Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Japoński porządek
Krótka wycieczka do świata japońskich (a tak naprawdę
chińskich) ideogramów, nazywanych kanji (znaki) rzuca
nieoczekiwane światełko na pewne matematyczne pojęcie.
Kanji brzmi z japońska noczi i znaczy „potem, z tyłu”.
Kanji czyta się mae i znaczy „przedtem, z przodu”. Ale
lepiąc dwa kanji, czyli tworząc jukugo nie tylko wraca się
do chińskiej wymowy (na ile japońska fonetyka na to
pozwala) ale też tworzy się zupełnie nowe pojęcie.
(Typowy przykład: łącząc górę z ogniem tworzysz wulkan.)
W podanym przypadku zamiast noczi-mae czyta się zen-go
i zlepiony symbol (potem-przedtem) znaczy „porządek”.

Matematyczny delikates. Żeby ustawić elementy jakiegoś
zbioru w ordynku muszę wiedzieć co jest przed czym.
Czysta esencja jednego z ważnych, choć elementarnych
pojęć. Dziś nie opowiem co matematyk z tym wyrabia,
jak pojawia się definicja, że to relacja przeciwzwrotna,
antysymetryczna, przechodnia z prawem trychotomii
,
bo jeszcze na to za wcześnie. Ale wierzę, że tam też
niebawem dojdziemy.
czwartek, 25 października 2007, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/10/25 10:20:43
Pozdrawiam w deszczowy dzien:-)
-
2007/10/25 13:39:21
Japoński?Czym mnie jeszcze zaskoczysz.?
-
2007/10/25 17:01:11
@Aniagra13: cieszy, że mimo zagrypienia znalazłaś chwilkę na wpadnięcie. I pamiętaj, cukier krzepi, ale likier dużo lepij.

@Acel: podrzutami naleśników na dwóch patelniach? Na windsurfie, rzecz jasna.