|
Blog > Komentarze do wpisu
Bia³y zwi±zek
Na pocz±tek oznajmienie oraz zniechêta (to taka negatywna zachêta): je¶li toczysz jak±¶ prywatn± wojnê z religi± jako metafizycznym nastawieniem – albo te¿ z ca³ym Ko¶cio³em, podpieraj±c siê na wielu tomach Deschnera, nie mam jak utrudniæ Ci u¿ycia moich uwag do odpalenia jednej czy drugiej salwy przeciw Twoim ulubionym celom. Ale je¶li przyjdzie Ci do g³owy ustawiæ mnie w szeregu Twoich dzia³, mo¿esz tego sporo po¿a³owaæ, bo mam system namiarowy du¿o mniej usztywniony ni¿ mo¿e Ci siê to wydawaæ. Ta historia potwornie ¶mierdzi i zdumiewa³oby mnie, ¿e nie ma o niej nic w prasie... zdumiewa³oby mnie, gdyby by³a prasa nawet taka, jaka kiedy¶ istnia³a w prl, gdy umia³a pisaæ miêdzy liniami. Teraz pisze miêdzy rz±dowymi i biskupimi pa³acami, a gdy dostaje swoje imprimatur, publikuje. pi±tek, 07 grudnia 2007, andsol-br
TrackBack
Komentarze
2007/12/07 12:25:15
Hmmm... teoretycznie nie powinnam siê wypowiadaæ, bo za mój "sposób ¿ycia" prawo kanoniczne przewiduje ekskomunikê, ale pozwolê sobie zabraæ g³os w dyskusji...
Tak, to paranoja, to w ogóle jakie¶ nie wiadomo co... jak tak mo¿na? Powszechnie wiadomo, ¿e d³ugo nieroz³adowywane napiêcie seksualne moze prowadziæ nawet do dysfunkcji psychicznych... A mo¿e pójdziemy o krok do przodu? Mo¿e nied³ugo ksiê¿a podpisz± umowy z firmami farmaceutycznymi i za "drobn± op³at±" bêd± oferowaæ "pomoc" w dotrzymaniu obietnicy? W postaci odpowiednich medykamentów, ma siê rozumieæ... Vierablu... osoby po rozwodzie nie maj± prawa przystêpowaæ do komunii chocby nie wiem co podpisali. 2007/12/07 12:32:05
Ksiê¿a interweniuj± w ka¿dej z tych sytuacji. Rozwiedzeni i ¿yj±cy w nowym zwi±zku, usankcjonowanym legalnie czy nie, pary tworz±ce rodzinê na podstawie swej decyzji ale bez powiadamiania w³adz... Na ogó³ wymuszanie tych papierków dzia³a w przypadku obywateli znanych w swoim otoczeniu, presja idzie tak¿e przez delikatne” naciski przy katechizowaniu ich dzieci...
Odmianê dzia³añ, nie doktryny, prawda? Bo próby modyfikacji doktryny zawsze koñczy³y siê wojnami i rzeziami. Mi tam marzy siê Ko¶ció³, w którym dzia³aæ mog± tylko ksiê¿a maj±cy od wielu lat rodziny. Jakie¶ minimum praktyki jest wymagane nawet przy sprzeda¿y butów, ale przy doradzaniu jak ¿yæ wystarcza oderwana od ¿ycia lektura historii ze ¶wiata ma³ego pustynnego ludu. 2007/12/07 13:21:36
@Szukajmysie: je¶li dobrze zrozumia³em jeden z opisywanych przypadków (choæ stan wzburzenia móg³ mi utrudniæ zrozumienie...) po paruletnim wywi±zywaniu siê z niekonsumowania niczego z seksualnego menu (co by³o potwierdzane co roku) przedstawiciel Ko¶cio³a uzna³, ¿e para wysz³a ze stanu grzechu, ich nielegalny zwi±zek nie istnieje, rozwód nie zosta³ rozwa¿ony i dopuszczono ich do komunii.
