S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Co mi tu doskwiera

To nie jest uporz±dkowana lista szlochów i za¿aleñ, to
tylko przechodne refleksje, które rozmywaj± siê na
co dzieñ w s³oñcu i w na ogó³ mi³ym wspó³¿yciu z lud¼mi.

1. Chyba wszêdzie pieni±dz przynosi ludziom iluzjê
w³adzy i wa¿no¶ci, ale tu to nie iluzja. Znajomej przed
laty zabito ojca po ostrzejszej dyskusji spowodowanej
zwariowanym kierowaniem wozu przez m³odzika. M³ody
zabójca nawet jednej nocy nie spêdzi³ w areszcie. Nie
ma znaczenia co adwokat rodzinny wymy¶li³, adwokaci
bogatych ludzi maj± bogat± fantazjê. Klasa ¶rednia te¿
mo¿e byæ ofiar± klasy pó³bogów. Syn mojej okulistki
zosta³ uderzony na zebrze gdy przeprowadza³ na niej na
drug± stronê swój rower. Zabójca, sêdzia (bardzo siê
spieszy³ do pracy, jak wyja¶ni³ policji) nawet nie
mia³ publicznego procesu. Itepe, itede. I szybkich
zmian nie oczekujê z powodu gry towarzyskiej. Karty.
Nazywa siê truco. Nie znam jej zasad, znam stronê
wrzaskow±. Oprócz rozliczeñ punktowych i kart gra
tam te¿ blef, wyra¿any wrzaskiem, zastraszaniem.
Widzia³em graczy w³a¿±cych na krzes³o, na stó³,
rycz±cych jak bawo³y. Taka gra niczego dobrego nie
zwiastuje.

2. Zgromadzono dziesi±tki ludów (no tak, nie wszystkie
dobrowolnie) z dziesi±tkami kultur i obyczajów, ale
za powszechn± zgod± ustalono, ¿e wszelkie emocje: na
takie i inne ¶wiêta, na ¶luby i pogrzeby, wzruszenie
i rado¶æ, smutek i nadziejê, wszystko wyrazi petarda.

3. Powszechne odrzucenie s³owa „nie” jest obowi±zkowe,
wiêc zapytany o co¶ cz³ek z ludu nie powie „nie wiem”.
Póki wyobra¿a sobie, sygnalizuj±c to s³owami
chyba
tam jest”
albo „powinno byæ”, to pó³ biedy. Gorzej, gdy
z entuzjazmem wskazuje jaki¶ kierunek, by tylko
unikn±æ niedelikatno¶ci zawartej w zwrocie „nie wiem”.

4. Mo¿e po³owa mê¿czyzn ma ¶wierzb genitalny a mo¿e
niepewno¶æ czy nie odpad³o, ale bez przerwy sprawdzaj±
istnienie i po³o¿enie. To nie zale¿y od wykszta³cenia
czy stanu maj±tkowego. Mo¿na (i trzeba) nie zauwa¿aæ.
Ale trudno jest nie zauwa¿yæ gdy typ cierpi na to,
co V. nazywa sacusite, co mo¿e da siê oddaæ zwrotem
zapalenie wora czy obworkowanie. Oto fizyczny objaw:

ofiara gigantycznego woreczka

Wielkim nieszczê¶ciem jest si±¶æ obok cierpi±cego na to
byczka w autobusie. Szczególnie w linii miêdzystanowej
czyli w podró¿y na wiele godzin.

5. Okropne s± rozmowy z besserwisserami od kultury
o¶rodków miejskich. Rozmawiasz z takim przez godzinê
(czyli s³uchasz go) i nawija, nawija, ¿e tak wspania³ego
¿ycia kulturalnego jak w João Pessoa nie ma nigdzie.
I gada i gada, a nazwisk odtwórców ani kompozytorów
czy pisarzy nie wymienia, a¿ wreszcie okazuje siê,
¿e jest tam strasznie du¿o bardzo dobrych knajp.

Co do przyrody, to nie narzekam, choæ czasami móg³bym:

larwa

wtorek, 08 stycznia 2008, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/01/08 07:48:27
1.jako zywo przypomniala mi sie hostoria mojego kolegi,ktorego dziecko "wtargnê³o na zielonym ¶wietle na pasy"-a akurat do pracy spieszyl sie pewien prokurator jadacy szybkim samochodem.Efekt ³atwy do prewidzenia.I policja uswiadomila ojcu poturbowanego dziecka,ze to ono jest sprawc± w wyniku "wtargniêcia na pasy na zielonym ¶wietle" i prawnicy nie mogli zrobic nic.Albo raczej nie chcieli,a kolega akuat nie mial finansowej przebitki...

