|
Blog > Komentarze do wpisu
Manifest
Liczby nie licz± siê! I nigdy nie mog³y siê liczyæ. Ten proletariat umys³u, te wyrobniczki poznawania ¶wiata, same s± od prehistorii bez nale¿ytej wiedzy czy klasowej ¶wiadomo¶ci. Tylko inni je licz±. Ta tragedia trwa od wieków i nie bêdziemy godni miana obliczalnych ludzi dopóki nie skoñczymy z t± historyczn± niesprawiedliwo¶ci±. Za ka¿d± nielicz±c± siê liczb± stoi nieobliczalny cz³owiek!
Zmieñmy ten stan. Zaadoptuj parê liczb. Nie kupuj im ró¿owych becików, do¶æ przes±dów. Ich godno¶æ od tego zale¿y. Naucz je arytmetyki. Nie daj im wyników, daj im abak. Niech same sobie radz±. Odwiedzaj www.numbers_count.com, nasz± centralê! Nie wierz fa³szywkom z www.nombres_sen_foutent.fr! Niech ¿yje wielka walka Cz³owieka z Liczb±! Ramiê w ramiê. I za¶piewajmy: Cztery trzy dwa niedziela, 03 lutego 2008, andsol-br
TrackBack
Komentarze
Go¶æ: , public-gprs3884.centertel.pl
2008/02/03 16:57:55
To prowokoacja, ¿adna poezja !
2008/02/03 21:04:36
Ja ju¿ wyt³umaczy³em tym liczbom, ¿e albo one siê zamkn± albo ja je zamknê. Co za brak taktu, ¿eby mi jakie¶ dziwne rytmu na blogu wystukiwaæ...
2008/02/05 02:10:35
a tak w ogóle to bardzo mi siê ten manifest podoba. I zak³adam, ¿e nie ma znaczenia, ¿e nie wiem, co to alef lub abak?? I ¿e nie odbierzesz takiego pytania jako jawnego dowodu wspó³pracy z NIeobliczalnymi...
2008/02/05 03:01:06
Kabirio, nie ma. Abak to liczyd³o, ale naukowo. Bo liczyd³a by nie szanowali. Z alefem to trochê "insider's joke". Georg Cantor poustawia³ nieskoñczono¶ci w kolejce, pierwsza z nich (taka, co mówi jaka jest ilo¶æ liczb naturalnych) nazywa siê alef zero. Szarpnê³o mu siê za alfabet hebrajski, i za to w Argentynie nie wolno by³o uczyæ teorii zbiorów. Pisze siê to ℵ 0 . Jak chcesz zaszpanowaæ przy matematyku, wstaw jak±¶ liniê w stylu mia³am dzi¶ alef zero k³opotów” a on Ci padnie do stóp. Nie podno¶ go, bo ma za ma³o szacunku dla humanistki.
2008/02/05 03:04:10
Zero nie chcia³o le¿eæ u do³u. Spróbujê jeszcze raz, jak nie wyjdzie to dzia³aj wyobra¼ni±. Nie do¶æ, ¿e zero, to jeszcze jest to ma³ym wska¼nikiem. ℵ 0
2008/02/07 16:37:15
@kabiria. Nie podlizuj siê, ¿e niby ci siê podoba.
@andsol: Ze trzy razy logowa³em siê, by napisaæ, ¿e wiem, a potem ucieka³em. Czyj to w koñcu manifest, ludzi czy liczb ? Czekam na wydanie drugie, poprawione. Zw±tpi³em kiedy¶ w AI, czyli ¿e same siê nie policz±. Coby¶my im za abak nie dali, bêdzie to ledwie tyle ile naszej wiedzy upchniemy. No, chyba ¿e dodamy szczyptê ... nieprzewidywalnego. Gödel mówi, ¿e inaczej niczego nowego nie stworz±. Brakuje im swobody ewolucji, ale niby jak mieliby¶my im to dodaæ ? Stworzyæ ¿ycie ? 2008/02/07 16:52:13
Czyj, A_14? Sam nad tym my¶lê, kto mn± mówi gdy miewam widzenia. Ostatnio co¶ mi o latawcach i jaszczurkach wewn±trz opowiada, czujê, ¿e Bilu znowu mnie zdominowa³. A z manifestem, ujrza³em olbrzymi± liczbê 2 i on mi powiedzia³ (brodaty liczba) co spisa³em. Ale ja mu nie wierzê, z tych samych przyczyn. Je¶li liczby s± takie m±dre to czemu na Marsie nie zrobi³y cywilizacji, przecie¿ tam te¿ ich pe³no. Ale czy za tezê, ¿e inteligencja to b³±d uzwojenia, dzi¶ ju¿ nie pal±? I nie bêd± paliæ do koñca roku?
