S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Pean

korek

Dzieñ oznaczony dat± 1/1 wyzwala tyle dobrych odczuæ
w ludziach, ¿e lepiej nie wsiadaæ do tramwaju, bo
mo¿e byæ trudnym odklejenie siê od s±siada, tyle
wokó³ melasy z dobrej woli i nadziei. I wszyscy
pisz± wiersze. (Na szczê¶cie po dwóch dniach stare
sarmackie cechy od¿ywaj± i ¿ycie wraca do normy.)

Ja te¿ wypiszê tu poemat. On nie bêdzie siê rymowa³
z dzisiejszym nastrojem i w ogóle z niczym... no,
mo¿e z rzeczywisto¶ci± i z codzienno¶ci±, wiêc proszê
go sobie odczytaæ kiedy indziej. To jest pean dla
polskiej klasy politycznej, dla tych wszystkich mord,
które od 18 lat nie wychodz± z wirówki polityki. Wiem,
¿e nie mo¿na uogólniaæ, ¿e s± wyj±tki, ale jeden
Bartoszewski czy innych piêtnastu nie jest twarz±
tej grupy. Nawiasem, mêskie grono, bo je¶li odliczyæ
poduszki wo¿one do Egiptu, to kobiet tam niewiele.

Sk³onnym do mówienia o lewicach, prawicach i innych
hojnych dla polityków cycach proponujê ma³e zadanko.
Rozrzuæ po stole symbole wszelkich politycznych
ugrupowañ z tych lat (uto¿sam grupy, które zmieni³y
literki ale nie brzmienie) i dla ka¿dej postaci
z polityki narysuj albo czerwon± pche³kê ko³o owej
grupy albo czarn± grub± kreskê, mówi±c± o trajektorii
politycznej pche³ki. I je¶li odkryjesz, ¿e stó³ jest
zasmarowany na czarno, nie mów mi nic o ideologiach.

Szkoda czasu na mówienie o polityce, pean musi byæ
krótki i tre¶ciwy. Bêdzie w nim tylko o jednym jedynym
zjawisku, o bezrobociu. Jedno z dwojga: albo ono zale¿y
od polityków (i pean jest s³uszny) albo nie zale¿y
(a wtedy nie wiem do czego oni s³u¿±). A jest to
zjawisko wdzieraj±ce siê w ka¿dy zak±tek prywatnego
¿ycia, od prezentów ¶wi±tecznych do jako¶ci ¿ycia
seksualnego, poprzez nabywanie lub nie lekarstw oraz
jarzyn. I choæ dobrze wiem, ¿e czytanie statystyk to
spora sztuka i wiele danych jest nieporównywalnych
itepe itede, i ¿e w dodatku w ostatnich miesi±cach
co¶ siê w wielkich miastach zmienia (no, chwa³a te¿
wam, emigranci, ¿e¶cie ¿yczliwie statystyki krajowe
poprawili) to sporo te statystyki CIA o bezrobociu
mówi±. Mówi± w jêzyku procentów o ¶wiecie w jakim
politycy osadzili Polskê. Otó¿ w coraz gorszej skali nasz
Kraj zajmowa³ w ostatnich zestawieniach haniebn± 143
pozycjê (na 198 mo¿liwych). I kolejnych 10 krajów
o jeszcze gorszym od naszego bezrobociu to Bahrajn,
Oman, Saint Vincent i Grenadyny, Iran, Wallis i Futuna,
Jordan, Algeria, Republika Dominikañska, Antyle
Holenderskie oraz Nowa Kaledonia. A dziesiêæ krajów
troszeñkê lepiej od nas siê maj±cych to Indonezja,
Gruzja, Wybrze¿e Ko¶ci S³oniowej, Arabia Saudyjska,
Tonga, Wyspy Cooka, Albania, Tunezja, ¦wiêta Helena
oraz Mali. Wiêc cze¶æ wam, panowie magnaci.

wtorek, 01 stycznia 2008, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/01/01 13:27:23
Za³ama³e¶ mnie... A przecie¿ nie wypada piæ przed 14...;)
-
2008/01/01 13:32:04
A znasz to powiedzonko? k³amstewka-k³amstwa-statystyki. Przyrost optymizmu w przestêpnym roku wielce wskazany. Wishing zou frequent visits from Lady Bountiful.
-
2008/01/01 13:33:35
zou powinno byæ you.Klawiaturowy kociokwik? :)
-
2008/01/01 14:44:17
Oh, dziêki za linka do rankingu. Spadniecie z 26 miejsca moze nie bedzie az tak straszne, biorac pod uwage, ze miejsca na samej gorze to kraje bardzo malutkie, w ktorych w ogole wszystko jest inaczej (czesto latwiej), albo komunistyczne.

