|
Blog > Komentarze do wpisu
Żaba w lagunie
Zabawny przepis na radzenie sobie z niemiłymi tekstami, niedziela, 20 stycznia 2008, andsol-br
TrackBack
Komentarze
2008/01/20 05:31:23
Tak było, gugletłumacz nie chciał przetłumaczyć chulé, ale w końcu znalazłem. Miałem łacinę w liceum, nie korzystałem co prawda jak należy, ale i tak piąte przez dziesiąte z pisanego portugalskiego rozumiem. A z mówionego nic.
2008/01/20 05:51:45
Tutejszy mówiony jest user-friendly. Spokojniejszy, mniej twardy. Dla przykładu: bom dia” wymawia się jak nasze bą dzija” i to nie za szybko.
2008/01/20 13:50:29
Widzę, że mnie dobrze znasz i wiesz co lubię.:)Najciekawsze jest to, że to słowo w licznych odmianach cofa nas do tych odległych czasów, gdy węch był konieczny do poznawania wroga/swojego.
Feromony! Pień w protoindo:-skju, ale w licznych wędrówkach "s" odpadło. Łac. caveo- czuwam, strzegę się;grk: akuo czuję-słyszę;u Słowian- czuć =wąchać a stąd - cuch, cuchnąć i masz "chule". Chłopak we wczesnych wersjach to obdartus,stajenny, służący (chłop-ak)więc pewnie cuchnął.Dzięki za zabawę. |
|
z hiszpańskiego chulo, gdzie znaczyło
„wyrażający się nieprzyzwoicie” – a tam zawędrowało z włoskiego ciullo,
i:
Nie umiem dotrzeć z tym do łaciny,
czy ktoś tu zna włoski?
Nie znam wloskiego ale mi sie z polskim
ciulem skojarzylo