Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Oglądanie wzoru

Zaglądasz do biblioteki matematycznej? Mogłeś już widzieć ten rysunek, bo biblioteki zamawiają doręczanie pocztą lotniczą. Gdyby ten grudniowy numer pisemka Mathematics Magazine dotarł tu na początku grudnia, wpis o sumie liczb nieparzystych byłby uzupełniony o dwa rysunki i odniesienie do tego artykułu. Chociaż – czy wolno nazwać „artykułem” jeden szkic? Myślę, że autor tak go sklasyfikuje w swoim CV; there is a war, jak śpiewał Cohen, i o posady walczy się też rysunkiem.

Jeśli podam sformułowanie owego zadania z Olimpiady Matematycznej z Leningradu z 1989 roku (było takie miasto, był taki rok...) to wystraszę. Ale właśnie o to mi chodzi, chcę pokazać, że nie ma czego. Mówię o tym  zadaniu.

Niech liczby (dodatnie, podane w malejącym porządku) a,b,c w sumie nie przekraczają 1; pokaż, że

1∙a2 + 3∙b2 + 5∙c2 ≤ 1

Rysunek pomaga wyprowadzić rozwiązanie z prostej obserwacji o kwadracie sumy. Weź tę tożsamość

(a+b)2 = a2 + 2ab + b2

i zauważ, że pomniejszając a do b dostaniesz wniosek:

Jeśli 0 < b ≤ a oraz a + b ≤ 1 to a2 + 3∙b2 ≤ (a+b)2 ≤ 1

co widać na tym rysunku.
 

suma kwatratów i jej przetworzenie

Więc teraz dla tej nierówności:

Jeśli 0 < c ≤ b ≤ a oraz a + b + c ≤ 1
to a2 + 3∙b2 + 5∙c2 ≤ (a+b+c)2 ≤ 1

wykorzystaj ten rysunek:

to samo dla 3 czynników

Rzecz jasna, potrafisz powiedzieć jaka nierówność z użyciem liczb nieparzystych 1, 3, 5, 7 pojawi się jeśli
0 < d ≤ c ≤ b ≤ a oraz a + b + c + d ≤ 1,

prawda? Kłopotem jest zapisanie tego jeśli składników będzie nie jak tu 4 lecz 2004, jak w zadaniu z roku 2004 na australijską olimpiadę matematyczną... Dlatego warto nauczyć się używać symbolu Σ dla dodawania wielu czynników. I wtedy zapisując iloczyny jako ai∙aj i zastępując większy czynnik mniejszym, potrafisz zapisać oczywistą ideę geometryczną w języku algebry, czyli przełożyć pomysł dowodu wizualnego na formalny.

I to była historyjka o rysunku w amerykańskie piśmie pokazującym jak Chińczyk Wei-Dong Jiang rozwiązał zadanie z rosyjskiej Olimpiady. Sprawdź na str.344, Math.Magazine, vol.80, Dec. 2007.

czwartek, 24 stycznia 2008, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/01/24 23:09:09
Bardzo to ładne, jak (prawie) wszystkie dowody geometryczne. Tego typu dowód zachęca, jak sądzę, wszystkich mniej zaprzyjaźnionych z matematyką, bo przecież każdy lubi opisy w stylu księdza Chmielowskiego: "koń jaki jest każdy widzi" :)
-
2008/01/25 00:04:31
@Fredf: no, nie każdy. Jest jedna taka grupa zawodowa, która „dowodami” geometrycznymi pogardza, formalne rachunki jak w austryjackiej buchhalterii ceni i za jedyny dopuszczalny styl ma oparty na formularzu „kogda' ... togda' ... kogda' ... togda ... i poetomu ...”
-
Gość: , dvg78.internetdsl.tpnet.pl
2008/01/25 06:17:12
"Jeden obraz wart jest
tysiąca słów"
To motto "Programu Interwykł@du
z geometrii wykreślnej" dra inż. Janusza Eichlera.
Czyż nie jest to prawdą ?

Wiechu.
-
2008/01/25 13:23:16
@Wiesiek: kiedyś narysowałem moje sceptyczne „czyż?” W zasadzie to tak, bo niby 70% naszych pojęć jest kształtowanych przez wzrok, ale dobrze jest nie zapominać o pozostałych 30%; może trochę uzasadnień węchowych :) a na pewno dużo z innego jeszcze, niewymienianego przez psychologów zmysłu, odczuć muskularnych czyli pamięci muskularnej (to nie to samo co dotyk). Ktoś, kto WYKONUJE pewną akcję dużo głębiej ją zrozumie niż ten, co ją ogląda.
-
Gość: , dvg78.internetdsl.tpnet.pl
2008/01/26 02:31:49
Pewnie masz rację, ale czy lubiany przez nas obu, i nie tylko przez nas Tales z Miletu widział całą głębię tego twierdzenia (Talesa) ? Spoglądnąłeś i jakbyś głębiej widział. Pewnie i głębiej widzisz tw.Ptolemeusza niż on sam kiedy go dowodził.
Wiechu.

-
2008/01/26 02:50:57
Mam poważne wątpliwości, czy chodziło im po głowie _dowodzenie_. Przecież oni to _widzieli_! Szczególnie Ptolemeusz, który ani słowem nie piśnie, że czworobok ma być wpisany w okrąg.