|
Blog > Komentarze do wpisu
Jak robić mleko
I znowu Parmalat w nagłówkach o skandalu. Ale tym razem nie ich wina. Przed paru laty szefowie brazylijskiej filii zwinęli kilkaset milionów dolarów i zapowiadało się na to, że macierz usunie nazwę Brazylia ze swojego atlasu. Ale politycznie źle to wypadało, firma stała się symbolem Włoch. To jedna z największych tu grup etnicznych i ich wszystkich ten cios by dotknął uczuciowo. I kto by kibicował za Palmeiras. Więc odpłakali, wyłożyli nowy pieniądz – a tu znowu kłopot. Taka wielka firma nie zbliża się do krowy. Wielkie i małe spółdzielnie czyli zlewnie skupują mleko (byki to głównie Mato Grosso, krowy – Minas Gerais. Stan z równowagą płciową to Rio Grande do Sul. A jest tam tych zwierzątek więcej niż ludzi) i odsprzedają takim producentom jak Parmalat. Ponieważ szybciej dostaje się wodę z potoku niż mleko z krowy, wiele spółdzielni nie ma nic przeciw mieszankom. A duża firma ma i robi systematyczną kontrolę próbek. I pewien zdolny chemik z São Paulo wymyślił sposób, by woda była podobna do mleka pod tyloma względami, że statystyczna kontrola jakości przełykała tę ciecz bez krzywienia się. Gazety podają szczegóły, ale wyszedłem z fazy Małego Chemika więc nie wszystko spamiętałem. Soda kaustyczna, woda utleniona, sól, cukier, jakiś kwas. No i sprzedawał swój wynalazek spółdzielniom. Zbyt wielu spółdzielniom. Jak rzecze główna postać klasycznego filmu „Bye, bye, Brazil”, skurwysyństwo musi być dobrze administrowane. Może to niedbałość z powodu tylu wieków bezkarności, wielu sukinsynów nie pojęło jeszcze, że powolutku kraj się zmienia i co dawniej „kończyło się na pizzy” teraz często wędruje do nagłówków gazet i prowadzi do więzienia. Tak czy inaczej, ściągają z supermarketów pudełka z mlekiem wielu firm i podają numery podejrzanych dostaw, ale wiele osób przerzuca się na mleko z Urugwaju. A my przy nim jesteśmy już od paru lat, bo bez mierników i kontroli coś (czyli buzie) mówiło nam, że urugwajskie mleko ma inny smak. czwartek, 01 listopada 2007, andsol-br
TrackBack
Komentarze
2007/11/01 23:08:02
Parmalat to w ogóle szczęscia nie ma
na przyklad kilak razy w Polsce zaczynali kampanie reklamowe-kompletnie nieudane. 2007/11/01 23:15:50
Prawie wszystkie brazylijskie w kartonach mają napis UHT i ważność około pół roku (oj, oj, to nie jest dobry znak...). To urugwajskie marki Conaprole ma UAT i nie wiem czy chodzi o tę samą technologię. W domu sprawa się skomplikowała, bo V. odkryła, że oprócz glutenu laktoza (?) też jej dobrze nie robi, więc dla niej kupujemy mleko z 10% laktozy. Albo kozie, ale jest 5 razy droższe. (Edytor nie podkreśla laktozy na czerwono, więc może to poprawna polska pisownia...)
2007/11/01 23:56:23
Cholera, to już nawet mleko można podrobić? Chyba się przerzucę na wodę... :)
2007/11/02 00:31:43
@Surfinia: no nie, brak szczęścia to raz. Jak raz za razem to wupa dołowa.
@Roman_j: myślę, że mleko z sody kaustycznej pasuje do kurczaka nafaszerowanego hormonami... :( 2007/11/02 15:46:47
A czy V. probowala mleko sojowe? (O ile mozna to nazwac mlekiem). Mnie bardzo smakuj. Ja nawet sos beszamelowy robie na sojowym, bo J. nie moze nabialu (tez chodzi o laktoze).
2007/11/02 16:31:28
No nic, tylko obrazić się za takie pytanie. Największy na świecie producent soi miałby był bez mleka z niej?
Zajrzyj na htttp://www.ades.com.br , to stanowczo najlepsza marka. Unikamy pseudo- czekoladowych napojów dla chłopców (bo nie są z kakao a z jakichś tłuszczów) oni wiele tych mlek ze smakami uwielbiają. Właśnie wybieramy się do sklepu Big, bo tam ktoś widział tanio ze smakiem truskawkowym i bananowym (R$ 2.38, gdzie indziej 4,00). Ale z mlekiem chodzi o wapń, kobiecie w pewnym oddaleniu od 16-tki niebezpiecznie być bez niego. (Tak, teorie przeciwmleczne znam, w końcu medycy muszą pisać nowe i oryginalne prace doktorskie.) 2007/11/02 18:34:03
W kurczaku z hormonami jest przynajmniej większościowy udział kurczaka. ;)
2007/11/02 19:44:11
@Roman_j: zgódźmy się pół na pół :) Jeśli kurczak tradycjonalny szedł na stół w kwiecie swoich 42 dni a teraz robi to mając masę tę samą albo i większą po 21 dniach, to połowa jego jest kurczaka, a połowa hormonów...
|
|
I bardzo dobrze. Z tego co widze u siebie, media maja naprawde trudna do przecenienia sile razenia, jezeli chodzi o zywnosc. Pare nieprzychylnych artykulow i produkt moze zostac zmieciony z powierzchni ziemi. Firmy sie boja i szybciutko naprawiaja, co wczesniej zepsuly.
A jest w Brazylii mleko o przedluzonej trwalosci, tzw. UHT? W UK w ilosciach sladowych. A szkoda, bo to jedyne, ktore lubie.