Pozdrawiam
-
2008/01/01 15:23:55
@Daria: nie, teraz ju¿ nie trzeba, to tych parê latek trzeba by³o przetrwaæ w alkoholu. Idzie ku lepszemu, szczególnie je¶li PO zdecyduje, ¿e nie chce powtórzyæ sukcesu PiS-u i postawi w wyborach prezydenckich na Rafa³a Dutkiewicza. Nie tylko wzrostem ró¿ni siê on od obecnego...
Wreszcie nie musieliby¶my zazdro¶ciæ Czechom, ¿e mieli uczciwego intelektualistê u samej góry.

@Antrim: zou tou. Niemiecka klawiatura ist schlecht. Nie trzeba na ni± patrzeæ tylko wklepywaæ. Co do Lady Bountiful dziêkujê, ale czy ona ma kszta³y jak jej imiê obiecuje? Oj, nie wiem co na to V. powie...

@Vierablu: a w ogóle na Twoim miejscu bym siê nie przejmowa³. Je¶li da³a¶ sobie radê gdy mia³a¶ jeszcze k³opoty z jêzykiem i ze zrozumieniem ducha tego kraju, to ¿adne kryzysy nie bêd± siê Ciebie ima³y. Wystaw siê na gie³dzie a natychmiast kupiê Twoje akcje.
-
2008/01/01 16:39:44
Lady Bountiful jest nadmiernie puszysta,ale tak¿e niezwykle leciwa. Urodzi³a siê w 1707 roku.:-)
-
Go¶æ: , dvg78.internetdsl.tpnet.pl
2008/01/01 18:30:01
Ta fotografia co¶ sugeruje.
Korek i kaganiec. Wyjêty i zdjêty? A mo¿e przygotowane do u¿ycia?
I tak to jest ze sztuk±. Zawsze jest pytanie, co autor mia³ na my¶li ?
Wiechu.
-
2008/01/01 18:52:32
@Wiesiek: autor osadzi³ graficznie wpis w czasie.
-
2008/01/01 20:52:31
Kilka refleksji siê nasuwa. Pierwsza taka, ¿e dopiero oko³o 60. miejsca bezrobocie przekracza tzw. naturaln± wielko¶æ (to dziwne, ale jest co¶ takiego, jak naturalne bezrobocie i to jest podobno oko³o 5%). Druga refleksja jest taka, ¿e gdyby zrobiæ wykres, to pewnie okaza³oby siê, ¿e przypomina on funkcjê wyk³adnicz±, a my, mimo sporego wyniku, chyba nie jeste¶my jeszcze w miejscu, gdzie ona zaczyna ostro pi±æ siê w górê. Trzecia refleksja jest taka, ¿e mo¿e zamiast danych GUS powinni¶my w Polsce podawaæ dane CIA. Nie wiem tylko, czy po zamachach 11 wrze¶nia warto wierzyæ analitykom CIA. No i wreszcie czwarta refleksja jest taka, ¿e idzie ku lepszemu, a w 10 miastach Polski podobno nie ma ju¿ bezrobocia. To znaczy jest, ale spad³o poni¿ej poziomu naturalnego. Nawet do oko³o 3%. Ale ja siê ucieszê dopiero , kiedy taki poziom osi±gnie przynajmniej w 10% miast. :)
-
2008/01/02 04:08:35
@Roman_j: w³a¶nie dlatego, ¿e samo s³owo „statystyki” wiele refleksji nasuwaj±, napisa³em s³ów parê przejmuj±co, a¿ do rozpaczy oczywistych: „... czytanie statystyk to spora sztuka i wiele danych jest nieporównywalnych itepe itede” bo w³a¶nie wdawanie siê w te refleksje albo do mini-traktatu siê rozro¶nie albo niedopracowaniem do obijania z wszystkich stron zapraszaæ bêdzie. Wiêc bardzo wbrew naturalnej niechêci w te refleksje wdam siê, ale pomin±æ je milczeniem by³oby brakiem szacunku dla Czytelnika. Pozwól jednak, ¿e z pierwszej refleksji zakpiê sobie (z tre¶ci refleksji, nie z osoby): w ka¿dym zjawisku próg naturalno¶ci mo¿na sobie wyznaczyæ i je¶li kto¶ w interiorze Kolumbii ¿yje to a¿ siê nieswojo czuje je¶li mu ¿adnego s±siada w ci±gu roku nie zabito. My¶lê, ¿e mo¿na ustaliæ pewne progi, których w praktyce (obecnej i mocno zwi±zanej z konkretnym spo³eczeñstwem) nie da siê obni¿yæ, bo to albo lenistwo, albo pró¿niactwo albo alkoholizm – ale w ¿adnym wypadku nie zgodzi³bym siê na do³±czanie tu s³owa „naturalne” nios±cego aprioryczne postawy filozoficzne.

