S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Czterog³os

Dwóch historyków, dwóch poetów

Tak komunizm jak neo-liberalizm by³y mesjanistycznymi
ruchami u¿ywaj±cymi jêzyka rozs±dku i nauki, w istocie
jednak kierowanymi wiar±. Pozornie ¶miertelni rywale,
dwie wiary ró¿ni³y w kwestii szczegó³u doktryny – czy
ostateczna doskona³o¶æ ludzko¶ci mia³a byæ osi±gniêta
w uniwersalnym socjalizmie czy globalnym
demokratycznym kapitalizmie.

John Gray – Heresies

Mistrzowskim poci±gniêciem Inkwizycji by³o uznanie
prawnej warto¶ci plotki. [...] Znany by³ przypadek
z XVI wieku gdy doniesiono, ¿e po wypró¿nieniu siê
pewien przechrzta podmy³ siê. Czyli po przyjêciu
chrztu ¯ydzi byli wiecznie podgl±dani, nawet w swoich
toaletach.


Toby Green – w wywiadzie na temat jego nowej ksi±¿ki Inquisition

Wszyscy rewolucjoni¶ci i reformatorzy pope³niaj± ten
sam b³±d. Nie maj±c si³y, by opanowaæ i zreformowaæ
swe w³asne nastawienia wobec ¿ycia, które s±
wszystkim, czy te¿ swoje jestestwo, które jest prawie
wszystkim, uciekali siê do chêci zmieniania innych
i zewnêtrznego ¶wiata. Ka¿dy rewolucjonista, ka¿dy
reformator jest uciekinierem.


Fernando Pessoa – The Book of Disquiet


Epitafium dla socjologa

bóg ma teraz
powa¿nego konkurenta


José Paulo Paes – A poesia está morta mas juro que não fui eu

¶roda, 05 grudnia 2007, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/12/05 07:46:24
"Astronomia zrodzi³a siê z przes±dów, elokwencja z ambicji, nienawi¶ci, fa³szu i pochlebstwa, geometria z chciwo¶ci, fizyka z pró¿nej ciekawo¶ci, nawet filozofia moralna z ludzkiej pychy. Tak wiêc sztuki i nauki zawdziêczaj± swoje powstanie naszym wadom." Jean Jacques Rousseau

Je¶li ju¿ jeste¶my przy cytatach...
-
2007/12/05 10:37:38
No i popatrz od jak dawna ¶piewa siê smutne pie¶ni w tej samej tonacji ... Ale nie zaskoczê Ciê sprzeciwiaj±c siê mu? Pierwszym i zasadniczym motorem wdania siê w astronomiê, geometriê czy fizykê mo¿e byæ w istocie ciekawo¶æ. Etykietka „pró¿na” raczej charakteryzuje mówi±cego a nie naukê. I nauka mo¿e g³êbiej ni¿ podjête przekonania odmieniaæ ¶wiat, ale gdy siê j± tworzy nie jest agresywna i wymaga wspó³pracy, nie dominacji.

To jakby by³a ró¿nica stylu, miêdzy wyra¿eniami „popatrz jak to jest” oraz „ja ci poka¿ê”...
-
Go¶æ: sz, fhost-97.mtm-info.pl
2007/12/05 18:01:13
skoro mówimy o wierze i rewolucjach to nie powinno zabrakn±æ cytatu:

"Nêdza religijna jest jednocze¶nie wyrazem rzeczywistej nêdzy i protestem przeciw nêdzy rzeczywistej. Religia jest westchnieniem uci¶nionego stworzenia, sercem nieczu³ego ¶wiata, jest dusz± bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu"

kiedy¶ by³o to krytyk± religii i komunizm uzywa³ tego has³a na sztandarach walki o ateizacjê a dzisiaj nawet benedykt czyta marksa i go chwali, zupe³nie jakby krzycza³ "kocham opium!"
-
2007/12/07 02:51:19
@Sz: czy to z tez o Feuerbachu? Kiedy¶ czyta³em i nawet sprawnie z tym dyskutowa³em, ale nie pamiêta³em tego cytatu w naturalnym otoczeniu. A je¶li wzi±æ go tak jak go tu podajesz, a nie w piêcius³owowym skrócie, bo brzmi mniej wojowniczo i nie tak wrogo...

A z tego co tu widzê, opium jest coraz czê¶ciej religi± bogatych.