/03 18:50:12
A to, Nameste, w staropolskim stylu: „czy tu mieszka wdowa Kowalska?” Tak, to u mnie nie jest 豉twa decyzja z rzucaniem linek, na przyk豉d systematycznie ogl康am blogi ze zdj璚iami z Wroc豉wia, ale nie ujawni zak豉dkami jak bardzo jestem prowincjonalny... I ju dwa razy mia貫m odcinanie linki, wyznam, 瞠 jedna z nich to do zgromadzenia feministek. Pope軟i造 鄉iertelny b陰d: zrobi造 si nudne. I ostatnio, Kabirio, odkry貫m, 瞠 coraz milej mi czyta Twoje wpisy, wi璚... I zauwa dwie nowe zak豉dki w Mu郾i璚iach, bardzo ciekawi ludzie...
-
2008/02/03 19:09:47
@kabiria: ja tam nie jestem przywi您any do konwenans闚 :), chce si kogo zalinkowa? to ciach! linkuje si! Ale nie mam wielkiego do鈍iadczenia w tych sprawach, ani cierpliwo軼i/subtelno軼i na miar klasyfikatorskiej poezji *andsola* ("Mu郾i璚ia", hm, powiem szczerze, boj si tam nawet zajrze ;0)

Bardziej serio, linkuj, 瞠by mie pod r瘯 do 豉twego zagl康ania (jestem linkowym funkcjonalist ;). A zagl康am, zagl康am, przeczesuj archiwa, deszyfruj akronimy (ostatnio w nieca陰 godzin zdekodowa貫m BWO, sukces, 瞠 ho! ;)
-
2008/02/03 19:12:09
@andsol: no tak, to by nietakt, wybacz, zwyk造 ze mnie prostak (ale 瞠 przy okazji si zwierzy貫 blogosferowo, to mam co capn望 do andsol-files ;)
-
2008/02/03 19:12:18
adekwatnych s堯w mi brak
za to jako mi mi這 tak

tu dygni璚ie, z kt鏎ego s造n u mnie w pracy;)
popatrz w te mu郾i璚ia, a przeczytany komplement wykorzystam dla utrwalania mojego dobrego samopoczucia;)
ciao
-
2008/02/03 19:17:02
@ nameste: ho, ho, czuj si prze鈍ietlona;)
"andsol-files" czy mo瞠 "andsol-filles" ?? oczywi軼ie 瘸rtuj;)tak w stylu Sveraka (chyba nie przekr璚i豉m nazwiska)
-
2008/02/03 19:49:35
Kabirio, fils. Les deux. Z ostatniego siewu, przynajmniej. A przedtem by貫m dziewic. Ta wersja wkurza 穎n ale w sumie jest mniej kosztowna ni rozliczanie si z ka盥ego dnia grzesznego 篡cia.

Nameste, to wr璚z na odwr鏒, proza 篡cia. Du穎 lepiej ni ja wiesz jakie s trudne klasyfikacje i kategoryzacje. A si chce zrobi jeden wielki zsyp alfabetyczny. Ale mia貫m znajomego, co grywa w pokera tak 幢e 瞠 ci庵le przegrywa i zapisywa d逝gi. I gra wi璚ej, a dosz這 do sumy, 瞠 wszyscy widzieli, 瞠 w ci庵u jednego 篡cia tego si nie sp豉ci i zoperowa d逝g do zera przez reductio ad absurdum.
-
2008/02/04 00:25:52
gratuluj, andsolu. A taktyka przemy郵ana i nadzwyczaj sensowna, jak na m鎩 gust.
-
Go嗆: , *.internetdsl.tpnet.pl
2008/02/04 20:12:51
Andsol pisze:
"A to, Nameste, w staropolskim stylu: „czy tu mieszka wdowa Kowalska?”

" Rabinowicz zmar nagle,.....
Rabin wezwa wi璚 szamesa i powiedzia:
-P鎩dziesz do tej biednej, nieszcz窷liwej kobiety i powiadomisz j o 鄉ierci m篹a. Ale musisz to zrobi w sps鏏 dyplomatyczny. Szames podj掖 si delikatnej misji. Uda si do domu zmar貫go, zapuka do drzwi. Otworzy豉 mu kobieta.
Czy tu mieszka wdowa Ruchla ? - zapyta szames.
-Ja jestem Ruchla - mieszkam tu-odpowiedzia豉 kobieta - ale ja nie jestem wdowa.
- Ha, ha, ha, -za鄉ia si szames - a mo瞠 si za這篡my ? "

(Mistyka finans闚, czyli humor 篡dowski.
Nr 1 (95), str.44. Dyplomatyczna misja.)

Wiechu.






PT KOMENTATORZY, wiedzcie: wyrzucam (prawie) wszystkie komentarze gdy link z ksywki prowadzi do dzia豉 komercjalnych. To jest blog psa ogrodnika: sam nie zarobi tu i innym nie pomog.