Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Geny, półsłówka i słoneczniki

Nowinki o genetycznych odkryciach dotyczących Rosjan
pojawiły się przed paru dniami w Prawdzie bez słowa
o tym kto, gdzie i kiedy te badania robił. Dla ogólnej
informacji podano tylko, że od człowieka żyjącego przed
2500 laty można wywieść półtora miliona dzisiejszych
rdzennych Rosjan – i artykuł kończy się tym oto
wnioskiem:

Dane, które posiadamy, pozwalają wnosić, że wśród
Rosjan składnik ugrofiński jest dość duży, być może
przekracza połowę. Ale to odkrycie nie zaskakuje
historyków czy antropologów. Rosjanie są dziedzicami
dwóch różnych grup etnicznych, odległych od siebie.
I to przypuszczalnie wyjaśnia niepowtarzalne zjawisko
tajemniczej rosyjskiej duszy.


Hmm... Coś takiego już mi się obiło o uszy. Ale wtedy
nie chodziło o Słowian.

Ciekawe też jest przejście od dozy precyzji (2500 lat,
17% mężczyzn ze specyficznym chromosomem Y,
półtora miliona potomków) do sporej ogólności (ponad
połowa) gdy liczy się składnik ugrofiński. Ależ szanowni
Wschodni Słowianie, nie ma wątpliwości, że Rosjanie
to Europejczycy, po co tak intensywnie to podkreślać?

A skoro skojarzenia biegają luzem, to przedłożę tu
urywek z Generation ‚P
Wiktora Pielewina, w polskim
wydaniu jest on na str.127-128:

W rezultacie długotrwałych zabiegów, mających na celu
ukształtowanie wizerunku, Maluta zaczął do złudzenia
przypominać członka libańskiej mafii z głupiego,
niskobudżetowego gangsterskiego filmu, co sprawiło,
że Tatarski jął się poważnie zastanawiać, czy te
niskobudżetowe filmiki naprawdę są tak głupie, skoro
udaje im się transformować rzeczywistość na własne
podobieństwo. [...] Kartkując prace z teczki Maluty,
Tatarski parę razy aż się wzdrygnął. [...]
Szczególnie
poraził Tatarskiego scenariusz klipu dla motocykli
Harley Davidson:

Ulica małego rosyjskiego miasteczka. Na pierwszym
planie trochę zamazany, ujęty nieostro motocykl,
jakby nawisający nad widzem. W oddali widać cerkiew,
słychać bicie dzwonu. Właśnie skończyło się
nabożeństwo i ludzie idą w dół ulicy. Wśród
przechodniów dwaj młodzieńcy w czerwonych bluzach,
wypuszczonych na spodnie – zapewne słuchacze uczelni
wojskowej na przepustce. Zbliżenie: każdy ma w ręku
słonecznik. Zbliżenie: usta wypluwające łupiny.
Zbliżenie: na pierwszym planie kierownica i bak
motocykla, z tyłu nasi bohaterowie, z zaskoczeniem
patrzący na maszynę. Zbliżenie: palce wydłubujące
pestki ze słonecznika. Zbliżenie: bohaterowie
wymieniają spojrzenia; jeden mówi:

– W naszym plutonie był plutonowy, co się nazywał
Harlej. Nieziemski twardziel. Ale wziął i się zapił.

– Dlaczego? – pyta drugi.

– Dlatego. Nie ma teraz życia dla ruskiego człowieka.

Następny kadr – z drzwi domu wychodzi potężnie
zbudowany chasyd w czarnej skórzanej kurtce, czarnym
szerokoskrzydłym kapeluszu i z pejsami. W porównaniu
z nim nasi bohaterowie wydają się maleńcy i chudziutcy
– cofają się mimo woli . Chasyd wsiada na motor,
zapala go z hałasem i w ciągu kilku sekund znika
z oczu – pozostaje tylko niebieski obłok spalin. Nasi
bohaterowie znów wymieniają spojrzenia. Ten, który
opowiadał o plutonowym, wypluwa łuski i odzywa się
z westchnieniem:

– Jak długo te Dawidsony będą jeździć na Harlejach?
Rosjo, ocknij się
!


[...] po przejrzeniu innych tekstów Maluty zrozumiał,
że słoneczniki i łupiny pestek stanowią dla autora
estetyczną cechę pozytywną: upewniwszy się na podstawie
analitycznych tabloidów, że pestki słonecznika są
nierozerwalnie związane z image'em patrioty, Maluta
wpoił sobie miłość do nich z taką samą determinacją
i fanatyzmem, jak wcześniej wpajał sobie antysemityzm.


Genetyka nie pomoże odkryć czy pre-Rosjanin łupał
pestki słonecznika. Jeśli odkryją jego szkielet, do tematu
może coś doda paleontologia. Dialektyczna.

czwartek, 15 listopada 2007, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: sz, fhost-97.mtm-info.pl
2007/11/15 00:37:52
a co jeżeli obok szkieletu pra-rosjanina odnaleziony zostanie szkielet pestki słonecznika? :-P
-
2007/11/15 01:58:32
Ha! To będzie zależało od wymiaru pestki. Jeśli mamuciego wymiaru, to wniosek będzie jasny: umarł od jednostajności pożywienia.
-
2007/11/15 21:47:18
"Ciekawe też jest przejście od dozy precyzji (2500 lat,
17% mężczyzn ze specyficznym chromosomem Y,
półtora miliona potomków) do sporej ogólności (ponad
połowa) gdy liczy się składnik ugrofiński. Ależ szanowni
Wschodni Słowianie, nie ma wątpliwości, że Rosjanie
to Europejczycy, po co tak intensywnie to podkreślać?"

Ja ci wytłumaczę. Chodzi o coś innego: Oni nie chcą się przyznać, że Rosjanie pochodzą od Wikingów.

To stara ideologiczna historia - historycy w innych częściach świata dobrze wiedzą, że księstwa ruskie zostały założone przez Waregów (dynastia Rurykowiczów itp...). Ale Rosjanie nie lubią o tym wiedzieć. Rosja nie może się wywodzić od Germanów! Rosjanie nie mogą pochodzić od Waregów! Naprawdę, wciąż bardzo wielu poważnych historyków w Rosji broni się przed tymi Waregami rękami i nogami! :-))
-
2007/11/15 21:50:22
Żeby nie było, że za bardzo upraszczam - w tych problemach z Waregami chodzi głównie o "pochodzenie" historyczne. W sensie władzy. Bo to niemożliwe, żeby Germanin wynalazł Ruś! Natomiast etnicznie to Wikingów było tam na pewno o wiele mniej, niż Słowian i ostatecznie się wymieszali.
-
2007/11/15 22:05:49
Tak, znam tę teorię, ale jak moją kpinką sugeruję, myślę, że tam oba przeciwstawne nurty biegają sobie swobodnie: ich jednak boli, że taka Polsza to niby Europa a tylu
ludzi myśli, że oni to Azja. Jestem tu całkiem po ich stronie i gdyby ode mnie to zależało, nie mieliby powodów do kompleksów, bo co nieco znam kulturę rosyjską. Ale troszkę potrzebują tych Wikingów, żeby mówić: no, my jesteśmy tacy sami...

Tak w ogóle, to jedyni co w zrównoważony sposób widzą swą słowiańskość to chyba Czesi :)
-
2007/11/16 20:45:37
> Tak w ogóle, to jedyni co w zrównoważony
> sposób widzą swą słowiańskość to chyba
> Czesi :)

Dlatego są uważani za całkiem niesłowiańskich Słowian, wyrodni synowie...