S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
A ja mam z jego podpisem

Tak, to smutne widzieæ w wymiarze 490 x 343 pikseli
co¶, co w naturze ma 30 x 21 cm. Ale w naturze to
z samym Mistrzem i zapewne za zaliczeniem pocztowym,
nie wiem, bo nasze interesy nie s± na procenty. My
to tak mamy, ¿e ja mu napiszê nekrolog a on mi co¶
narysuje na rozwiane prochy. Tak czy inaczej, adres
kontaktowy dla zainteresowanych to pinxit@op.pl ale
nie radzê powo³ywaæ siê na mnie, bo jak on sobie
przypomni te 490 x 343 pikseli to siê zap³acze. Na
jego miejscu to bym zrobi³, ale niech on pomy¶li
o Panoramie Rac³awickiej na monitorze i od razu
weselej mu siê zrobi. Skoñczy³y siê ¿arty,
w(s)chodzi
Tadeusz Kuranda.

His Lady's Voice

¶roda, 20 lutego 2008, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Go¶æ: , host-n1-97-127.telpol.net.pl
2008/02/20 18:45:48
Andsol-br... choæ nie przyklasnê³abym wszystkim g³oszonym tutaj prawdom ;) to - jak pewnie ju¿ nie raz us³ysza³e¶ lub przeczyta³e¶ - prawdziwej przyjemno¶ci doznaje cz³owiek czytaj±c Twoj± twórczo¶æ :) Jestem naprawdê pod niema³ym wra¿eniem polszczyzny jak± siê pos³ugujesz, i dziêkujê za te doznania niebanalne :)
ani krzty ironii nie ma w komplimencie moim, prawdziwa uczta stylistyczna :) ah! :)
-
2008/02/20 19:08:07
Droga Go¶cio, na piêæ minut przy³o¿y³em sobie woreczek z wyci±giem z moich najwiêkszych g³upstw ¿yciowych (to prewencyjnie, ¿eby mi woda sodowa siê nie rozbulgota³a) i ju¿ jestem w stanie rozmawiaæ na powa¿nie. Te moje prawdy nie zawsze s± tak delikatnie wy³o¿one jak powinny, bo choæ mam wiêcej s³onka na szyszynkê ni¿ miewaj± Rodacy, to jakie¶ rozdra¿nienia zawsze siê pojawi± i opakowanie my¶li zabarwiaj±. Ale bardzo chcia³bym wierzyæ, ¿e kto¶ maj±cy ca³kiem inne prawdy czuje siê u mnie na tyle dobrze, ¿e chce o nich mówiæ. I ¿e ma poczucie bezpieczeñstwa i przychodzi z przekonaniem, ¿e idee wol± siê mno¿yæ ni¿ podcinaæ. Bo jak jaki¶ dzielny rycerz strasznie du¿o adwersarzy za dnia wyt³ucze, to noc± zamiast siê odespaæ bêdzie musia³ sprz±taæ pobojowisko...