Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Gdy nauka zaczynała się przydawać

Książka to: Brian L. Silver, The Ascent of Science, 1998.

Parę rodzynków wydziobanych z rozdziału 11 dotyczącego
nauki w wieku XIX.

----------------
W r. 1834 w czasie debaty w Zgromadzeniu Narodowym
poproszono wybitnego fizyka francuskiego Arago, by
uzasadnił swoją prośbę o rządowe poparcie dla nauki.
Jego koledzy chcieli wiedzieć jakie praktyczne
korzyści wynikałyby z odkryć naukowych. Arago zdołał
podać tylko jeden przykład: piorunochron.

----------------
[w porównaniu z telegrafem] Telefon miał trudniejszy
poród, jak to wynika z tych zdań wybranych z raportu
komitetu stworzonego przez Telegraph Company dla
zbadania propozycji Alexandra Grahama Bella:


Technicznie nie sądzimy, by ten aparat mógł posiadać
zdolność do przekazywania zrozumiałych rozmów na
odległość wielu mil. Panowie Hubbard i Bell chcą
zainstalować swoje
„Telefony” praktycznie w każdym
domu i każdym przedsiębiorstwie w mieście. Ten pomysł
jest tak idiotyczny jak wygląda. Ponadto, kto mógłby
chcieć używać takiego niewygodnego i niepraktycznego
aparatu jeśli może wysłać gońca do lokalnego biura
telegraficznego?

----------------
Już w 1816 roku na Mary Wollstonecraft Godwin [...]
mieli wpływ Galvani i Volta. Gdy miała 18 lat, pod
wpływem prasowych doniesień o efektach prądu, który
przepuszczono przez zwłoki, napisała Frankensteina.
To elektryczność przywoływała potwora do życia.
Bez wątpienia Lord Byron był bardziej zainteresowany
rzekomym dobroczynnym wpływem „galwanizmu” na
męskość, mitem wykorzystywanym komercyjnie przez
przedsiębiorczych szarlatanów.

wtorek, 06 listopada 2007, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu: