S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Patrick Desbois

Gdyby nie ludzie maj±cy dzi¶ ponad siedemdziesi±tkê,
niewiele mogliby¶my siê dowiedzieæ o tym jak opuszczali
¶wiat ukraiñscy ¯ydzi. Na radzieckiej Ukrainie problem
nie istnia³, zosta³ zamilczany, je¶li pomin±æ Babi Jar.
Nie dowo¿ono ich do O¶wiêcimia, zabijano na miejscu.
Jeden cz³owiek, jedna kula. Je¶li strzelec by³ mierny,
pech umieraj±cego.

¦lady w kulturze? Chyba tylko jedna powie¶æ z 2002r.
(Jonathan Safran Foer, Wszystko jest iluminacj±, polskie
wydanie WAB z 2003), maj±ca przejmuj±c± dedykacjê
„Prosto i niemo¿liwie: mojej Rodzinie”. (Oparty na niej
film jest nieoczekiwanie poetycki.)

W roku 2004 pojawi³ siê na scenie dawnych wydarzeñ
francuski ksi±dz Patrick Desbois. Wyniki 700 wywiadów
i mozolnej pracy popieraj±cej go ekipy z organizacji
Yahad-In Unum sprawi³y, ¿e paryski uniwersytet Paris IV
zorganizowa³ na pocz±tku tego tygodnia (1-2/X/2007)
Colloque La Shoah en Ukraine. Do teraz nie ma wiele
w Internecie o znaleziskach (¶wiadkowie i groby)
ksiêdza Debois, ko³o 50 powtarzaj±cych siê prasowych
doniesieñ. Po polsku tylko informacja Anny Rzeczyckiej
z 21/VI/2007 na witrynie internetowego francuskiego
radia.

Mo¿e trochê zainteresowania hañb± przesz³o¶ci wzbudzi
artyku³ w dzisiejszym NYT. ¦wiat ju¿ chcia³ zapomnieæ,
ale jeden Francuz upar³ siê, by te pó³tora miliona osób
wróci³o – je¶li nie one, to przynajmniej ich cienie bêd±
mog³y pojawiæ siê.

Zaciekawi³o mnie, ¿e jako m³ody cz³owiek Patrick
Desbois uczy³ w zachodniej Afryce matematyki. S±dzê,
¿e (jak parê osób, które zna³em) trafi³ tam odmawiaj±c
s³u¿by wojskowej; m³odzi Francuzi maj± (mieli?) tê opcjê
pozwalaj±c± na zast±pienie jej paruletnim okresem
dzia³ania oddalonego od wojska, najczê¶ciej w³a¶nie
jako nauczyciele we francuskojêzycznej Afryce.

 

sobota, 06 pa¼dziernika 2007, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/10/06 17:40:53
Dziêki, o Babim Jarze s³ysza³am ale o reszcie nigdy i nigdzie. Dobrze,¿e przypomnia³es.I da³es temat.
-
2007/10/06 18:30:20
Wiemy, co jest nam dane wiedzieæ. Przypuszczam, ¿e niewielu Polaków zna makabryczn± historiê Ukraiñców odes³anych przez brytyjski rz±d z Niemiec do radzieckich ³agrów w 1945, choæ Nikolai Tolstoy (zachowujê angielsk± pisowniê, bo to jednak brytyjski pisarz i polityk) tyle ksi±¿ek i artyku³ów o tym napisa³... Ale przypuszczam, ¿e po polsku nic z tego nie pojawi³o siê. A wiesz, chyba wrzucê wpis z paru s³owami o tej historii, bo pokazuje ona, ¿e czasami gwa³cenie praw ludzkich i wolno¶ci prasy ³±czy siê nie z Tad¿ykistanem a ze Zjednoczonym Królestwem. A u nas te¿ chyba nic o tym nie ma...
-
2007/10/06 22:42:12
Andsolu, jest znana. Hm, precyzyjniej: ja np. znam. Ale nie pamiêtam sk±d konkretnie, czyta³em o tym parê razy i, je¶li dobrze pamiêtam, nie by³o to ani po rosyjsku, ani po angielsku. Znaczy, musia³o byæ po polsku.
-
2007/10/06 22:49:23
Ach, jeszcze o Foerze. Ja jestem fanem tego zaskakuj±co m³odego (ur. 77) pisarza. "Wszystko jest iluminacj±" przesz³o w Polsce bez wiêkszego echa, co mnie zdziwi³o, bo jest ¶wietnie napisana, na kilku poziomach rozegrana, tematycznie (dla polskiego czytelnika) te¿ powinna byæ ciekawa. A tu ¶rednio. Wiêkszym powodzeniem cieszy³ siê film (tzn. wiêcej osób go wspomina), ja go nie widzia³em, specjalnie ;), bo wolê mieæ w pamiêci ksi±¿kê. (Niestety, obejrza³em "Diunê" Lyncha, i tfu, zosta³a ta ekranizacja, choæ nienamolnie, w g³owie; na szczê¶cie – niedominuj±co.)

A niedawno wysz³a po polsku druga ksi±¿ka Foera, "Strasznie g³o¶no, niesamowicie blisko", post-11-wrze¶niowa, je¶li tak mo¿na w skrócie uj±æ jej tematykê. Ale jest, oczywi¶cie, i w±tek ¿ydowskiej emigracji do Stanów i ró¿ne inne w±tki, które mo¿na by (jak s±dzê) ju¿ nazwaæ "foerowskimi".
-
2007/10/06 23:02:44
Nameste, nie umiem precyzyjnie nazwaæ trudno¶ci, któr± spotyka tu rozchodzenie siê informacji. Z pewno¶ci± to nie Kraj
z cenzur± chiñskiego typu i zapewne gazety podawa³y stosowne informacje, ale jako¶ nie wesz³o to do obiegu _wa¿nych_ informacji i chyba ksi±¿ek To³stoja na ten temat nie wydano po polsku. Ju¿ koñczê spisywanie krótkiego wprowadzenia do tematu i s±dzê, ¿e bêdzie to jak to bywa z tekstami o dawnych sprawach: olbrzymiej wiêkszo¶ci ludzi nic a nic to nie obchodzi, niektórzy (jak Ty) znaj± sprawê, przynajmniej w g³ównych zarysach, ale paru osobom, które np. z powodu niedu¿ego wieku nie wiedz± o co chodzi a na mój tekst siê natkn± (a mam nadziejê, ¿e mój opis archiwów utrudni google'owi zagubiæ informacjê w ¶mietniku), u³atwi to dotarcie do bardziej szczegó³owych opracowañ.
-
2007/10/06 23:06:50
Nameste, jeszcze raz: gdyby¶ jednak chcia³ zaryzykowaæ (a sama jêzykowa warstwa filmu czyni go b. ciekawym), podaj namiary przez skype'a, pode¶lê Ci p³ytkê.