3,niejeden z pozdroznikow opisujacych swoje przygody z ludzi z wojej szerokosci geograficznej-zaznacza³,¿e i czas dla nich jest bardziej wzglêdny ni¿ dla nas i s³owa wyra¿aj± nieoniecznie to co znacz± naprawdê;)

4.a TO to chyba rozprzesztenia sie jako choroba zakazna, ostatnio coraz czê¶ciej o obserwujê i w Polsce i co¶-nie powiem,zeby bylo to estetyczne...

5.nie s³uchaæ!


-
2008/01/08 16:18:32
@Surfinia: typa, który podpisuje siê pod orzeczeniem o wtargniêciu na zielonym ¶wietle wyrzuci³bym natychmiast z policji i w ogóle wilczy bilet na s³u¿by publiczne, do ponownego zdania matury z polskiego. Czy to ju¿ zarchiwizowali? Przecie¿ w³os siê je¿y od s³yszenia o tym.

Co do 3. to przede wszystkim jest spora ró¿nica miêdzy by³ymi koloniami hiszpañskimi a Brazyli±. Twoja uwaga stosuje siê do tych, które znam, podejrzewam, ¿e ze wzglêdu na tradycje w Chile jest inaczej, trzeba by spytaæ Tierralatina. To wa¿ne rozró¿nienie, miêdzy kolonizuj±cymi wojakami oraz handlarzami. W istocie powy¿ej stanu São Paulo nie zawsze jest dobrze (przesz³o¶æ niewolnicza uformowa³a mentalno¶æ), ale na przyk³ad mineiros (ludzie z Minas Gerais) s± znani z solidno¶ci i dyskrecji. Tu, na po³udniu Brazylii, chyba nie jest gorzej ni¿ we W³oszech czy we W³oszech Pó³nocy :)
-
2008/01/08 21:47:30
mo¿e wykorzystaæ jedne uci±¿liwe rzeczy jako bat na drugie, np. petardê cichaczem podrzucaæ pod nogi tym, co sprawdzaj± stan genitalii, choæ nie radzê jednak tego czyniæ w czasie wspólnej podró¿y;) ale zawsze mo¿na takiego byczka za¿yæ, opowiadaj±c mu szczegó³y z ¿ycia kulturalnego w João Pessoa, a w ostateczno¶ci o swoich k³opotach trawiennych (nawet je¶li wydumanych)...
widzê, ¿e Ciê trochê pesymizm dopad³. ¯yczê szybkiej poprawy nastroju :)
-
2008/01/09 03:50:32
@Kabiria: pesymizm to raczej du¿e s³owo. A mo¿e d³ugie. Chyba chcia³em powiedzieæ, ¿e nie udajê, ¿e to raj. Fajnie, ale duuu¿o podobieñstw z balem w Cieciorycach Niskich.
-
2008/01/09 15:41:01
Chyba klapka jaka¶ mi szwankuje, ale ja nie rozumiem tego dowodu "sacusite" na zdjêciu... Czy mo¿esz mi, por favor, Andsol "w³o¿yæ ³opat± do g³owy?"
-
2008/01/09 16:17:59
@Reniferiada: gdyby on je nó¿ki w ma³drzyk z³o¿y³, a przynajmniej do równoleg³o¶ci doprowadzi³, to by sobie na zawsze Wielkie Jajo wygniót³. Reniferiado, dowiod³a¶, ¿e autobusami ni tramwajami nie je¼dzisz i nie wiesz jak to jest jak cudza a nieproszona noga zajmuje Twój Lebensraum.
-
2008/01/10 13:14:50
A ja my¶la³am, ze chodzi³o o sprawdzanie Jaja istnienia... Autobusami ni tramwajami nie je¿d¿ê, to prawda, ale pamiêtam jak to by³o i czasami i ja za przeproszeniem siê "rozkracza³am" bezczelnie; bywa³o, ¿e pojmowali aluzjê, bywa³o, ¿e patrzyli jak na idiotkê. A i teraz osobników takich spotykam (w barach - nie na piwie, a na kawie- zw³aszcza). Ten na zdjeciu to siê choæ wprzódek pochyla; gorsza odmiana to ci, którzy rozsiadaj± siê tak, by Jajo uwypukliæ.
-
2008/01/10 17:07:26
@Reniferiada: nie, istnieje sprawdza siê w rozmowie (tym czê¶ciej im bardziej rozmówca jest kobiet±) i w tym czasie druga d³oñ zajêta jest wpychaniem palca do nosa.