Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Jacques Prévert

Była śliczna, zabawna, inteligentna, no, wszystko,
co przesądy każą kojarzyć z Francuzką. I świetnie
nas uczyła języka w laboratorium językowym w Orsay.
Co za ulga po dniach Alliance Française, gdzie tym
dzikusom z Polski czy z Gambii kazano odgrywać
scenki z obsługiwaniem klienta w restauracji. No,
kultura francuska w akcji, bien sûr. Więc w Orsay
materiałem był głównie Montand i Mouloudji śpiewający
Préverta. Okoliczności ostatnich dni przypomniały mi
jeden z tych tekstów i spróbowałem go spolszczyć. Może
ktoś już to zrobił ale co mi tam. Oto tekst i przekładaniec.

Quelqu'en

Un homme sort de chez lui
C'est très tôt le matin
C'est un homme qui est triste
Cela se voit à sa figure
Soudain dans une boîte à ordures
Il voit un vieux Bottin Mondain
Quand on est triste on passe le temps
Et l'homme prend le Bottin
Le secoue un peu et le feuillette machinalement
Les choses sont comme elles sont
Cet homme si triste est triste parce qu'il s'appelle
Ducon
Et il feuillette
Et continue à feuilleter
Et il s'arrête
A la page des D
Et il regarde à la colonne des D-U du …
Et son regard d'homme triste devient plus gai plus clair
Personne
Vraiment personne ne porte le même nom
Je suis le seul Ducon
Dit-il entre ses dents
Et il jette le livre s'époussette les mains
Et poursuit fièrement son petit bonhomme de chemin.


Ktoś

Wyszedł człowiek na chodnik
Lampa jeszcze się jarzy
Człowiek ma w sobie smutek
To widać po jego twarzy
Znienacka w kuble od śmieci
Stary tom „Kto kim jest” dostrzega
Czego to ludzie nie robią
Kiedy im smutek dolega
Człowiek bierze tę księgę
Nieco ją otrząsa kartkuje od niechcenia
Wszystko jest takie nijakie
Smutny człowiek jest smutny bo się nazywa
Cipieniak
Strony przewraca
Obraca
Do strony na C nawraca
Na listę z C-i spoziera
I spod smutku mu uśmiech przeziera
Nikt
Ale to nikt nie nosi
Mojego nazwiska Cipieniak
Wypuszcza między zębami
Rzuca książkę ręce otrzepuje
I z dumą swój spacer bez celu podejmuje.

 

środa, 10 października 2007, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/10/10 05:46:36
Znowu mnie zadziwiasz :) Świetne !
Francuski liznęłam na srudiach, ale kompletnie nic mi nie zostało w głowie.
-
2007/10/10 10:43:15
Bardzo ładne.:) Wtrącam moje 3 eskudos. Zamiast "Cipieniak"mógłby być "Kuciapek",bo jakoś brzmi bardziej po polsku, ale "to co zwiemy różą jest także piękne innym słowem zwane".
-
2007/10/10 12:09:13
Kim Ty jesteś naprawdę?. Zadziwiasz mnie jak nikt inny do tej pory.I dziękuję za to.
-
2007/10/10 16:53:58
@Acel: kto ja jestem? Polak mały. Tylko troszkę większy od kaczuszki. Aha, możesz mnie chwalić, woda sodowa nie uderzy, bo widziałem _naprawdę_ wielkich i znam trochę skalę.

@Antrim: nasze escudo nazywa się real bo my mamy niepodległość! Z Kuciapkiem chyba masz rację, bo to nawet stosownie z Gałczyńskim by Préverta wiązało, ale uprzednie badania dopuszczalności wykonałem, nazwisko jest do pomyślenia, patrz przegląd spisu nazwisk polskich:
grep Cip nazwiska.html
18356 299 Cipa
19354 281 Cipkowski
19757 274 Cipior

Najpierw stoilicznik pozycji (wśród 20 tysięcy nazwisk), druga mówi ilu nosicieli nazwiska wyłowiono.

@Marzatela: wiesz, sam siebie zaskoczyłem nierozważną odwagą.