S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Strefa cienia

Podzia³ ¶wiata jest tak jasny, tu fakty, tam idee.
Tu pewno¶æ i eksperyment, tam hipotezy i dziwne
rozumowania. Wybierzmy sobie bohaterów, których,
jak pokémonów, wy¶lemy do walki: niech tu bêdzie
naukowiec Newton, a tam biskup Berkeley. No i co,
nauka i rozs±dek wygrywa? Niekoniecznie. Newton
by³ geniuszem, czê¶æ swojej genialno¶ci u¿y³ na
badania alchemiczne. A idealistyczny Berkeley (mam
nadziejê, ¿e u¿yta etykieta od razu go roz³o¿y³a
w tej walce), ten idealista, krytykuj±cy teoriê
Newtona u¿ywaj±c± fluent i fluksjonów ... no, ten
pan mia³ sporo racji. U¿ywano przez dobre 200 lat
bardzo mistycznych terminów, usprawiedliwieniem
by³o to, ¿e dawa³y dobre wyniki. A Berkeley bi³ je
s³usznie, logicznie i wytrwale.

Wiêc sprawy nie s± tak jasne... Arty¶ci zawsze nas
przestrzegali. Nie, zamiast traktatu o artystach
i naukowcach przypomnê jeden film, „Powiêkszenie”
Antonioniego. Zacieraj± siê granice miêdzy by³o
i nie by³o, wchodzi niepokoj±ce byæ mo¿e i opuszczamy
¶wiat pewno¶ci...

¯ycie w Sieci jest takie. Czy ¶liczna blondynka Kasia,
której zdjêcie i wiersze dostajê, istnieje czy jest tworem
jakiego¶ szesnastolatka i myszki buszuj±cej po
poetyckich witrynach? Rewelacje z Wikipedii to efekt
uczciwych dociekañ czy wynik zak³adu dwóch
podchmielonych dowcipnisiów? Bajka Dwóch przyjació³
jest dla dzieci czy dla gejów? Na tej pustyni pe³no
jest ko¶ci naiwniaków, co klikali gdzie nie trzeba...

Ale najmocniej odczuwa siê tê niewiarê w realo¶æ gdy
pojawiaj± siê sprawy ¿ycia i ¶mierci. Na szczê¶cie
rzadko, bo to rozpuszcza równowagê psychiczn±. Dwa
dziwne przypadki, które by³y blisko... Spytam E.Z.
czy mogê opowiedzieæ co jej siê zdarzy³o. A poprzednie
zdarzenie... jakie zdarzenie, przecie¿ nic nie by³o...

A.K. chyba nigdy nie sypia³, bo dzwoni³ do mnie skypem
o dziwnych porach. I robi³ naszym rozmowom reklamê,
parê razy przywo³a³ na „konferencjê” swoich przyjació³.
Jeden z nich, Oskar, zadzwoni³ pó¼niej sam do mnie,
potem ja do niego... Inteligenty, zrównowa¿ony, m³ody,
rozmowy by³y przyjemno¶ci±. Kiedy¶ A.K. dzwoni i mówi,
¿e Oskar nie ¿yje. Znaleziono z rana cia³o w jakiej¶
klatce schodowej. Policja mówi o narkotykach, ale A.K.
rêczy, ¿e Oskar ich nie u¿ywa³. „Kiedy to by³o, rano?”
pytam. Przecie¿ to niemo¿liwe, dzwoni³ do mnie przed
godzin±, by³em poza domem, gdy znalaz³em rejestr
próby rozmowy jego skype nie odpowiedzia³. Tym razem
A.K. jest zszokowany, s³yszê niedowierzanie. Robiê
zrzut ekranu pokazuj±cy pasek skype'a, ¿e u¿ytkownik
Oskar by³ przed 2 godzinami w Sieci. A.K. nie ¿artuje,
znam ju¿ trochê jego intonacje. Kto¶ z rodziny
sprawdza³ kim jest cz³owiek, do którego w ostatnich
dniach Oskar dzwoni³? A.K. zarêcza, ¿e w rodzinie
Oskara nie potrafi± pos³ugiwaæ siê skypem. Policja
do domu Oskara jeszcze nie dotar³a. Wiêc..

Wiêc nic. Nie wiem, nie bêdê wiedzia³. Zosta³o
wyobra¿enie o cz³owieku i parê zapamiêtanych anegdot.
I rejestr komputerowy, który kiedy¶ zanik³ przy
instalowaniu nowego Ubuntu...

niedziela, 14 pa¼dziernika 2007, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/10/14 08:15:23
"A ludzie mówia i mówi± uczenie, ¿e to nie ³zy ale kamienie ..."
Na tym ¶wiecie prawie wszystko mo¿na wyjasniæ w racjonalny sposób, ale nauka to równie¿ wyja¶ni³a, ¿e "prawie" robi wielk± ró¿nicê. Trudno doszukaæ siê jakiego¶ przekonuj±cego wyja¶nienia jakim cudem strumieñ elektronów uporz±dkowany w 0 i 1 dotar³ do Ciebie, choæ teoretycznie nie powinien. I pewnie nie uda siê juz tego wyja¶niæ, ale ¶wita potrzebuje równie¿ nieco ducha, którego Newton nie opisa³.
-
2007/10/14 11:10:18
niesamowite.
A¿ chcia³oby siê rzuciæ ogranym:"s± takie rzeczy na niebie i ziemi o których siê filozofom nie ¶ni³o".
Czasem sceptyk ³amie siê w konfrontacji z dziwno¶ci± przypadków tego ¶wiata...

Kilka dni temu dosta³am telefon. "Którego wrze¶nia zmar³a twoja mama?"(cztery lata temu) -brzmia³o pytanie. Tego i tego-odpowiedzia³am.
"dziwne, w tym dniu(tego roku) zakwit³a ró¿a, która od twojej mamy dosta³am 5 lat temu..."
Oczywi¶ci, ze wszystko da siê wyt³umaczyæ. Tylko nie na ka¿de wyt³umaczenie jeste¶my w stanie trafiæ.

Dziwne to


-
2007/10/14 14:28:22
Drogie Panie, wcale nie zaskakuje mnie, ¿e pierwszy odzew dostajê od osób, do których jednocze¶nie stosuj± siê s³owa „religijne” oraz „racjonalne”... I d³ugo by o tych sprawach mówiæ, ale to nie³atwo w miejscu publicznym. Jak tematy seksualne, podejmowanie ich w t³umie niesie ryzyko niem±drego trywializowania. To dlatego, ¿e jak z pó³inteligentem, który jest w istocie bikretynem, podane schematyczne zlewki nauki s± po¶ledni± religi±. Entuzjastycznie podpisujê siê pod uwag± o „prawie”, bo w szparze miêdzy jasnym a prawie jasnym mie¶ci siê ca³y rozwój nauki. Sprawdzê czy „The Abacus and the Rose - A New Dialogue on Two World Systems" Josepha Bronowskiego jest prze³o¿ony na polski. Je¶li nie, prze³o¿ê rewelacyjny urywek na temat tego rozziewu miêdzy opisem i prawie opisem.

Co do niepokoj±cych zbie¿no¶ci, te¿ cokolwiek ich mam do opowiedzenia z w³asnego ogl±du, ale nie ma po¶piechu. Zima bywa d³uga, jest czas na d³u¿sze opowie¶ci...
-
2007/10/14 23:22:26
Dzisiaj zadzwonil do mnie Tato. Nie bylo mnie w domu, J. dal mi znac na komorke, wiec oddzwonilam i mowie, ze oddzwaniam. Tato na to, ze to on oddzwanial, bo mial na Skype nieodebrana rozmowe ode mnie.
Wiarygodnosc Skype'a jest chyba jeszcze mniejsza, niz Wikipedii.
-
2007/10/15 00:51:16
@Vierablu: w tym roku co¶ im siê pokrêci³o - nawet jest ju¿ co¶ w rodzaju ich wirusa, konferencja z udzia³em kilkudziesiêciu osób. Poprzednio tego nie by³o. Elephantiasis.