|
Blog > Komentarze do wpisu
Jurkowe opowieści (1)
Historia straszna
Jestem gadułą, a gaduły przyciągają podobne do siebie duchy i dlatego spędzam dni słuchając. Przez to mam wiele historyjek do opowiedzenia, ale nie otworzę na nie innego bloga, bo wkrótce każdy z blogów też by chciał się rozmnożyć i to by nie miało dobrego końca. Lepiej zrobić nowy cykl i czasami odplotkować co słyszę od Jurka. sobota, 23 lutego 2008, andsol-br
TrackBack
Komentarze
2008/02/23 17:22:54
Jest tylko "renifer reniferowi sąsiadem", a że renifera różnego ode mnie ze świecą szukać...
renifer 2008/02/23 19:06:21
Mnie nawet ciekawość zbierała co do reniferów, bo to je widzi człowiek w biegu i raz na rok i z daleka nawet płci nie odróżnia. I parę razy słówko do pudełka korespondencyjnego u Renifera wrzuciłem, ale nie mam żadnej pewności, że to dotarło.
2008/02/24 00:12:33
O jak ładnie, samochodowo :) Dzisiaj brałam udział w spektaklu pt. o_kurde_fura_sie_jara i całkiem porządnie udało mi się to udokumentować... Straż to już nie miała za bardzo czego gasić, ale dobrze, że przyjechali, bo groziło wybuchem, pożarem poligonu (jak ten ogień w trawę do kolan poszedł i jak ten wiatr zawiał...) i okolicznego lasu... jakaś popierdółka mu pękła w silniku i się zapaliło... ale jak!! Kierowca na szczęście cały i zdrowy. I biedniejszy o 100.000 euro.
Jak pokonam lenia olbrzymiego, to może zdjęcia wrzucę... ale mi sie wtedy profil bloga zmieni na lekko pożarniczy... 2008/02/24 00:32:17
@Szukajmysie: tak, czytałem już u Ciebie o Twoich przygodach... Właśnie, nie przypominam sobie, byś kiedykolwiek wstawiała obrazki. To zaczniesz z hałasem :)
A o tych komentarzach to nawet gęby nie chce się strzępić. Macho nie będzie płakał. Jak macho się wkurzy to pójdzie na blogspota i już. 2008/02/24 11:00:43
Oj, to renifer biegnie pudełko przeszukać! Pudełko korespondencyjne założył, bo wymóg był taki, ale na co dzień innego używa...
2008/02/24 12:23:46
No wstawiłam obrazki... trochę skokowo, ale nie mam cierpliwości do zmniejszania, wgrywania i takich tam... Ale chyba to jednorazowa akcja... Jakoś mi sie kłóci z profilem bloga... taka kawa na ławę, bez odrobiny tajemnicy, bez wzdechów... może sobie nowego bloga do zdjęć założę? No nie wiem...
2008/02/24 12:54:43
@Szukajmysie: ale poradziłaś sobie bez kłopotów :) Zresztą, co dziwnego, informatyczka. Co do innego bloga: jak przekonać ludzi, żeby i tam zaglądali? A profil... ciężki problem, ale w "normalnym życiu" też wszystko jest przemieszane...
|
|
renifer, sąsiadom obojętny