Co do funkcji wyk³adniczej to a¿ siê bojê zrozumieæ: czy to sugestia, ¿e je¶li tylko jeden na siedmiu jest zdesperowany brakiem pracy, to pozosta³ych sze¶ciu mo¿e my¶leæ, ¿e nie jest tak ¼le?

Co do czwartej refleksji, zastanawia mnie prêdko¶æ, z jak± dobre wska¼niki pojawiaj± siê po objêciu w³adzy przez PO. To partia cudotwórców? A gdyby by³o prawo, ¿e przy og³aszaniu o sukcesach ekonomicznych obowi±zkowo i du¿ym drukiem ma widnieæ powiadomienie: „jakikolwiek dzisiejszy sukces to efekt pracy dokonanej przed pó³ rokiem albo i dawniej” to ta fala radosnych wie¶ci by³aby równie intensywna? Co¶ tu nie gra w rachunkach.

Ale tak naprawdê za z³e mam Ci trzeci± refleksjê. Co to znaczy „Nie wiem tylko, czy po zamachach 11 wrze¶nia warto wierzyæ analitykom CIA.”? Jakie masz podstawy, by zarzuciæ CIA nierzetelne ustawianie w tabelki danych, które uzyskuj± z oficjalnych ¼róde³ od zainteresowanych stron? I co tu ma do rzeczy nine-eleven? Owszem, wszystko wskazuje, ¿e ich analizy obracano jak
chciano, ale to w³adza wykonawcza a nie agencja od zbierania danych zawini³a. To, co dotychczas ujawniono pokazuje, ¿e ich doniesienia u¿ywano zgodnie z ustalonymi uprzednio planami, wiêc przy rozdziale win nie wiadomo ile im przypadnie. Tak, skandale dotycz±ce torturowania wiê¼niów s± poca³unkiem ¶mierci na ich reputacji, ale to nie tam i nie tak zestawiali dane gospodarcze...
-
2008/01/02 08:23:28
Znac znam:) Nawet co nieco w statystykach siedzê;) Prostych i banalnych, ale sama wiem, jakie wnioski z nich wyci±gam;) Dok³adnie takie, jakie w danej chwili sa mi potrzebne;)
-
2008/01/02 12:02:28
Co do "naturalno¶ci" poziomu bezrobocia, to broniæ tego pojêcia nie zamierzam, bo to wymys³ nie mojej bran¿y i niech siê ekonomi¶ci t³umacz±. Podobno jednak, i wydaje mi siê to sensowne, pewien poziom bezrobocia jest gospodarce niezbêdny, bo przy 100% zatrudnieniu niektórym trudniej o motywacjê do dobrej pracy. :)
Co do funkcji wyk³adniczej, to raczej chcia³em zasugerowaæ, ¿eby nie kierowaæ siê pozycj± na li¶cie. Skoro 60. kraj na li¶cie ma prawie 3 razy mniejsze bezrobocie ni¿ Polska, to czy jego mieszkañcy maj± czuæ siê nieszczê¶liwi z tego powodu, ¿e s± tak daleko od medalowej czo³ówki (notabene równie egzotycznej co koñcówka listy)?
Nie wiem, jak to widz± inni, ale ja bynajmniej nie przypisujê tego sukcesu konkretnym rz±dz±cym. Zreszt± guzik mnie generalnie obchodzi, to sobie ten sukces przypisze, liczy siê dla mnie sam fakt, który jest buduj±cy. :)
