Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Nie muszę tańczyć małpy

Ongiś wstrząsnęła mną publiczna scenka z majorem
zwracającym się do kapitana per „ty chuju”. Wszelkie
uroki pozycji w owej hierarchii wyblakły w jednej chwili.
Coś podobnego odczułem widząc znany taniec małpy
w wykonaniu Steve Ballmera. Rozumiem, że być CEO
i mieć konto bankowe CEO to jest ceoś, ale ile tam by
nie było zer, to taniec małpy musi źle działać na parę
organów. Szczególnie na mózg, o ile został w ciele.

Okazało się, że nawet z owej żenującej sceny można
zrobić coś na kształt sztuki. Stoi to w Sieci już od dwa
miesiące, ale dopiero teraz to spotkałem. Może nie tylko
mnie to rozbawi?

niedziela, 07 października 2007, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/10/07 10:28:56
Mnie, mówiąc delikatnie, zaskoczyło:)
-
2007/10/07 12:40:56
Przyszło mi do głowy: adrenalina natural („jestem największą małpą stada”) czy może wywołana przez chemię?
-
2007/10/07 12:42:26
Natural chyba jednak:)Za duża koordynacja ruchów:)
-
2007/10/07 12:44:18
Wybacz „natural”. Wygląda na to, że przed pełnym obudzeniem się myślę po portugalsku...
-
2007/10/07 22:29:33
małpa małpą, a kolejne pokolenie będzie głuche. Podejrzewam zmowę producentów tych cacek z laryngologami
-
2007/10/07 23:46:11
To się nieźle wpisuje w tezy Landmanna, w którym się rozczytuję (i którego zamierzam
obficie cytować). Pociecha: pokolenia kolejnego po kolejnym nie będzie, bo zanika zainteresowanie wszelką odmianą gimnastyki.
-
2007/10/08 09:48:16
Będzie. Za to każdy będzie miał swoją szufladkę z pipe line z żarełkiem, drugą pipe na ścieki i stałe łącze do internetu