Próbowa³em opowiedzieæ wczoraj czemu tak mi trudno podaæ krótko i jasno wyra¿on± opiniê o brazylijskiej dyktaturze. Gdy przychodzi pora na dopiêcie ostatnich klamerek na zmontowanym modelu, pojawiaj± siê nowe fakty i interpretacje, które odmieniaj± o¶wietlenie i bieg akcji.
Jeszcze trudniej jest mi okre¶liæ mój stosunek do Stanów Zjednoczonych. Poniewa¿ nigdy tam nie by³em a jestem Polakiem, powinno byæ to bardzo ³atwe: co¶ tam przyjmujê za moj± opiniê, upieram siê i mam ten problem z g³owy. Brazylijskie otoczenie sk³ania³oby do przyjêcia do¶æ wrogiego nastawienia, bo ile razy wytaczaj± tu wielkie argumenty przeciw kolosowi z pó³nocy, przesadzaj± w tonacji uczuciowej czy w detalach, ale rzadko w faktach. Wiêc czemu nie w³±czam siê do chóru wini±cemu USA za wszystko, co z³e tu i w okolicy?
A bo ludzie opowiadaj± tyle ró¿nych rzeczy, jedne sprzeczne z drugimi, a wygl±da na to, ¿e wszystkie s± prawd±. I ci z moich znajomych, co maj± du¿o wiedzy, maj± najmniej pewno¶ci.
Gdy wyl±dowa³ w Stanach, Wacek szybko mia³ siê wdaæ w lektury o wojnie cywilnej. Sprawi³a to jego córka. Kasia sceptycznie przyjmowa³a nauki jej nauczycieli i do¶æ szybko poczu³a sympatiê do niemile w tekstach przedstawianej strony Po³udniowej. No i Wacek wsi±k³ w temat. W konsekwencji, w naszych spotkaniach i w listach z wielu lat ten temat pojawia³ siê czêsto.
Wiêc do niego natychmiast zwróci³em siê gdy w tek¶cie zamieszczonym w „Fifty Major Documents of the Nineteenth Century” by Louis L. Snyder, dokument 29, wygrzeba³em tê pere³kê, o¶wiadczenie Lincolna, gdy przedstawiciele prasy nastawali czemu wreszcie nie og³osi koñca niewolnictwa:
Moim najwy¿szym celem w tej walce jest zachowanie Unii, a nie zachowanie czy obalenie niewolnictwa. Gdybym móg³ ocaliæ Uniê nie uwalniaj±c ¿adnego niewolnika, uczyni³bym to; a gdybym móg³ j± ocaliæ uwalniaj±c wszystkich niewolników, uczyni³bym to; i gdybym móg³ j± ocaliæ uwalniaj±c niektórych i nie dbaj±c o innych, te¿ bym to zrobi³.
(My paramount object in this struggle is to save the Union, and is not to save or destroy slavery. If I could save the Union without freeing any slave, I would do it; and if I could save it by freeing all the slaves, I would do it; and if I could save it by freeing some and leaving others alone, I would also do that.)
Ciekaw by³em jego reakcji. W istocie, nie zna³ cytatu. Oto jego odpowied¼:
Na temat przyczyn wojny domowej jest w USA bardzo du¿o szumu informacyjnego. Prawdê mówi±c, do tej pory nie bardzo rozumiem jej przyczyny, ani nawet jaki jest do niej stosunek ludzi z Po³udnia.
A tyle mieli¶my rozmów, ¿e Pó³noc potrzebowa³a wolnej si³y roboczej do fabryk, o odniesieniach historycznych i ekonomicznych...
Przypominam sobie to zawsze gdy kto¶ ma szybkie oceny sytuacji i wie czemu USA posz³y do Iraku, czemu da³y pieni±dze na pomarañczow± rewolucjê, czemu zak³ada tu fabryki a tam posy³a ¿o³nierzy. Wszystko jest prawd±. Ciemne machinacje rz±du federalnego i najpiêkniej dzia³aj±ca demokracja w ma³ych miasteczkach...
Nie tylko Wacek staraj±c siê daæ uczciw± odpowied¼ mia³ trudno¶ci z opisem Stanów. By³ i inny pan, du¿o od niego s³awniejszy, który odkry³ Amerykanom i innym czym by³a Depresja, czym by³a kalifornijska biedota. „Grona gniewu” i „Na wschód od Edenu” zrobi³y go jednym z najs³awniejszych przedstawicieli swego kraju. Dwa lata przed otrzymaniem nagrody Nobla 60-letni John Steinbeck wsiada do trailera ze swoim pudlem i jedzie przez ca³e Stany, z Maine do Kaliforni, by poznaæ swój kraj. Patrzy, s³ucha, rozmawia, spisuje notatki. „Podró¿e z Charliem” to klasyk ale i dowód, ¿e nie nale¿y pospiesznie wydawaæ opinii o owym kraju.
Ojcowie-Za³o¿yciele to hreczkosieje, zadufani i kopi±cy wzajemnie pod sob± do³ki? Zgoda. To ludzie, których dokumenty i dokonania wp³ynê³y na styl i tre¶æ ¶wiatowej polityki nastêpnych stuleci? Te¿ zgoda.
Roosevelt sprowokowa³ a mo¿e i sprokurowa³ Pearl Harbor? Po sporej ilo¶ci lektur my¶lê, ¿e tak. Zimna, nieludzka gra. A wiêc potwór? Nie, to mój zbawca. Bo Rosja bez pomocy USA nie poci±gnê³aby daleko jej oporu przeciw Niemcom (nawiasem, w II tomie swych wspomnieñ B. Gleichgewicht pisze jak zmienia³o siê ju¿ w po³owie 1942 roku w Azerbejd¿anie jego ¿ycie – mundur, jedzenie – oraz jaka by³a ró¿nica miêdzy ZIS-ami a Chevroletami). Brakowa³oby tylko nowego rz±du na Wyspach, rozejmu brytyjsko-niemieckiego – i teraz mieliby¶my w Europie ju¿ 74 rocznicê 1000-letniej Rzeszy.
Handel amerykañski korumpowa³ pó³ ¶wiata? Kto jeszcze pamieta s³owo „Lockheed” nie ma jak zaprzeczyc. Ale gdy gówno wyp³ynê³o na wierzch, tak odmienili techniki dzia³ania, ¿e to oni rozsiewaj± po ¶wiecie modele etycznych dzia³an komercjalnych. Wykorzystywali do rozpaczy tani± si³ê robocz± z tzw. Trzeciego Swiata? Tak, ale to przyk³ad ubezpieczeñ i dobrych zarobkow w filiach firm pó³nocno-amerykanskich popiera w ca³ej Ameryce Poludniowej (i nie tylko tam) cywilizowane relacje kapita³u i si³y roboczej.
CIA wykorzystywa³o „Peace Corps”, ¿eby przenikn±æ w ró¿ne miejsca, gdzie nie mia³o jak wej¶æ przedtem? Bez w±tpienia. Ale spotka³em kilkadziesi±t osób, które wda³y siê za m³odu w ten projekt pochodz±cy z inspiracji grupy Kennedy'ego i odda³y dziwnym krajom parê lat swojego ¿ycia i wysi³ku, zyskuj±c nieco wiedzy o ¶wiecie i jego komplikacjach.
Cokolwiek powie siê o USA, ma to szanse byæ prawd±. Ale nie ma gwarancji, ¿e m±drym bêdzie wypisanie takiego zdania na sztandarze.
Nawet ten têpak i hipokryta Bush, którego bliski mi P. nazywa w najlepszym przypadku... a, mniejsza o to. Ale zerknijmy na to nagranie. Rok 2006, w sali pe³nej dziennikarzy G.W.Bush pojawia siê razem ze swoim sobowtórem (komediant Steve Bridges). Sobowtór wydrwiwa go jak siê da, Bush wspó³gra lojalnie i udaje siebie samego jeszcze g³upszego ni¿ jest. A potem siedzi spokojnie i s³ucha jak inny komik, Stephen Colbert, wygaduje mu co sobie tylko chce. (Komu brak czasu na ca³y ten film, tekst Colberta znajdzie tu.) Czy jest inny kraj z takimi obyczajami? Zestawiaj±c to z nadêt± kaczk± w formie kartofla, mo¿na umrzeæ ze ¶miechu.
Przepraszam, znowu siê rozgada³em. Zamierza³em tylko powiedzieæ, ¿e nie da siê podaæ ca³ej prawdy o USA, bo zajmie ona chyba ca³y serwer.