Ta historia z napiêciami seksualnymi jest mocno skomplikowana, mo¿e i s± po ¶wiecie m±dre tezy doktorskie i ich roli w tworzeniu kultury (je¶li nie ma to chêtnie przed³o¿ê wstêpne pomys³y) i nie w g³owie by mi by³o uwalniaæ doros³ych ludzi od tego. A jak sobie lubi± komplikowaæ po swojemu ¿ycie to niech se cierpi± moralne konflikty, choæ nigdy nie zrozumiem co same genitalia maj± do moralno¶ci. Ale oni siê tu ³aduj± w ¿ycie rodzin i w oczywisty sposób staraj± siê je niszczyæ. Przychodzi sobie do domu jakich m³odzik tak pewny swych racji jak wiewiórka u wej¶cia do dziupli, a wiedz±cy o ¿yciu duchowym tyle co Trocki o ekonomii i wyk³ada jak ¿yæ! Przecie¿ sam z siebie tych idiotyzmów nie wymy¶li³, Ko¶ció³ jest nies³ychanie hierarchiczn± struktur±. Gdzie¶ mu wszczepiono do g³owy takie pakiet wiedzy i mam bardzo wyra¼ne podejrzenia która to ¶wi±tynia wiedzy takie teorie produkuje. 2007/12/07 13:24:01
Tak, chodzi mi zmiany w dzialaniu. Inaczej katolicy w Polsce beda odstawac od realnego swiata niczym sekta Amiszow.
2007/12/07 13:55:29
Aaa ciekawam jak to "potwierdza³"...
Ale ja nie o tym chcia³am. Swego czasu z róznych pobudek chcia³am byæ partnerem do rozmowy dla pewnej Osoby, w zwi±zku z czym przery³am kodeks prawa kanonicznego we wszystkie strony plus rózne rzeczy pokrewne plus literatura teologiczna plus d³ugie nocne z zaprzyja¼nionym ksiedzem rozmowy. I powiem tak: ów przedstawiciel Ko¶cio³a, co to kaza³ lojalkê podpisywaæ, te¿ powinien byæ ekskomunikowany, bo to samozwañcze by³o i nie powinno zaistnieæ... w ¶wietle ichnich przepisów przynajmniej. Ma³¿eñstwo uniewa¿niæ mo¿e tylko papie¿, to po pierwsze, po drugie, w Ko¶ciele pojêcie konkubinatu nie istnieje, nie mo¿na tak zyæ chc±c byæ w zgodzie z doktryn±... nie muszê chyba dodawaæ, ¿e ¶lub cywilny to ¿aden ¶lub... Inna sprawa, ¿e taki ksi±dz na wsi, czy w ma³ym miasteczku stoi dla ludu wy¿ej ni¿ Pan Bóg ze swoimi trzema osobami, a lud ów podpisze wszystko, co by z imienia i nazwiska na mszy nie byæ wyczytanym jako wróg parafii czy inny wys³annik szatana... 2007/12/07 14:19:04
O, jak to ³atwo przychodzi dawanie rad, porad i wymaganie tego, czy owego w kwestii rodziny od ludzi, którzy czêsto gimnastykuj± siê niemo¿liwie, by powi±zaæ koniec z koñcem, by wracaj±c wieczorem po dniu ciê¿kiej, nieprzyjemnej, koniecznej pracy znale¼æ odrobinê cierpliwo¶ci dla potomków "pobaw siê ze mn±, opowiedz mi bajkê, jeszcze jedn±, zrób mi nale¶niki...", by w sumieniu pogodziæ prawo z sercem, by nie odburkn±æ równie zmêczonemu ma³¿onkowi, gdy samemu po "w imiê ojca i syna, id¼cie w pokoju, niech was pan b³ogos³awi" wraca siê z tac± do domu, gdzie siostrzyczka ju¿ kolacjê podaje, gdzie gospodyni posprzata³a, koszule uprasowa³a. Oj, nie piszê ju¿, od tego ksiê¿owskiego szarogêszenia siê szlag mnie trafia.
Jeszcze tylko: razu pewnego z pewnym W³ochem spacerowali¶my po polskim cmentarzu. Akurat koñczy³ siê pogrzeb i ci¿ba wraca³a do ¶rodków lokomocji: kto do malucha, kto do poloneza, kto do forda, kto do podstawionego autokaru. Na parkingu wyró¿nia³o siê jedno auto: nowiu¶ki odlotowy mercedes jaki¶-tam (to by ju¿ dok³adnie mój przyjaciel W³och wiedzia³). Zgadnijcie kto wsiada³ doñ? Ale¿ tak! Ksi±dz... Ten sam, który odmawia pogrzebu, je¶li nie ui¶ci siê op³aty "co ³aska" = 600 z³. To tyle. Wiêc jak mi taki przyjdzie i siê wtranca³ bêdzie do mojego ¿ycia to... Czym zagroziwszy Renifer poszed³a wodê na herbakê uspokakjaj±c± wstawiæ. Amen. 2007/12/07 14:22:59
To "poszed³a" to nie przejaw problemów z to¿samo¶cia p³ciow±, a klawiaturowy lapsus... hi hi...
ta Renifer ;) 2007/12/07 14:47:01
Tak, tu jest jasne powi±zanie z kwestiami moralnymi: przecie¿ od mizernego radnego z Ciecieborza do prezydenta Rzeczpospolitej wymaga siê sta³ych i publicznych wyja¶nieñ o stanie posiadania, o zgodno¶ci dochodów i wydatków. W teorii przynajmniej najwy¿sze w³adze pañstwowe nie s± mniej sumienne ni¿ s³uga Bo¿y, jesli wiêc jedna z tych postaci jest stale kontrolowana, to zostawienie drugiej poza jak±b±d¼ kontrol± tylko z przyczyny wyznawanych przekonañ jest zaproszeniem do pogardliwego traktowania rozporz±dzeñ podatkowych pañstwa. A odmiennie sfery medycznej gdzie od cudów a¿ siê roi, tu nie ma ani jednego cudu, tu jest czysto laicki grunt. Jest wymierny i powinien byæ mierzony.
Go¶æ: sz, fhost-97.mtm-info.pl
2007/12/07 15:35:57
vierablu: "Czas chyba w Polsce na jakas lagodniejsza odmiane katolicyzmu, konkurencyjna do tego, co mamy obecnie"
- i tak sie przeciez dzieje! zupelnie oddolnie a kosciol jako organizacja nie ma na to wiekszego wplywu. po prostu ludzie ignoruja te elementy religii ktore im nie odpowiadaja - paradoksalnie ciagle czujac sie czlonkami tego kosciola. ale kto powiedzial ze wiara ma byc logiczna... 2007/12/08 21:06:23
To ze ksieza (bo chyba nie jest to oficjalna linia kosciala?) wymyslaja takie bzdury nie zdumiewa mnie zbytnio. Do nich nie dotarly zmiany spoleczne ostatnich czasow, a rowniez dla zachowania swych wplywow sa zdolni zrobic wszystko.
Jednym z istotnych celow kosciola bylo od dawien dawna wywolanie poczucia winy u ludzi. Takimi latwiej manipulowac, zadajac od nich pokory za przebaczenie jakis urojonych grzechow. Juz widze te codzienne szarpanie sie wspolnie zyjacej pary miedzy debilicznym zakazem, a naturalna ludzka potrzeba zblizenia. Zdumiewajacy dla mnie bylby fakt, gdyby jakas para podpisala sie pod tym. Po co im to? A coz to traca zachowujac sie naturalnie? 2007/12/08 22:46:06
Krzysztofie: je¶li widzisz w istocie te szarpania siê par poddanych ko¶cielnemu szanta¿owi, to ³atwo dopiszesz sobie jak szybko i okrutnie odbijaj± siê te napiêcia na reszcie rodziny, rozk³adaj±c j± od ¶rodka. Skorupa taka, jakiej Ko¶ció³ wymaga, a w ¶rodku zgnilizna.