Co za¶ do CIA, to o ile sam nie jeste¶ tam na jakim¶ tajnym etacie ;) to masz na temat pracy tej agencji pojêcie mniej wiêcej podobne do mojego, czyli oparte na doniesieniach medialnych. No i z tych doniesieñ, które ja znam, wynika, ¿e gdyby kto¶ wykaza³ wiêcej wyobra¼ni, to mo¿e uda³oby siê zapobiec zamachom 11 wrze¶nia. A przyznasz, ¿e gdzie jak gdzie, ale w wywiadzie wyobra¼nia to podstawa. Zw³aszcza w obecnych czasach. Ale ¿e nie lubiê gdybania i polowañ na czarownice, a wolê konstruktywne wyci±ganie wniosków na przysz³o¶æ, wiêc nie bêdê siê dalej czepia³. Co za¶ do danych o bezrobociu, to my¶la³em, ¿e CIA zdoby³a je metodami operacyjnymi np. szacuj±c w Polsce za pomoc± satelity jak kszta³tuje siê powiedzmy liczba osobopiwogodzin/km2 wzglêdnie osobowinogodzin/km2 w interiorze. ;)
-
2008/01/02 13:00:17
@Roman_J: no i jeste¶my z problemem dwóch Chiñczyków nad stawem z rybkami. Nie wiem jakie s± Twoje pojêcia o CIA, ale do moich w³±cza siê to czego siê dowiedzia³em (a razem ze mn± miliony innych osób) o tym, jak Agencja by³a traktowana przez ichni rz±d, od pani doktor pu³kownik Karen Kwiatkowski; zachêcam Ciê do pobushowania po jej artyku³achz katalogu www.lewrockwell.com/kwiatkowski/ .
-
2008/01/02 15:01:46
Nie obiecujê, ¿e pobushuje, jako ¿e temat CIA poruszam ¶rednio raz na dwa lata, ale nie wykluczam, ¿e zajrzê. Dziêki za link. :)
-
2008/01/02 18:45:22
@Roman_J: ach, je¶li tak to ju¿ Ci mogê powiedzieæ czy nasze pojêcia o tej agencji s± podobne. Sporo czyta³em na ten temat, nie koncentrowa³em siê na ich „covert operations” ale w³a¶nie na opowie¶ciach ich funkcjonariuszy, którzy z tej czy innej przyczyny decydowali siê mówiæ o swojej pracy tam. Przypadek Karen Kwiatkowski jest jednym z najs³ynniejszych, bo zmusi³a ró¿nych notabli do odszczekania fa³szywych oskar¿eñ i ma wielki wk³ad w ujawnienie jak rz±d Stanów wykrêca³ dane, by doprowadziæ do wojny. Szczerze Ciê zachêcam, zajrzyj w tamtym katalogu do pliku kwiatkowski-arch.html i przejrzyj przynajmniej tematy, które ona porusza³a. A mo¿esz mieæ pewno¶æ, ¿e nie by³a ¿adnym tam rosyjskim szpiegiem, ¿e to specjalistka, uczciwa i patriotycznie nastrojona.
-
2008/01/03 16:20:13
Po takiej zachêcie napiszê, ¿e na pewno zajrzê i poczytam. Mo¿e najd± mnie jakie¶ refleksje przy okazji i podzielê siê nimi na moim blogu. :)
-
2008/01/03 16:36:19
Czyli poprzednim razem by³em zbyt skrótowy w moich zachêtach. Ale znasz tê obawê przed oskar¿eniem (na ogó³ s³usznym) o gadulstwo... Dobra, nastêpnym razem bêdê od razu trochê bardziej szczegó³owy.