|
Blog > Komentarze do wpisu
Bądź ze mną wariatem (2)
A. Kto, gdzie i jak.
sobota, 12 stycznia 2008, andsol-br
TrackBack
Komentarze
2008/01/12 10:27:37
Szykuje się niezła nawalanka ;). Zwłaszcza że autor kręci nosem w zasadzie na każde "znalesisko" quasi-definicyjne; ciekawe, czy to, co poda w którymś z nastepnych odcinków, będzie odporne na jego własne (autora) sposoby kręcenia nosem :)
Mam pewne obawy. Bo patrzcie: w odcinku pierwszym widzimy nieszczęsnych studentów postawionych przed Pytaniem Zasadniczym (i to jeszcze z Wymaganiami typu "podaj trzy możliwe odpowiedzi i skomentuj różnice"; istna chińska tortura! ktoś powinien powiadomić Towarzystwo Ochrony Studentów!), mianowicie "co to jest liczba?". A w odcinku drugim od razu – hop! i "co to jest liczba rzeczywista?". I jeszcze z trzy-cztery zgryźliwości na temat imperialnych ciągot Domu Liczb Wymiernych. Od razu nasuwa sie pytanie, jakiego to Domu agentem jest sam *andsol*! 2008/01/12 14:05:38
Pomocy z mojej strony nie będzie. Obawiam się, że nie sprostałbym wymaganiom. ;) Ale uśmiałem się z tych działań przeprowadzanych praktycznie tylko w zbiorze liczb wymiernych. Czyżby autor nigdy nie liczył pola powierzchni koła? O innych zastosowaniach (np. inżynierskich) nie wspomnę. Ale może to jest ściąga np. dla przyszłych księgowych, bo w ich pracy chyba rzeczywiście nie miejsca na liczby niewymierne. :)
2008/01/12 18:20:34
@Fredf: inżynier, fizyk, to nie zmartwienie. Będzie robił to samo co robił od 25 wieków, będzie używał i przy używaniu rozumienie się dotrze. (Oczywiście gdyby Dirac czytał nieco więcej, na przykład o kwaternionach Hamiltona, to by nie musiał wymyślać macierzy Diraca, ale to są drobne podatki od nadmiaru niezależności.) Kłopotem są ludzie, którzy nigdy albo rzadko liczą i wpychają w ubranka z haute couture mathématique. No i nakładają majtki na głowę. A jako informatyk odróżniasz liczbę od zapisu, a nieskończony proces od przybliżenia z szacowaniem błędu, więc tu też nie ma obaw o Twoje zdrowie psychiczne.
@Aniagra13: to już nie gniewasz się na matematykę? I jak ktoś Ci wciska kit to wiesz, że to z nim, a nie z Tobą, są kłopoty? Najgorsze, że takie nastawienie przenosi się potem i na krytykę literacką. I jak Ci bubek powie w tv: w kwestii rewaloryzacji wymiaru przestrzeni dyskursywnej...” to mu przerwiesz i powiesz: mów po polsku albo spadaj”. @Nameste: myślisz, że i mnie będą oceniać? To ja bardzo wszystkich przepraszam, wszystko odwołuję, to była niedyspozycja po zupie z Filipin, pięknie kolegów matematyków pozdrawiam, ślicznych sformułowań gratuluję i niech żyją Liczby Wymierne! @Roman_j: sprostałbyś. Więcej powiem, wyprostowałbyś. Bo masz głowę oprócz myszy, w odróżnieniu od niektórych autorów stron, którzy w głowie też mają mysz, ale optyczną. Co do liczb niewymiernych, to wiele osób mówi pi, myśli 3,14 a jak mówię, że wolę 10 to _mnie_ chcą wysyłać do szpitala. @Sz: nie, norki się śmieją z tego, że bobry je podrywają na spacerze... 2008/01/12 19:09:44
Ty nic Andsol nie odwołuj, bo ja teraz, jako "laik", ciekawa jestem tej właściwej definicji. Z powyższych niczewo nie ponimaju...
"Liczby betonowe" są piękne! :) 2008/01/12 19:51:31
@Reniferiada: a bedziesz mi przynosiła paczki jak mnie zamkną do matematycznego aresztu?
Nie wiem co to by była właściwa”. Chyba taka, że ludzie dobrej woli i z minimalnym przygotowaniem mogą zrozumieć. 2008/01/12 19:58:10
Tak, też stanowczo protestuję przeciwko odwołankom. Zastrzegłeś sobie żółte papiery, więc jesteś (względnie ;) bezpieczny.
No i mnie też ciekawość zżera, jak to będzie szło... Nie będziemy wiedzieć, co jest "liczba" w swej generalności ;), nie będziemy wiedzieć, co jest liczba naturalna (całkowita), o wrednej wymiernej nie wspominając. Od razu wskoczymy w rzeczywistość :) (By zdać sprawę z własnego prostactwa, krótko donoszę, iż na swój użytek mam liczby naturalne za obiekty do numerowania, całkowite – do zliczania, wymierne do wyrażania stosunków ;o), a rzeczywiste do mierzenia. Do czego są zespolone – pojęcia nie mam.) 2008/01/12 20:37:19
Nameste: i w ten sposób ujawniłeś swój wiek. Jak byłeś mały poszedłeś do stodoły... przepraszam, Stodoły, usłyszałeś ich dowcip myślenie ma kolosalną przyszłość” i oto skutki. W małym komentarzyku odwaliłeś trzy czwarte roboty. Cieszę się, że przynajmniej te zespolone mi zostawiłeś.
2008/01/12 23:06:47
O tym, co się daje na sciaga.pl z fizyki:
mlodyfizyk.blox.pl/2007/05/Pola-torsyjne-w-polskiej-szkole.html Zgroza! Był zresztą dalszy ciąg: mlodyfizyk.blox.pl/2007/09/Czystka-na-nowy-rok-szkolny.html 2008/01/13 00:15:59
Anuszko, sciaga.pl wkrótce będzie miała wyższy poziom. Zostanie Działem Materiałów Naukowych Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej.
2008/01/13 11:38:32
Obiecuję paczek przynoszenie - życzysz sobie całkowite czy zespolone?
2008/01/13 14:53:06
@Reniferiada: może mnie uznasz za wybrednego, ale paczki wolę trzywymiarowe.
|
|
Dla mnie (z punktu widzenia inżyniera, fizyka) najistotniejsza jest ciągłość tego zbioru i jego równa gęstość. Te własności idealnie odpowiadają modelowi ośrodka ciągłego, który dość powszechnie jest używany do modelowania wszelkiej maści pól, a nieraz nawet zjawisk i zbiorów dyskretnych, które "rozmywa" się równomiernie po przestrzenie dla wygody zastosowań metod analizy matematycznej.
Z drugiej strony, z punktu widzenia informatyka, w czasie obliczeń komputerowych używam w istocie liczb całkowitych, które odpowiednio "poustawiane" reprezentują liczby rzeczywiste z całym bagażem błędów z tego wynikających (obcięcie, zaokrąglenie).
Ośrodki ciągłe modeluje się tu powszechnie dla wygody obliczeń zbiorami dyskretnych elementów i pól (met. elem. skończonych, elem. dyskretnych, obszarów kontrolnych, czy różnic skończonych), można więc dostać pomieszania zmysłów, rozdwojenia jaźni, czy zwyczajnie zwariować co doskonale pasuje to tytułu tego tematu: "Bądź ze mną wariatem".