Nie traktuj tego w trybie warunkowym, moja ostro¶æ tonu bierze siê w³a¶nie ze znajomo¶ci szczegó³ów ¿ycia par, które uzna³y za w³a¶ciwe podpisaæ takie co¶, oczywi¶cie nie ma jak nawet aluzj± odnie¶æ siê do tego, co pó¼niej siê dzia³o, ale to nie tylko najbli¿sza rodzina wychodzi poraniona konsekwencjami. Czemu to ludzie robi±? Tyle jest mechanizmów przymusu, tyle wewnêtrznych mo¿liwych konfliktów. Czy ka¿da kobieta potrafi stanowczo zareagowaæ gdy szef j± poklepuje i przyg³askuje? Czasami nie dopuszcza siê wrêcz my¶li, ¿e co¶ tu jest nie w porz±dku. Czy to nie jest oficjalna linia Ko¶cio³a? Powtórzê opiniê wyra¿on± parê odpowiedzi wy¿ej: Ko¶ció³ rzadko dopuszcza improwizacje. Hierarchia, pos³uszeñstwo, niewidoczne dzia³ania. Przecie¿ haust czy sposób zdejmowania szat ksi±¿êcych jest definiowany precyzyjnie... Z najwiêksz± pewno¶ci± to jest akcja zadecydowana na bardzo wysokim stopniu hierarchicznym, zapewne przez takich ludzi, którzy maj± czelno¶æ czy g³upotê uwa¿aæ siê za drogowskazy moralne. 2007/12/09 09:57:50
Z pewno¶ci± jednak nie jest to inicjatywa ko¶cio³a ¶wiatowego tylko polska, regionalna. Ko¶ció³ na zachodzie ju¿ od d³ugiego czasu jest za s³aby na takie zagrania. Jego wp³yw na zachowania moralno¶æ seksualn± ludzi jest minimalny. Ludzie robi± to co uwa¿aj± za s³uszne, a nie to co ko¶ció³ im ka¿e. I tego wszystkim w naszym kraju te¿ ¿yczê.
Ko¶ció³ tutaj jest nawet dosyæ sympatyczny, bo dosyæ tolerancyjny. Ochrzczenie dziecka przez rodziców bez ¶lubu ko¶cielnego nie jest absolutnie ¿adnym problemem. Do tego jest wiele ksiê¿y, którzy s± bardziej tolerancyjni ni¿ ich biskup i nie stosuj± siê do biskupich dyrektyw. Im to w³a¶nie udaje siê jeszcze dotrzeæ do spo³eczeñstwa, czego o oficjalnym ko¶ciele nie mo¿na powiedzieæ. 2007/12/09 14:03:08
Ach, tak, Krzysztofie, bez w±tpienia to krajowe (wiêcej powiem, powiatowe) odchylenie. Mo¿e to uboczny koszt osobistego sukcesu JPII, ko¶cielnym myszkom przy¶ni³o siê, ¿e to one rz±dz± i ¿e czas na zaw³adniêcie ¶wiatem?
Mam du¿o szczê¶cia, ¿e mój prywatny obraz ksiêdza ma inny model, bliski rodzinie proboszcz, zreszt± chrzestny mojej siostry, pó¼niej biskup, m±dry i dobry, by³ zawsze wzorem tolerancji, zrozumienia, dobrej woli... Wiêc wiem z w³asnej praktyki, ¿e s± tacy i z ca³± pewno¶ci± jest ich wielu dzisiaj. Ale to trochê jak z PiS-em, znam _bardzo_ przyzwoitych ludzi z tego ugrupowania, ale jaka gêba stoi na plakacie? |
|
a) wezma slub, co nie zawsze jest mozliwe, o ile sa to osoby rozwiedzione
b) powstrzymaja sie od seksu?
Czy powyzsze rozwiazanie dotyczy rowniez par bez slubu w ogole, nawet cywilnego?
Kosciol sobie moze wymagac, co chce (do pewnego stopnia), ale powinien sobie zdawac sprawe, ze zaostrzanie linii powoduje zmniejszanie liczby wiernych.
Czas chyba w Polsce na jakas lagodniejsza odmiane katolicyzmu, konkurencyjna do tego, co mamy obecnie.