2008/02/21 07:28:06
@andsol-br: Sk±d taki pomys³, ¿e na Marsie by³y liczby ?
Je¶li cyfry+znaki to alfabet, równania to zdania, twierdzenia to wiersze, dowody to powie¶ci a matematyka to jêzyk, to na Marsie nie by³o niczego co by mog³o siê tym jêzykiem pos³ugiwaæ. Liczby nie s± m±dre (ani g³upie), a w ogóle to same nie istniej±. Nie by³o cywylizacji, wiêc nie by³o liczb. Czy jêzyk matematyka mo¿e byæ inny w innej cywilizacji. Alfabet zapewne by³by inny, ale jak dalej ? 2008/02/21 12:36:11
Nie, wiem, A_14, mo¿e ci±gle s±...
Jak to zwykle z filozofi±, zaczê³o siê od jêzykowego ¿artu, a potem przysz³o podejrzenie, ¿e to nie ¿art. No i jeste¶my w centrum starego sporu, czyli szanse na prze³om s± ma³e. Twoja proposta semantycznej taksonomii jest estetyczna, ale jest przyjêciem pozycji bojowej. Ja te¿ (roboczo) mam matematykê za jêzyk, ale je¶li ( je¶li , powtarzam) to nie jêzyk a sama regularno¶æ, zasada bytu? I to niezale¿na od obserwatora? Maj±ca gdzie¶ matematyków czyli voyeurs... Zauwa¿, ¿e przy swoim nie nale¿y obstawaæ z nadmiern± si³± (¿e niby jêzyk), bo jak cz³owiek uprze siê, ¿e tylko jêzyk, to znienacka mo¿e zanegowaæ istnienie rzeczywisto¶ci, czyli staæ siê idealist± rebours. 2008/02/21 12:38:30
kretyñski edytor nowych pude³ek zjad³ mi kursywê w drugim "je¶li" oraz `a (czyli a z akcentem)
2008/02/21 22:43:18
Proponujê zawiesiæ dyskusjê wobec paru nierozstrzygalnych (póki co ?) kwestii.
Zanim kto¶ dobrze nie zdefiniuje pojêcia my¶lenie i ¶wiadomo¶æ to nic o liczbach stanowczego nie powiem. Intuicyjnie mam je za wtórne. Dla mnie ¶wiadomo¶æ mo¿na porównaæ do paradoksu ze sprzê¿eniem zwrotnym, a o my¶leniu wiem g³ównie, ¿e: - niedeterministyczne, - niealgorytmiczne (nawet jakie¶ wielo-niealgorytmiczne), - niesfomalizowane, - ... Lista przecz±ca jest d³uga, a na li¶cie pozytywnej mam pusto. Jedni bêd± obserwowaæ szympansy, inni konstruowaæ komputery kwantowe albo zderzaæ protony - a nu¿ siê co¶ rozja¶ni, bo na razie wszelkie wysi³ki AI to o kant sto³u pot³uc. Mo¿e lepiej zatoczymy ko³o i wrócimy do poezji brazylijskiej ? 2008/02/22 14:05:50
Ju¿ wisi. Nam. W gruncie rzeczy to moja przekorno¶æ i "nawszelkiwypadekowo¶æ", bo roboczo i na codzieñ mam to co i Ty nastawienie. Niema³o czasu szamota³em siê po lekturach mówi±cych o "analogii" i "metaforze", bo czujê, ¿e tam (obok westchnieñ szympansicy i jêków protonu) mie¶ci siê czê¶æ wyja¶nienia. I wierzê, ¿e wiêcej Vilayanur Ramachandran ni¿ filozofowie i AI powie nam o my¶leniu.
2008/02/22 18:43:24
Vilayanur pewnie nie ma nic do zaoferowania prócz ol¶nionego przeniesienia w to miejsce brzytwy, z którego spada siê nieuchronnie na jego pó³kê skaln± - bez wskazania. Nie idê.
2008/02/22 19:30:24
Bo my¶lisz, ¿e z takim nazwiskiem on musi byæ od yogi czy dlatego, ¿e siê boisz neurofizjologów?
|
|